czwartek, 30 października 2014

Nigdy nie wyglądasz piękniej niż wtedy, gdy się śmiejesz.

Gdybym miała przywołać w pamięci momenty, gdy czułam się najszczęśliwsza to nie potrafiłabym przytoczyć ani jednej konkretnej sytuacji. Za to pamiętam mnóstwo momentów, gdy moje oczy uśmiechały się bardziej niż usta. I to były te najlepsze chwile w życiu. Radości szukamy w dowcipach, wyjściach do klubu albo tabliczkach czekolady. Oczekujemy, że nieokiełznane szczęście dopada w dniu ślubu, gdy dowiadujesz się, że zaliczyłeś ważny egzamin albo dostajesz super pracę. Tymczasem te najlepsze momenty życia ukrywają się w zwykłych chwilach. Pamiętam spacer po parku w piękny lipcowy dzień, jadłam lodowy sorbet, słuchałam opowiastki i delektowałam się słońcem i zapachem lata. Pamiętam też jak skręcałam się ze śmiechu na łóżku, albo gdy jadłam naleśniki  w ulubionej restauracji. I te wszystkie zwyczajności udowadniają mi, że znaczą dużo więcej niż wycieczka do tropikalnego kurortu albo impreza w drogim klubie. Kiedyś usłyszałam, że uśmiech kosztuje dużo mniej od elektryczności a daje dużo więcej światła. To płynie prosto z serca, wędruje daleko i czasem uśmiechasz się mimowolnie. Jak wtedy gdy się z kimś umawiasz i widzisz go już z daleka jak idzie w Twoją stronę. Nie chcesz się `zdradzić` ale za cholerę nie jesteś w stanie nad tym zapanować. Szczere reakcje są w ludziach najpiękniejsze i to ich trzeba w życiu poszukiwać. Kiedyś umiałam robić głupią minę do złej gry i wiele razy cieszyłam się tylko po to, żeby nikt nie poznał jak bardzo jest mi źle w środku. Dziś oduczyłam się teatrzyku cieni i udawanych emocji bo to męczy dużo bardziej. Może nie wypada na głos tego wypowiadać, ale rodzinne wigilie, dalekie wyjazdy czy ekstra koncerty nie dają mi tyle ile potrafi dać bezcenne uczucie, że już niczego więcej nie potrzebujesz.
 Kochać to znaczy dawać komuś swoją radość, i tego się trzymajmy ;)
spodnie - cocomoda -----> 109 zł KLIK!
bluza- atellie -----> 128.90 zł KLIK!
zegarek - atellie -----> 40.90 30.90 zł KLIK!
bransoletki - magia zakupów -----> 10.90 7.08 zł KLIK!
kurtka - signific
buty - labotti -----> 76.30 zł KLIK!

Napisała: Pati
Zdjęcia: Pati
Na zdjęciach: Marsi

poniedziałek, 27 października 2014

Drodzy Gimnazjaliści! Zebraliśmy się tutaj, aby uczcić Waszą nową drogę życia.

Przychodzi taki moment kiedy orientujesz się, że to co robisz jest bez sensu i bardziej Cię to wkurza niż uszczęśliwia. Wtedy wpada do głowy szatański pomysł `A może by tak przerwać ???`. No i wówczas odzywa się ta nasza lepsza połowa `Jak już się tyle męczyłem to wytrzymam do końca` . Jest pewna niepisana granica, po której przekroczeniu nie wypada odpaść. Może nawet nie chodzi o to, że nie wypada... po prostu szkoda Ci zmarnowanego czasu. Więc myślisz, ze zmarnujesz jeszcze trochę, przynajmniej do czegoś Cię to doprowadzi. Więc się męczysz, zmuszasz i odliczasz dni w nadziei, że na końcu czeka Cię przynależność do upragnionej bohemy, papier określający wykształcenie albo kociołek z bogactwem. W bajkach po drugiej stronie tęczy zawsze czeka COŚ.W życiu chyba niekoniecznie. Mój problem polega na tym, że wszystkie moje wybory weryfikuje czas. Nigdy nie podjęłam takiego, którego byłabym pewna od początku do końca. Pewnie dlatego, że wiele z nich do końca nigdy nie zrealizowałam. Gdy byłam małą dziewczynką w szkole uczono nas, że mamy być mądre, grzeczne, mamy dobrze się uczyć i nie bić się z chłopcami. Mówiono nam również, że lada moment czeka nas WIELKI ŻYCIOWY WYBÓR, który stanowi o tym czy skończysz jako szanowana Pani Administrator czy przydrożna prostytutka. Z tą prostytutką trochę podkręciłam, sens jest taki, że wraz z końce podstawówki/gimnazjum/liceum, na każdym apelu z okazji zakończenia roku, padają te same hasła. Że nowy rozdział, że decyzja na całe życie, że od tego zależy przyszłość. Pamiętam siebie idącą na maturę z matematyki, albo decydującą o kierunku studiów i nie skłamię mówiąc, że za każdym razem strasznie mi było z tego powodu wszystko jedno. Po egzaminie wszyscy gromadzili się w grupkach i omawiali pytania. A ja wkładałam słuchawki w uszy i myślałam co sobie zjem na obiad. I nie powiem, że ci przeżywacze zdali lepiej ode mnie. Dziś wiem, że WIELKICH ŻYCIOWYCH WYBORÓW nie zaplanujesz. To co odmienia życie przeważnie wpada nagle. Mówią nam, że ekstra praca czeka na nas po studiach, że miłość od pierwszego wejrzenia nie istnieje, że życie to pasmo problemów a jak będziesz dobry i wdzięczny to nie zostaniesz zdradzony. Za dzieciaka grałam na pianinie, w gimnazjum chodziłam na kółko plastyczne, w liceum marzyłam o byciu stewardessą a studiowałam resocjalizację. WIELKI ŻYCIOWY WYBÓR? Jeszcze nie nadszedł, i to jest w tym wszystkim najlepsze.

kurtka- topubrania -----> 139 zł KLIK!
spodnie- cocomoda -----> 129 zł KLIK!
zegarek - high fly shop -----> 205 zł KLIK!
bluzka - butik -----> 39.90 zł KLIK!

Napisała: Pati
Zdjęcia: Pati
Na zdjęciach: Marsi

sobota, 25 października 2014

Jak przetrwać rozstanie?

Każdy z nas choć raz w życiu przeżył bolesne rozstanie. Z dnia na dzień dowiadujesz się, że on znika z przyczyny mniej lub bardziej błahej. A Ty się czujesz jakby ktoś wyrzucił Cię za burtę bez poczęstowania kamizelką ratunkową. Każda z nas wie coś na temat obsesyjnego czytania ostatnich smsów albo analizowania jego tablicy i zdjęć w nadziei znalezienia CZEGOŚ. Czego? Może wstawi jakąś piosenkę nawiązującą do Ciebie, albo znajdziesz dowody na to, że już nie ma kontaktu z tamtą, albo odkryjesz, że ma jakąś nową. W codzienny grafik niefortunnie wślizguje się podpunkt: `Przeglądasz Wasze zdjęcia, włączasz smutne piosenki, czekasz aż napisze`. Moja koleżanka z trzeciego roku studiów całe dnie spędzała w pokoju. Słuchała California King Bed, jadła czekoladę Nussbeisser i twierdziła, że nie opuszcza pokoju bo wszystko jej się kojarzy. Idąc pod prysznic mówiła: Gdyby zadzwonił to odbierz i powiedz, że się kąpię ale oddzwonię! Nigdy nie zadzwonił. Inna specjalnie zmieniła pracę tylko po to, żeby widzieć jak ten codziennie o 18.30 wchodzi do siłowni. Sama pamiętam jak pędziłam na koniec miasta, w środku zimy, w samym swetrze, tylko dlatego, że odkryłam, iż on przestał pisać bo ma inną. Wariujemy, odbija nam, zaczynamy mieć bzika, nieustannie rozpamiętujemy co mogłyśmy zrobić inaczej. Nagle (z chłopaka, który wkurzał i nie doceniał) obiekt urasta do rangi pierwszoligowej. Wydaje Ci się, że już zawsze będziesz nieszczęśliwa bo właśnie przeżyłaś miłość swojego życia i już nigdy nie poznasz nikogo lepszego. Więc jest Ci tak bardzo wszystko jedno, że stajesz się wrakiem (przynajmniej na najbliższe kilka dni/tygodni). Rozstania potrafią sprawić, że pada nam na mózg. Skrajny przypadek? Mąż naszej dalekiej kuzynki z Gorzowa zostawił ją dla młodszej. Ona do dziś trzyma przy łóżku ich wspólne zdjęcie, w telefonie zamiast Piotrka jest 'Mężuś' a w każdą niedzielę (bo wtedy młodsza kochanka odwiedza chorych dziadków) piecze szarlotkę na wypadek, gdyby Mężuś zatęsknił i wrócił. Cały czas wierzy, że jeszcze będą razem, choć rozstali się osiem miesięcy temu. Smutne.
Tak to jest, że przeklinamy stabilizację i codzienną rutynę a gdy jej zabraknie to tracimy zmysły.
Pocieszenie? Dziś śmieję się z siebie biegnącej w swetrze w środku stycznia i z uśmiechem na twarzy trzymam za rękę kogoś innego. I szczerze, przeraża mnie myśl, że mógłby teraz siedzieć obok ten od zimowej rozpaczy. To dopiero byłaby rozpacz!

bluza - Jesteś Modna -----> 79 zł KLIK!
buty- Adidas -----> 349 zł KLIK!
spódnica- Razar -----> 59 zł KLIK!
zegarek- high fly shop -----> 330 zł KLIK!

Napisała: Pati
Zdjęcia: Marsi
Na zdjęciach: Pati