poniedziałek, 13 lutego 2017

Zapiekanki na spodzie brokułowym z mięsem mielonym i warzywami.

Uwielbiamy fast foody. Za co? Są słone, tłuste i wysokokaloryczne czyli wszystko to, co dla zdrowia zakazane a dla silnej woli zabójcze. Warto omijać szerokim łukiem miejsca z tego typu jedzeniem nie tylko ze względu na kaloryczność takich potrabw. Do ich wykonania czesto używa się najgorszej jakości składników kupionych w dyskontach. Dlatego też rozpoczynamy na naszym blogu cykl pod tytułem FAST FOOD W WERSJI GOOD. Pokazywałyśmy Wam już pomysł na zdrowe burgery, frytki z batata, bezglutenową pizzę na spodzie gryczanym i zielone spaghetti. Dziś pora na brokułowe zapiekanki. Mamy nadzieję, że nasz przepis sprawdzi się jako smaczna przekąska albo lekka kolacja.

JEDNA PORCJA: ok. 360 kcal


Czego potrzebujemy? (składniki na dwie porcje)

spód:
200g świeżego brokuła
2 łyżki mąki razowej żytniej
jajko
ząbek czosnku
sól, pieprz, przyprawy

góra:
150g mięsa mielonego z indyka
3 łyżki koncentratu pomidorowego
dwie duże pieczarki
kilka kropel oleju do smażenia
łyżka kukurydzy
10g startego żółtego sera
szczypiorek, pietruszka
ząbek czosnku
sól, pieprz

Jak to zrobić?
1. Piekarnik nagrzej do temperatury 250 st.C
2. Broku zetrzyj na tarce i gotuj w posolonej wodzie około 5 minut.
3. Do ugotowanego brokuła wbij jajko, dodaj mąkę oraz drobno posiekany czosnek. Dokładnie wymieszaj.
4. Masę brokułową przypraw według uznania. Polecam porządnie posolić, dodać pieprzu oraz przyprawy pomidorowo-czosnkowej, dzięki czemu nasz spód do zapiekanki będzie miał wyrazisty smak
5. Blachę wyłóż papierem do pieczenia, z masy brokułowej uformuj dwie zapiekanki, piecz w temp. 250 st.C przez około 20 minut.
6. W tym czasie na rozgrzanej patelni podsmaż mięso mielone, drobno posiekany czosnek i pokrojone pieczarki. Po około 7-8 minutach smażenia dodaj koncentrat pomidorowy, kukurydzę oraz przyprawy.
7. Żółty ser zetrzyj na tarce,
8. Wyjmij zapiekanki z piekarnika, nałóż na wierzch farsz, posyp startym serem i włóż z powrotem do piekarnika, piecz jeszcze 5 minut.
9. Gotowe zapiekanki posyp świeżym szczypiorkiem i pietruszką, podawaj na ciepło.

środa, 8 lutego 2017

Co wspomaga trawienie?

Bóle brzucha, wzdęcia, uporczywe gazy. Coraz więcej osób skarży się na problemy trawienne. Wynika to nie tylko ze złej diety. Powodem może być również stres, alergia na niektóre pokarmy, długotrwałe przyjmowanie leków czy jedzenie w pośpiechu. Podstawą przy uprawieniu pracy jelit nadal pozostają, rzecz jasna, warzywa, regularne posiłki, ruch i nawodnienie. Ale banałami zasypywać Was nie będziemy, przejdźmy do konkretów.

Bardzo często pytacie nas o to, czy znamy jakieś naturalne sposoby na usprawnienie pracy jelit. O tym w dalszej części ale wróćmy jeszcze na chwilę do zajęć biologii z czasów gimnazjum. Trawienie rozpoczyna się już w jamie ustnej, gdzie enzym zawarty w ślinie zaczyna trawienie cukrów. Następnie pokarm wędruje do żołądka, gdzie rozkładowi ulegają cukry, częściowemu rozkładowi białka oraz zapoczątkowany zostaje proces trawienia tłuszczy. Później treść pokarmowa trafia do jelita cienkiego, gdzie przebiega dalsze trawienie a na końcu trafia do jelita grubego, gdzie wchłaniana jest woda i część witamin. To wszystko w bardzo uproszczonej wersji. Sens jest taki, że proces ten zachodzi prawidłowo dzięki wydzieleniu odpowiednich enzymów. Aby go usprawnić możemy dopomóc sobie naturalnymi sposobami. Oto one:

1. Kurkuma (ostryż długi)

Gatunek byliny pochodzący z Indii. Stosowany w tradycyjnej medycynie głównie przy niestrawnościach, zapaleniu jelit i zaburzeniach trawienia.

Jak stosować?
* W formie herbaty. Łyżeczkę kurkumy zalej 0,5 litra wrzątku i parz przez 10 min. Po odcedzeniu dodaj miodu, malin lub cytryny do smaku.
* Jako suplement diety. Kapsułki zawierające ekstrakt z kłącza kurkumy zażywaj dwa razy dziennie, popijając dużą ilością wody.

2. Mniszek lekarski (mlecz)


Roślina występująca w całej Europie. Rośnie na łąkach, trawnikach i w widnych lasach. Pomimo tego, że ogólnie uznawany jest za uciążliwy chwast, jest to ceniona roślina lecznicza.

Jak stosować?
* W formie herbaty.  Dwie łyżki dostępnego w sklepach zielarskich suszonego korzenia mniszka lekarskiego zalej dwiema szklankami wrzątku. Odstaw do zaparzenia na 10 minut. Tak sporządzony odwar załagodzi problemy trawienne i bóle żołądka.
* Koktajl. Zblenduj jabłko, gruszkę, awokado, podarte liście mniszka i kilka kropel z cytryny. Możesz również dodać miodu lub kilka kropel syropu klonowego. Pamiętaj jednak, żeby zrywać liście tylko w takich miejscach, w których z całą pewnością nie zostały niczym spryskane np. w lasach.

3. Mięta pieprzowa


Aromatyczna roślina, którą kojarzyć możemy z odświeżających gum do żucia czy cukierków. Zielarze zalecają ją na poprawę trawienia tłuszczów, łagodzenie gazów, biegunek oraz zespół jelita drażliwego.

Jak stosować?
* Herbata. Miętowa herbata jest łatwo dostępna zarówno w saszetkach jak i w formie suszonych liści. W przypadku problemów trawiennych najlepiej jest pić ją po każdym posiłku.
* Kapsułki. Dostępny w aptekach suplement diety z olejem z mięty pieprzowej w składzie bardzo dobrze wpływa na zdrowie żołądka. Zaleca się przyjmować kapsułkę rano i wieczorem.
* Koktajl. Świeżą miętę zmiksuj z ulubionymi owocami, Dobrze współgra z bananem lub kiwi. Taki napój to nie tylko orzeźwiająca przekąska, ale również źródło zdrowia i witamin dla naszego organizmu.

4. Pietruszka


Znamy ją głównie z kuchni. Korzeń chętnie dodajemy do zup i sosów a liście do sałatek. Współczesne ziołolecznictwo znalazło dla niej szereg innych zastosowań. Leczy zapalenia pęcherza, kamicę nerkową a także łagodzi niestrawność. Ponadto żucie jej świeżych liści pomaga na problemy z nieprzyjemnym oddechem.

Jak stosować?
* Dodatek do dań. Świeża pietruszka jest łatwo dostępna w większości sklepów. Warto urozmaicić swoją dietę dodając jej liście do kanapek, makaronów czy wielu innych dań.
* Herbata. Trzy łyżki świeżych listków pietruszki zalej szklanką wrzątku. Odstaw na 5 minut, pij po każdym posiłku.

5. Rumianek


Jedno z najpopularniejszych ziół. Działa uspokajająco, używany do produkcji kremów i kosmetyków. Inną magiczną właściwością tej rośliny jest właśnie łagodzenie niestrawności, rozluźnianie jelit, poprawa trawienia a także utrzymanie prawidłowej równowagi gazów jelitowych.

Jak stosować?
Herbata. Łyżeczkę suszonego rumianku zalewamy filiżanką wrzątku.
* Kapsułki. Jako uzupełnienie codziennej diety, przyjmowany doustnie 3 razy dziennie.

6. Kardamon


Jest to bylina pochodząca z Indii. Po szafranie i wanilii to trzecia najdroższa przyprawa na świecie. W Polsce koszt opakowania 10g to około 5 zł. Leczy skurcze jelit, zgagę, gazy, zaparcia oraz wspomaga trawienie. W sklepach dostępny jest kardamon w strączkach lub mielony.

Jak stosować?
* Herbata. Łyżeczkę nasion kardamonu oraz kilka pasków skórki świeżej pomarańczy zalej dwoma szklankami wrzątku. Parz przez 10 minut. Możesz dodać miodu, goździków lub cynamonu do smaku.
* Nasiona. Dodawaj je do mięs, ryb, gulaszów a także do dań słodkich np. lodów czy deserów.

7. Koper włoski (fenkuł)


Bliski kuzyn pietruszki, kminku i kopru ogrodowego. Wszystkie części tej rośliny są jadalne. W smaku przypomina anyż lub lukrecję. Koper włoski to dobry sposób na gazy, wzdęcia, podrażnienia żołądka, regulację apetytu i wspomaganie trawienia. 

Jak stosować?
* Herbata. Pól łyżeczki rozgniecionych nasion zalej szklanką wrzątku i zaparzaj przez 10 minut

8. Siemię lniane


Nasiona lnu to najbogatsze źródło kwasów tłuszczowych omiega-3. Siemię bogate jestw  rozpuszczalny błonnik, świetnie działający na zaparcia. W sklepach ze zdrową żywnością znajdziemy je w postaci ziaren, proszku i oleju lnianego. 

Jak stosować?
* Olej. Zwykły olej zamienię na olej lniany i dodawaj jedną łyżkę dziennie do posiłku np. do sałatek czy sosów. 
* Koktajl. Zmiel w mikserze łyżkę ziaren siemienia, dodaj dojrzałego banana, kubek jogurtu naturalnego, miód i maliny. 
* Ziarenka. Dodawaj je do posiłku, np do porannej owsianki.
* Kapsułki. Dostępne w aptece jako suplement diety zażywaj 2 razy dziennie, popijając dużą ilością wody.

9. Imbir


To jeden z najpopularniejszych dodatków w kuchni. Kochamy go za jego smak i zapach. Korzeń ten jest także zbawienny przy problemach trawiennych i zatruciach. W wielu sklpeach ze zdrową żywnością możemy kupić świeży korzeń (cały lub zmielony) oraz imbir suszony w formie herbaty. 

Jak stosować?
* Świerzy korzeń. Odkrój ok. 2 cm świeżego imbiru i drobno pokrój. Następnie gotuj w 2 szklankach wody przez 15 minut. Możesz dodać liście ulubionej herbaty, przyprawę korzenną albo miód. Taki wywar usprawni pracę Twoich jelit oraz będzie smacznym pomysłem na chłodne wieczory. Możesz także zetrzeć korzeń na tarce i dodawać do ulubionych potraw kuchni indyjskiej i tajskiej. 
* Herbata. Kupując herbatę imbirową w sklepie zielarskim czy eko zwróć uwagę, aby w jej składzie było przynajmniej 50% imbiru. 


Oprócz wyżej wymienionych istnieje jeszcze cała masa innych ziół i przypraw pomagających w trawieniu. Wybrałyśmy jednak te najłatwiej dostępne w naszym kraju i najlepiej na nas działające. Wiadomo, każdy organizm jest inny i być może będziecie musiały trochę poeksperymentować, żeby znaleźc coś dla siebie. Warto jednak włączyć do swojej diety wyżej wymienione roślinki z ogromną korzyścią dla zdrowia. 

wtorek, 7 lutego 2017

Dla poszukiwaczy miłości.

Zbliża się ten sądny dzień, w którym każdy, nawet najbardziej zdeklarowany samotnik, choć przez chwilę pomyśli o miłości. 14 lutego można spędzić na dwa sposoby: z jednym winem i dwoma kieliszkami albo z dwoma winami i jednym kieliszkiem. Jeśli masz z kim świętować, punkt dla Ciebie. Dostaniesz czekoladki i słodkiego misia a na śniadanie parówkowe serce albo omlet w kształcie penisa (wersja dla fanów prostej formy przekazu). Jeśli jednak nie było Ci jeszcze dane znaleźć drugą połówkę, tego dnia musisz uzbroić się w odporność. O ile w ciągu roku znajdziesz mnóstwo argumentów przemawiających na rzecz Twojego bycia singlem, o tyle tego sądnego dnia przegrasz z kretesem. Mam na swoim koncie kilka samotnych Walentynek. Indywidualna wyprawa na 50 twarzy Greya, otrzymanie różyczki od chłopaka własnej siostry albo miłosny telefon od babci bywają żenującym doświadczeniem. Zawsze możesz wybrać się do kina z koleżanką udając lesbijską parę, wszystko po to, żeby otrzymać promocyjny zestaw popcornu `Dla Dwoje`. Jeśli oczywiście zdołasz jeszcze kupić tego dnia bilet. Z tym, że to nie chodzi o darmowy popcorn, parówkowe śniadanie czy cuda na kiju. Chodzi o to, że każdy z nas, gdzieś tam wewnętrznie, odczuwa większą lub mniejszą potrzebę kochania. Lubimy wiedzieć, że gdzieś jest ktoś, kto uśmiecha się do własnych myśli, gdy dostaje od nas porannego smsa na dzień dobry. Albo ktoś, z kim lubisz przegadać całą noc, pomimo tego, że znacie się nie od wczoraj. Możesz przy nim chodzić bez stanika i oblizywać palce po zjedzeniu chipsów a on nadal będzie mówił, że jesteś urocza. Jest gdzieś ktoś taki, czeka na każdego z nas.

Zakochanym i kochającym życzę przyjemnych Walentynek a poszukiwaczom, wytrwałości i dwóch butelek wina.

torebka- Goshico 350 zł
buty- Saway 199 zł
golf - Reserved 119,99 69.99 zł
płaszcz- Bershka 239 zł

Napisała: Pati

Zdjęcia: Marsi

poniedziałek, 6 lutego 2017

Bezglutenowa pizza gryczana, bez drożdży.

W gimnazjum wyjście na pizzę ze znajomymi było apogeum szczęścia. Od tamtej pory wiele się w tym temacie nie zmieniło. Nadal uosabiamy sobotnie spotkania przy piwku i pizzy z najprzyjemniejszym zakończeniem tygodnia. Nie trzeba z nich rezygnować. Można jednak troszkę zmienić formę i zamiast pizzy na pszennym spodzie zaserwować sobie bezglutenową, na bazie kaszy gryczanej. To nasz autorski przepis, który robiłam po raz pierwszy. Przez chwilę miałam obawy, czy mój pachnący placek nie powinien przypadkiem wylądować w koszu. Efekt okazał się jednak zaskakujący i śmiało mogę stwierdzić, że ten osobisty wynalazek stawiam na równi z pizzą włoską.

 Czego potrzebujemy ?

spód:
woreczek kaszy gryczanej
jajko
ząbek czosnku
jedna starta marchew
4 łyżeczki pestek słonecznika
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz
łyżeczka czarnuszki (opcjonalnie)
łyżeczka łuskanych nasion konopi (opcjonalnie)

sos:
4 łyżki pomidorów z puszki
2 łyżeczki koncentratu pomidorowego
pół ząbka czosnku
sól, pieprz, bazylia

górna warstwa:
wedle uznania (my użyłyśmy sera, szynki, pieczarek, cebuli, kukurydzy, szczypiorku)

Jak to zrobić?
1. Kaszę ugotuj według przepisu na opakowaniu.
2. Do ugotowanej kaszy dodaj ząbek drobno posiekanego czosnku, przyprawy, jedno jajko. Całość zblenduj blenderem na gładką masę. 
3. Do masy dodaj startą marchew, słonecznik, oliwę z oliwek, czarnuszkę (opcjonalnie), nasiona konopi (opcjonalnie). Całość wymieszaj na gładką masę.
4. Blachę do pieczenia wyłóż papierem, uformuj palcami placek do pizzy. 
5. Spód do pizzy piecz przez 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C. 
6. W trakcie pieczenia przygotuj sos do pizzy. Podane skłądniki zblenduj na gładką masę. 
7. Po 20 minutach wyciągnij spód, nałóż składniki do pizzy (według uznania) i piecz jeszcze przez około 8-10 minut,
9. Pizzę podawaj na ciepło lub zimno. Możesz zrobić do niej dodatkowy sos, np. czosnkowy albo tzatziki. 

Smacznego !

środa, 25 stycznia 2017

Batoniki kokosowe.

Śmiało możemy stwierdzić, że to jeden z naszych bardziej udanych przepisów. Kokosowe batoniki można jeść rano na śniadanie, po treningu albo jako przekąska do kawy. Są bardzo sycące i dostarczają mnóstwo energii. Będą też super rozwiązaniem dla wszystkich tych, którzy nie wyobrażają sobie życia bez słodyczy. Nie wymagają pieczenia, robi się je łatwo a smakują dużo lepiej niż oryginalne Bounty dostępne w sklepie. 
Czego potrzebujemy?
dwie tabliczki gorzkiej czekolady
100 g kaszy kuskus
100 ml mleka kokosowego + 2 łyżki
1/4 twarogu półtłustego
3 łyżki serka mascarpone
3 łyżki mleka zagęszczonego słodzonego

Jak to zrobić?
1. Kaszę kuskus zagotuj na małym ogniu w 100 ml mleka kokosowego i 3 łyżkach mleka zagęszczonego. Gotuj ciągle mieszając. aż kasza wchłonie mleko (około 5 minut).
2. Twaróg zmieszaj z serkiem mascarpone. Dodaj do kaszy.
3. Do powstałej masy dodaj 4 łyżki wiórków kokosowych. Dokładnie wymieszaj.
5. Gorzką czekoladę rozpuść w kąpieli wodnej dodając trochę mleka kokosowego (1-2 łyżki).
6. Z powstałej masy uformuj batoniki i posmaruj je czekoladą. Nie muszą być idealne, to wersja domowa.
7. Batoniki wstaw na około godzinę do lodówki.
 Smacznego !

poniedziałek, 16 stycznia 2017

Czego faceci w nas nie lubią, czyli krótki poradnik jak kobieta robić nie powinna.

Dostajemy od Was informacje, że nasze posty bardzo dyskryminują facetów. To nie prawda! Jesteśmy ogromnymi zwolenniczkami płci przeciwnej. Na dowód tego zaangażowałyśmy mężczyzn przy powstawaniu tego oto wpisu.

Przeprowadziłyśmy mały wywiad wśród zaprzyjaźnionych nam Panów aby dowiedzieć się, które z naszych (damskich) zachowań są dla nich najbardziej drażniące. 

Jak rozkochać w sobie faceta? Czego nie robić albo co robić? Wszystko zależy od charakteru, wiadomo. Zebrałyśmy jednak najczęściej pojawiające się odpowiedzi. Oto one:


CZEGO NIE LUBIĄ MĘŻCZYŹNI, czyli krótki poradnik jak kobieta robić nie powinna:

1. Gdy idziesz na pierwszą randkę nie strój się jak na komunię młodszego brata. Niebotyczne szpilki i makijaż niczym z gabinetu figur woskowych działają odstraszająco. 

2. Opowiadanie o swoim ex, bólach miesiączkowych albo planowanej operacji biustu to słaby pomysł na pierwsze spotkanie,

3. Ciągłe pytania o to, czy wyglądasz grubo zanudzają. Nawet jeśli wyglądasz to i tak nigdy tego nie usłyszysz bo się obrazisz. 

4. Obrażanie się o to, że przypomniało ci się coś, co było dziesięć miesięcy temu o 14.40 a co dawno wybaczyłaś. 

5. Obsesyjne przeglądanie profili innych lasek na Instagramie i przystawianie facetowi telefonu do twarzy z pytaniem: `ona jest według ciebie ładniejsza ode mnie?`

6. Proponowanie przyjaźni facetowi, który ewidentnie do Ciebie podbija.

7. Naoglądanie się seriali i wyobrażanie sobie, że każdy zagadujący facet powinien być maklerem giełdowym z własną hodowlą klaczy wyścigowych. 

8. Godzinne przygotowania do tego, żeby wyjść na pocztę odebrać przesyłkę. 

9. Przyczepianie sztucznych włosów, które potrafią odpaść w trakcie igraszek.

10. Internetowy podryw ze zdjęciem w tle na którym wyglądasz jak Aniołek Victoria`s Secret a w rzeczywistości możesz być, co najwyżej, Miss jakiegoś mokrego podkoszulka, który dawno wysechł.    

Wszystkim Panom dziękujemy za współpracę, bez Was ten wpis by nie powstał. I żeby nie było, że Was dyskryminujemy <3 A dla umilenia posta Mała Martynka w wersji bardziej eleganckiej. Jak mówi klasyk: `Marian, tu jest jakby luksusowo!`


sukienka- Lou.pl 329 zł
buty- StyloweButy 329 179 zł

Napisała: Pati

Na zdjęciach: Marsi

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Brazylijskie pośladki.

Chudość, na całe szczęście, przestała już być pożądaną cechą. Współczesne kobiety do swojej listy ideału dopisują jędrne pośladki. Płaski tyłek nie jest sexy, niezależnie od tego jaki rozmiar nosisz. Niestety, siedzący tryb życia nie sprzyja. Większość z nas spędza w tej pozycji od 6 do 8 godzin dziennie. Nie jesteś w stanie z dnia na dzień zmienić charakteru swojej pracy, możesz natomiast wprowadzić korzystne dla Twojej pupy zmiany, które pomogą Ci do wakacji właściwie się przygotować. Sezon bikini już za pół roku. Masz więc wystarczająco dużo czasu, aby unieść swoje pośladki, a przy tym wzmocnić uda i brzuch.

1. Do pionu.
Jeśli masz pracę siedzącą postaraj się, aby przynajmniej raz na 45 minut wstać od biurka, zrobić parę przysiadów i trochę się rozprostować. Siedząc wyłączamy z pracy mięsień pośladkowy. Dodatkowo, pracując przy komputerze czy przeglądając stosy dokumentów, napinaj na przemian lewy i prawy pośladek. 

2. Zanim zaczniesz.
Pamiętaj o tym, aby każdy trening pośladków poprzedzić odpowiednią rozgrzewką. Dzięki niej aktywujesz odpowiedni mięsień, który odegra ważną rolę w części głównej treningu. Włącz do rozgrzewki takie ćwieczenia: 
- unoszenie bioder w leżeniu na plecach: wykonaj płynny i zdecydowany ruch bioder w górę, pamiętaj o mocnym zaangażowaniu mięśni pośladków i brzucha, pamietętaj o zachowaniu naturalnej krzywizny kręgosłupa (3 serie po 10 powtórzeń)
- unoszenie bioder w leżeniu na plecach z nogą w górze: wykonaj płynny i zdecydowany ruch bioder w górę z noga uniesioną do kąta 90 stopni, pamiętaj o mocnym zaangażowaniu mięśni pośladków i brzucha (3 serie po 8 powtórzeń, prawa i lewa noga)


- odwodzenie nogi w tył z wykorzystaniem gumy: umieść gumę ponad kostkami, ręce oprzyj na biodrach, napnij pośladki oraz brzuch i odwodź nogę w tył wykorzystując opór gumy, ruch odwodzenia wykonuj do momentu w którym nie będziesz odginać się w odcinku lędźwiowym ( 3 serie po 8 powtórzeń na nogę) 
- odwdzenie nogi w bok z wykorzystaniem gumy: umieść gumę ponad kostkami, odwodź nogę w bok pamiętają o napięciu mięśni pośladkowych oraz brzucha, kontroluj powrót nogi, staraj się wolniej wracać (3 serie po 8 powtórzeń na nogę)

3. Trening główny. 
Wszystkim dobrze znane przysiady, martwy ciąg i wykroki to najlepszy sposób na osiągnięcie wymarzonych efektów. Nie będziemy opisywac poszczególnych ćwiczeń bo jesteśmy przekonane, że każda z Was doskonale je zna. Pamiętajcie jednak o tym, że  tylko sukcesywnie zwiększany ciężar jest w stanie przynieść oczekiwany rezultat. Co tydzień staraj się więc unieść coraz większy opór. Różnica ta nie musi być duża, ważne jednak żeby iść do przodu. W części głównej treningu staraj się wykonywać ćwiczenia złożone, które aktywują jak najwięcej mięśni, korzystaj z ćwiczeń opartych na prawidłowych wzorcach ruchowych. Np. przysiad jest to wzorzec ruchowy siadania, martwy ciąg to sięganie czegoś z podłogi itd. 

piątek, 23 grudnia 2016

Gwiazdkę z nieba chcę Ci dać.

Każdego roku scenariusz jest ten sam a mimo to kochamy Gwiazdkę najbardziej ze wszystkich świąt. Choć kontrowersji wokół tematu jest więcej niż sianka w jezuskowej stajence, to nasze zaangażowanie w uczynienie tych dni szczególnymi sprawia, że zapominamy o wydanych pieniądzach i nieprzespanych nocach. Jak głosi klasyk `jest taki dzień, w którym radość wita wszystkich`. Zasiadamy do wspólnego stołu ze wścibską ciotką, która każdego kuzyna singla podejrzewa o gejostwo a własnego męża o notoryczne zdrady. Pokornie znosimy pytania z cyklu `Jak tam Patrysiu, masz w końcu jakiegoś narzeczonego?` Dzielimy się znienawidzonym opłatkiem, choć najchętniej zatopilibyśmy zębiska w pierogach. Cieszymy się ze skarpetek i majtek, nawet jeśli stanik jest dwa razy za duży a majtki o rozmiar za małe. Lubię Gwiazdkę za to, że uczymy się na nowo być mili. Wychodząc z zatłoczonego sklepu rzucamy `Wesołych Świąt` zamiast standardowego `Ja pier..., ile ludzi`. Może i jest to sztuczne, może tylko na chwilę. To bez znaczenia. Liczy się, że jesteśmy w stanie wydobyć z siebie to dobro i pogodę ducha, której często brakuje nam w codziennym życiu. Oczywiście nie da się przez 365 dni w roku radośnie podskakiwać z rytm Pójdźmy wszyscy do stajenki, to zrozumiałe. W gorsze dni można jednak wrócić wspomnieniami do przyjemnych momentów i uszczknąć z nich coś do teraźniejszości. Do swoich życzeń dorzucamy jeszcze mnóstwo ciepła ze strony życzliwych Wam ludzi. Klasyk brzmi `dużo radości w gronie rodzinnym`. Ale rodzina nie zawsze jest tym gronem, które zapewnia ciepło. Niezależnie od Waszych życiowych wyborów, życzymy Wam aby każdy z Was spędził ten wyjątkowy dzień z kimś, o kim ciepło myśli.

Wesołych :*


Na zdjęciach: Marsi

Na zdjęciach: Pati

Sprawdź nasz najnowszy odcinek na  pt. Kraina Lodu