środa, 28 maja 2014

Sztuka podrywu.

O teoriach podrywu mądrzy (lub mniej mądrzy) ludzie napisali obszerne księgi. O tym gdzie szukać, jak zagadać, jak kusić, nawet ktoś gdzieś wspomniał o tym jak operować mową ciała i jaką odległość zachować ---> -.- Wszędzie powtarzający się banał o uśmiechu, pozytywnym nastawieniu, o tym, że trzeba się `otworzyć` i najlepiej szukać nie szukając. Szczerze to chciałabym zobaczyć tych wszystkich ekspertów w akcji. Jeden z rozdziałów, zatytułowany `Na co lecą kobiet' zachęcał Panów, żeby bardziej zadbali o swój wygląd, używali wybielającej pasty, pryskali się wonnymi zapachami i nie drapali po tyłku w obecności kobiet. Nie mam pojęcia kto to czyta (poza ciekawską mną, która chce sprawdzić co oferuje `konkurencja`). Moja recepta dla Panów będzie prosta i zawrze się raczej w jednym zdaniu: KOBIETY LECĄ NA PEWNOŚĆ SIEBIE. Teorię tą stworzyłam już w okresie prenatalnym! (no dobra, w gimnazjum). Był taki jeden cwaniaczek, w którym kochała się każda małolatka ze mną na czele. I choć wokół tyle poukładanych młodzieńców z dobrego domu każda marzyła o tym, żeby stać się ofiarą jego wilczego spojrzenia. W teorii najcudowniejszy okaz w szkole, w praktyce przeciętny nastolatek z pryszczatą cerą i brakiem w uzębieniu. Ale kto by się tam przejmował że kłów brakuje gdy on taki niedobry! Niestety prawda jest taka, że kobiety kochają maczo, którzy nierzadko zarzucą chamskim tekstem albo wprost wypowiedzą swoje intencje. Następnie on się zamienia pod magicznym wpływem jej kobiecej siły i wszyscy żyją długo i szczęśliwie. Kto oglądał Piękna i Bestia ten nie potrzebuje czytać żadnych głupich poradników.

Z okazji ciepła zakładam kwiaty.

Napisała: Pati.
Zdjęcia: Marsi.