poniedziałek, 19 września 2016

O kilka lat za daleko.

Często słyszymy od Was, że lubicie słuchać naszych opowieści z czasów szkolnych. Mam w głowie mnóstwo historyjek, definiujących tamte czasy. Nigdy nie należałyśmy do zamkniętych w sobie dzieci, które wolny czas spędzają grając w grę Mario. Jako dzieci miałyśmy mnóstwo dzikich planów i ambicji. Ich realizację odkładało się rzecz jasna do czasu `aż skończę osiemnaście lat`. Każdy gimnazjalista marzy o dowodzie osobistym bo wydaje mu się, że otwiera on furtkę do innego życia. W świecie dorosłych jeździsz autem gdzie chcesz, nie mówisz dokąd wychodzisz i wracasz nad ranem, możesz nocować u koleżanki, której nie zna Twoja mama, a jeśli wytracisz miesięczne doładowanie telefonu w tydzień - możesz kupić kolejne. Ogromny sprzeciw budził fakt, że w klasie maturalnej potrzebujesz usprawiedliwień Twojej nieobecności od rodziców, niedorzeczność! Dziś, gdy jesteś już po osiemnastce, a może nawet bliżej Ci do kolejnej, marzysz o tym żeby w sklepie zapytano Cię o dowód. Gdy usłyszysz, że fryzura Cię odmładza to za miesiąc ścinasz się tak samo. Lubisz słyszeć, że wyglądasz świeżo, preferujesz towarzystwo młodszych od siebie a w skrajnych przypadkach ustawiasz przekłamaną datę urodzenia w informacjach o sobie. W szkole szacunek miała dziewczyna, w której kochał się Antek z najstarszej klasy. Dziś modnie jest mieć faceta młodszego o parę lat, a może nawet pokoleń. Oś czasu w którymś momencie się zagina, za wszelką cenę chcemy oszukać czasoprzestrzeń. Nieraz brakuje mi czasów, gdy wychodziłam z kanapką na podwórko a przed wyjście prosiłam `mamo, dasz mi dwa złote na loda?`. Gdy dostałam pięć złotych, czułam się jak największy zarobas. Pięć złotych z czasów podstawówki to nie ten sam piątak co dziś. W dzieciństwie nie omijaliśmy kałuż i jak ognia unikaliśmy łączenia płytek chodnikowych. I to było w nas super.



Konkurs mBank!

Gdybyś nadal był dzieckiem i wygrał 760 zł, na co byś je wydał? Odpowiedz na pytanie w komentarzu pod tym postem i zgarnij Prezent Niespodziankę. W odpowiedzi nie zapomnij dopisać swojego adresu mailowego. Na Wasze zgłoszenia czekamy do końca września. Do autora najciekawszej odpowiedzi zgłosimy się mailowo 1 października.
Czas, start!

Dlaczego warto jeść bataty?

Zdrowe odżywianie kojarzy się nam często z kilkoma podstawowymi produktami, które stosujemy zamiennie. Prawda jest jednak taka, że mamy mnóstwo rzeczy, po które moglibyśmy sięgnąć. Często zapominamy o owocach morza, rybach, białych serach. Wiadomo, że ryż i kurczak jest dużo tańszy i łatwiej dostępny niż szparagi albo krewetki. Nie oznacza to jednak, że menu musi być okrojone i monotematyczne. Warto włączać do swojej diety przeróżne produkty, które zapewniają nam odpowiednie składniki i minerały. Ostatnio zakochałam się w batatach. W dzisiejszym przepisie mój pomysł na ciekawe danie z udziałem słodkich ziemniaków.

Dlaczego warto jeść bataty?
Zawierają prawie wszystkie niezbędne człowiekowi witaminy i minerały. Są dużo lepszym źródłem błonnika niż większość produktów zbożowych, co świetnie wpływa na nasz metabolizm. Mają niski ładunek glikemiczny, dostarczają mnóstwo przeciwutleniaczy oraz są bardzo sycące. 


Czego potrzebujemy?

pieczone bataty:
dwa bataty
duży pomidor
pietruszka świeża
szczypiorek świeży
oliwa z oliwek
sól, pieprz, przyprawy

pasta z makreli:
jedna wędzona makrela
czerwona papryka
dwa ogórki kiszone
jedna czerwona cebula
świeży koperek
dwie łyżki koncentratu pomidorowego
pieprz

Jak to zrobić?
1. Pomidora parzymy we wrzątku, aby pozbyć się skórki. Kroimy na drobne części.
2. Bataty myjemy, kroimy na cząstki i układamy w blasze pokrytej papierem do pieczenia.
3. Kawałki pomidora układamy na słodkich ziemniaczkach. Polewamy bataty oliwą z oliwek, dodajemy przyprawy (pieprz, sól, curry, czosnek, papryka). Całość posypujemy świeżą pietruszką oraz szczypiorkiem. 
4. Tak przygotowane bataty pieczemy przez 20-25 minut w piekarniku nagrzanym do 200 st. C.
5. Mięso ryby oddzielamy od ości. Trzeba to zrobić uważnie, aby żadna ość nie dostała się do pasty.
6. Warzywa kroimy w bardzo drobną kostkę.
7. Wszystkie składniki mieszamy, dodajemy koncentrat pomidorowy.
8. Przyprawiamy do smaku. Proponujemy zrezygnować z soli ponieważ wędzona ryba sama w sobie jest już słona. Pieprz albo odrobina czerwonej papryki będą idealne. 

Smacznego !

Sprawdź nasz najnowszy odcinek na  pt. My Gimbusy, Storytime czyli przypał w  gimnazjum

wtorek, 13 września 2016

Małe zoo.

Każdy z nas przypomina jakieś zwierzę. Lwa, hienę albo puchatego kotka. Nasz zwierzęcy charakter zmienia się w zależności od godziny.Wieczorami lubimy być chomikiem, takim, który wchodzi do kołowrotka i zaczyna się nakręcać. Gdy lezę w łóżku i nie mogę zasnąć zaczynam się nakręcać bo do głowy przychodzi mi tysiące rzeczy, niedokończonych spraw, problemów i pomysłów. ! Może chomiki dlatego właśnie nie mogą spać? Może intensywnie myślą o przytłaczającej je szarej rzeczywistości? Miałyśmy kiedyś chomiki, ich klatkę trzeba było wynosić na noc do kuchni, tak bardzo myślały. Nocą myśli biegną swoim tempem, rzeczywistość przybiera inną postać, czasoprzestrzeń się zagina. Niewielkie łóżko wydaje się bardziej puste i w pewnym momencie masz ochotę przytulić się do ładowarki od laptopa, która osiąga tę samą temperaturę co ciało człowieka (to tak w formie ciekawostki). Wszystkie smsy, maile i wiadomości od zakopanych pod dywan miłości dziwnym trafem zwykle otrzymujemy w okolicach godziny 1:27. Należy pamiętać o tym, że nocą życie przybiera inną postać. To, co tuż po północy jawi się w wyraźny sposób, nad ranem wcale już tak nie wygląda. Jeśli następnym razem będzie Cię korciło wysłanie nocnej wiadomości do innego chomika, poczekaj do rana. Najlepiej wynieś jego klatkę do łazienki i nakryj ręcznikiem. W nocy nasza natura jest zbyt skomplikowana. Nasz mama zawsze powtarzała, że chomik to duża odpowiedzialność! Miała chyba rację.


Szukasz modnych ubrań w najniższych cenach? Sprawdź 
Dodatkowo, z kodem: siotrybukowskie, otrzymasz 10% zniżki na całą kolekcję.

bluza- Denley 79.99 zł    z kodem: SIOSTRYBUKOWSKIE 10% zniżki na całą kolekcję  (ważne do 31.10.2016r.)
body- Selfieroom 75 zł
buty- Selfieroom 89 zł
zegarek- Kenzo
bransoletka tracker- Swarovski
spodenki - h&m 59 zł

Sprawdź nasz odcinek na  pt. Lookbook Fit&Fashion

Napisała: Pati

Na zdjęciach: Marsi

środa, 7 września 2016

Zostań Legendą.

Jakiś czas temu relacjonowałyśmy Wam na Snapchacie przebieg planu zdjęciowego do najnowszej kampanii Samsung Galaxy S7 #zostanlegenda. Towarzyszyłyśmy Mai Kuczyńskiej, 16-letniej Mistrzyni Świata Juniorów w akrobatyce powietrznej w tunelu aerodynamicznym. Plan zdjęciowy był bardzo długi, trwał całą noc, ale efekty są niesamowite. Maja to zdolna dziewczyna, której charakter idealnie wpisuje się w filozofię marki Samsung. Byłyśmy oczarowane oglądając jej taniec, wymagający niesamowitej sprawności fizycznej. Pierwsza część planu zdjęciowego odbyła się na dachu jednego z warszawskich budynków, skąd widać było całe miasto. Następnie przenieśliśmy się do tunelu areodynamiczngo Flyspot. W trakcie nagrań relacjonowałyśmy Wam backstage, a wszystkie filmy i zdjęcia wykonywałyśmy najnowszym Samsungiem Galaxy S7 edge. Od lat korzystamy z telefonów tej marki i śmiało możemy stwierdzić, że jakość zdjęć jest nieporównywalnie lepsza od poprzednich modeli. Udział Mai w kampanii podkreśla znaczenie słowa energia, która pozwala oderwać się od wszystkiego i po prostu być sobą.

Jeśli jesteście ciekawi efektów współpracy Mai z marką Samsung przy kampanii #zostanlegenda, zapraszamy do sprawdzenia ---> tutaj! 

poniedziałek, 5 września 2016

Koniec lata.

Lato się kończy i pora wrócić do szarej rzeczywistośći. Gdy byłam nastolatką bardzo lubiłam ten okres bo kojarzył mi się z kupowaniem pachnących okładek na zeszyty. Dziś, z początkiem września, dopada mnie bardzo sentymentalny nastrój. Lubię siedzieć w pochmurny dzień (taki jak dziś) z kubkiem herbaty pod kocem i oglądać zdjęcia z dzieciństwa. Według życiowych poradników, marnowanie czasu jest największym wrogiem naszej ambicji. A ja tak nie uważam. Czasem lubię się zatrzymać i wyciągnąć Kartony Przeszłości. Są w nich moje stare zeszyty w tych właśnie pachnących okładkach, bilety do zoo, karty telefoniczne, pocztówki i pamiątki z latarni w Kołobrzegu. Ulubiony jest śpiewnik harcerski i zeszyt zwany `Złote Myśli`. Taka podroż wgłąb przeszłości wcale mnie nie dołuje, wrecz przeciwnie. Przeszłość potrafi być bardzo inspirująca. Wrzesień jest dla mnie odpowiednim miesiącem na wprowadzenie w życie zmian. Nie mówię o banalnym `od jutra się odchudzam i chodzę na siłownię`. Chodzi mi raczej o coś więcej niż cielesność. Według horoskopów, wrzesień to idealny czas na odkrywanie w sobie nowych umiejętośći, pięlęgnowanie kontaktów z ludźmi i wyciąganie wniosków z dotychczasowych poczynań. W Kartonie Przeszłości jest też mój pamiętnik, niejeden. Głupio się go czyta, ale mając piętnaście lat mało kto mądrze prawi. Gdy się człowiek zastanowi nad tym co było często dochodzi do wniosku, że wiele beznadziejnych chwil miało swój pozytywny wpływ na teraźniejszość. Na codzień trzeba jednak trzymać tę przeszłość pod kontrolą, najlepiej szczelnie zamkiętą w szafie. Jeśli skończysz to czytać, zajrzyj do swojej własnej skrzyni skarbów. Na pewno jest w niej coś, o czym dawno nie pamiętasz.

Dzisiejsza stylizacja inspirowana końcem lata. Do jej uzupełnienia dobrałam lakier hybrydowy Semilac . Deszczu nie przewidziałam.


Lakiery hybrydowe są idealnym rozwiązaniem dla tych kobiet, które cenią sobie czas. Manicure hybrydowy wykonuje się raz na dwa tygodnie. Kolor jest wytrzymały, nie odpryskuje, a dzięki bazie witaminowej dwukrotnie zwiększa ochronę płytki. W tym miesiącu bliżej nam do jesiennych kolorów, które idealnie wspólgrają z cieplejszymi stylizacjami. Zestaw do domowego manicure hybrydowego to wydatek rzędu 219 zł. Kolory dobieramy wedle uznania, co nie jest łatwym zadaniem ze względu na ogromny wybór. 

Sprawdźcie szczegóły na oficjalnej stronie Semilac ---> tutaj


kurtka- House 169,99 zł 
choker ręcznie robiony- Pracownia Agaty 20 zł
spodenki- Sinsay 39 zł
narzuta- Reserved 119 zł
buty- House 59,99 zł
lakier do paznokci- Semilac 29 zł

Sprawdź nasz najnowszy odcinek na pt. FIT BEAUTY, czyli sposób na dobry LOOK

piątek, 2 września 2016

Jak się pozbyć złych nawyków?

Jeden z filozofów, o którym uczyłam się w gimnazjum głosił, że jeżeli jeteś w stanie wytrzymać bez czegoś tydzień to w ogóle nie jest ci to do życia potrzebne. Nie do końca zgadzam się z tą teorią. W końcu Boże Narodzenie jest raz w roku a nikt z nas nie wyobraża sobie życia bez Gwiazdki! Sens w tym, że na pozbycie się złych nawyków potrzebujemy zaledwie kilku dni. W podstawówce obgryzałam paznokcie. Mama smarowała mi palce specjalnym gorzkim lakierem albo zwracała mi publicznie uwagę. Nie pomagało. Dziś już wiem, że sekret tkwi w tym, aby świadomie opierać się pokusie. Może prościej. Najnowszą metodą jest trening samokontroli w najczystszej postaci. Od siebie powiem, że działa, dlatego zdrdzę Wam jak. Masz problem ze słodyczami? Nie potrafisz sobie odmówić, gdy na stół wjeżdża paczka chipsów albo krakersy? Kup swoją ulubioną czekoladę i połóż ją na widoku. Gdy najdzie Cię ochota aby po nią sięgnąć, skup całą swoją uwagę na tym bodźcu ale nie ulegaj mu. Zaplanuj, że zjesz ją np. w piątek wieczórem do filmu. Dzięki temu zyskasz kontrolę nad nawykiem. Nad samokontrolą możemu pracować tak samo jak nad umysłem, sprawnością fizyczną albo punktualnością. Gdy Twoim nawykiem są fajki, napoje energetyczne albo piwo, mechanizm jest ten sam. Nie chcę obiecywać, że pozbędziesz się tego nawyku raz na zawsze. W ogóle staram się unikać stwierdzeń: zawsze i nigdy. Słabości się zdarzają i są czymś ludzkim. Taki trening samokontroli nie gwarantuje Ci, że w trakcie imprezy nigdy więcej nie sięgniesz po kawałek pizzy. Chodzi jednak o to, aby nauczyć się w sposób świadomy opierać się pokusie, która prowadzi do niechcianego zachowania. Dobrze moje dzieci, koniec psychologii na dziś. Gdy następnym razem pojawi się pokusa, wróćcie do tego wpisu. Albo ulegnjcie a wtedy zaproszę Was do następnego posta pt. Krótka opowieść o wyrzutach sumienia.


Szukasz modnych ubrań w najniższych cenach? Sprawdź 
Dodatkowo, z kodem: siotrybukowskie, otrzymasz 10% zniżki na całą kolekcję.


bluza- Denley 79.99 zł     z kodem: SIOSTRYBUKOWSKIE 10% zniżki na całą kolekcję
legginsy- Nike 319 zł

Sprawdź nasz najnowszy odcinek na  pt. Trening, Pasja, Motywacja, Back to School

Napisała: Pati

środa, 31 sierpnia 2016

Drożdżówki z serem w wersji fit.

Z badań wynika, że będąc na diecie najbardziej tęskno nam do słodyczy. Nic dziwnego, że dietetycy kategorycznie zabraniają nam batonów, muffinek i ciasteczek z kremem. A gdyby tak lekko oszukać dietę i zjeść coś, co nie będzie Snickersem a wygląda i smakuje równie dobrze? Nie szukajcie takich pyszności w sklepach. Skład pieczywa z supermarketu bardzo często zakrawa o pomstę do nieba. Żeby było zdrowo musicie wysilić się sami. Z prostych składników można wyczarować naprawdę smaczne rzeczy. Do dzieła!
Czego potrzebujemy?
160g mąki pełnoziarnistej żytniej
2 żółtka
1-2 łyżki miodu
150ml mleka odtłuszczonego
20g świeżych drożdży

masa serowa:
250g sera twarogowego chudego
20g odżywki białkowej
dwie łyżki serka mascarpone
łyżka miodu

Jak to zrobić?
1. Drożdże rozpuszczamy w ciepłym mleku i wlewamy rozpuszczony miód.Odstawiamy na 10 minut. Następnie dodajemy pozostałe składniki i dokładnie mieszamy. Jeżeli ciasto będzie zbyt rzadkie, dosypujemy mąki.
2. Twaróg rozcieramy z pozostałymi składnikami na masę serową.
3 .Na blachę wyłożoną papierem do pieczenia wykładamy porcje ciasta a na wierzchu smarujemy masą serową. Można również dodać owoce wedle uznania. Odstawiamy do wyrośnięcia na ok.20 minut.
4.Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni i pieczemy przez ok.20-25 minut.

Jest pycha !

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Jak zdobyć koronę ?

Pogoń za perfekcjonizmem opanowała świat. Ktoś, kogo wymienić nie potrafię, wyznaczył pewne trendy a my wszyscy ślepo za nimi podążamy. Nie trzeba być wybitnym socjologiem, żeby móc stwierdzić, co się dzisiaj liczy najbardziej. Kiedyś usłyszałam, że mądrość człowieka określa ilość jego zmarszczek. W dobie botoxu i wypełniaczy, takie określenie nie jest już aktualne. Liczysz się, gdy jesteś dziewczyną znanego piłkarza, właścicielem modnej knajpy albo stałym bywalcem imprez z udziałem fleszów. Nie chcę tego oceniać, bo nie taka jest moja rola. Lubię po prostu pisać o tym co mnie otacza, choć nie zawsze w pełni to akceptuję. Każdy z nas ma czasem ochotę odwiedzić rodzinny dom, wyjechać na weekend na wieś albo po prostu zamknąć się w domu i oglądać seriale. Potrzebujemy odpocząć od siebie samych. Od swoich chorych ambicji, pozaczynanych projektów, od gazet uczących nas jak mieć płaski brzuch, perfekcyjnie ubraną choinkę i lepszy seks. Zamykamy się wtedy w swojej Pieczarze Bezpieczeństwa, gdzie wybacza się ludziom łysinę na głowie, pryszcza na czole albo dziurę w skarpecie. A zamiast koktajlu z nasionami chia, wyciągamy z lodówki zimne piwko. Można mieć lekkiego doła, gdy włączasz telewizor a tam reklama: luksusowa willa zamieszkiwana przez dwudziestopięciolatkę udającą matkę gimnazjalisty, karmiącą się pajdą chleba z krem czekoladowym w sposób, jakby doświadczała ekstazy świętej Teresy. Albo kobieta przejeżdża białą rękawiczką po szparach między kaloryferem i poważnym tonem oznajmia `Moja droga, jesteś niechlujna. Nie otrzymasz dziś korony`. I w tym momencie zaczynasz poważnie zastanawiać się na tym jaki byłby Twój los, gdyby owa Perfekcjonistka odkryła kupkę śmieci, którą zamiotłeś pod tapczan, bo nie chciało Ci się iść po szufelkę. Przed światem lubimy być idealni. Znacznie chętniej jednak wybieramy miejsca, gdzie nikt nas nie ocenia. Za to właśnie kocham polskie góry. One nie powiedzą Ci, że masz za dużo w pasie albo krzywy zgryz, Góry zawsze zrozumieją.

W dobrym samopoczuciu utrzymuje mnie również mój `magiczny eliksir` :). Dodaje energii i pobudza. Jeśli lubisz aktywne spędzanie czasu, spróbuj Slimonade. Dodatkowo pomoże Ci spalić tłuszcz i podkręci Twój metabolizm. Idealny kompan do treningu. 
Zajrzyj na stronę www.slimonade.pl i dowiedz się więcej.