Fil Milka Chco Snack.

Fil Milka Chco Snack.

Właściwie to nie taka fit, bo w przepisie wykorzystałam czekoladę Milka, która fit zdecydowanie nie jest. Ale ciężkie czasy nastały, trzeba sobie jakoś życie umilać i mam nadzieję, że mi to wybaczycie. Poza tym największym fit freakom polecam zastąpienie jej gorzką wersją. Ja, póki co, nie liczę kalorii i modlę się, aby z najbliższych dni wyjść bez depresji albo jakiegoś załamania nerwowego. Powyższy przysmak idealnie się sprawdza w roli lekarstwa. Nawet nie samo jedzenie, co przygotowywanie. Polecam takie antydepresanty.

Czego potrzebujemy?
spód: 
- 8 łyżek mąki kokosowej
- 2 łyżki ksylitolu
- 4 łyżki oleju kokosowego
- 4 łyżki masła orzechowego
- 4 łyżki jogurtu greckiego
biała masa: 
- 250 g serka mascarpone
- 250 g serka ricotta
- 200 g jogurtu greckiego
- woreczek ugotowanej kaszy jaglanej
- 6 łyżek ksylitolu
- dwie płaskie łyżeczki żelatyny + 50 ml mleka
masa czekoladowa:
- dwie tabliczki mlecznej czekolady milka
- łyżka mleczka kokosowego (część biała, stała)

Jak to zrobić?
1. Przygotuj spód. Wszystkie składniki na spód przełóż do dużej miski i dokładnie połącz. Wyklej powstałą masą dno tortownicy. U nas średnica ok. 24 cm. Wstaw do lodówki.
2. Przygotuj białą masę. Żelatynę rozpuść w podgrzanym na małym ogniu mleku. Mieszaj tak długo, aż żelatyna całkowicie się rozpuści, nie może być grudek. Pozostałe składniki na białą masę dokładnie wymieszaj w dużej misce, dodaj roztwór z żelatyny. Całość blenduj tak długo, aż masa będzie bardzo gładka (nie może być kawałków kaszy). Jeśli wyda Ci się zbyt mało słodka, możesz dodać więcej ksylitolu. Powstałą masę przelej na wyklejony spód. Wstaw do lodówki na pół godziny.
3. Przygotuj masę czekoladową. Gdy ciacho delikatnie stężeje z góry, możesz zacząć przygotowywać czekoladową masę. Jeśli jednak biała masa wciąż jest w stanie płynnym, odstaw do lodówki i poczekaj jeszcze trochę, w przeciwnym razie masa czekoladowa nie utrzyma się. W rondelku na małym ogniu rozpuść mleczko kokosowe, dodaj połamaną w kostki czekoladę i rozpuść ją, cały czas mieszając. Gdy czekolada przestygnie, wylej ją na górę ciasta.
4. Całość wstaw do lodówki na całą noc.



Proteinowa jaglanka z musem bananowo -  cytrynowym.

Proteinowa jaglanka z musem bananowo - cytrynowym.

Ostatnio mamy sporo wolnego czasu. Właściwie to narzekamy wręcz, że nie wiemy co ze sobą zrobić ! W tygodniu "zwykłym" zazwyczaj poranki wyglądają tak, że walczy się rano o każdą minutę, ale ostatnio bywa wręcz odwrotnie. Zacznij pozytywnie i pożywnie dzień i zamiast klasycznych kanapek czy omleta zaserwuj sobie taką jaglankę. Jej przygotowanie wymaga nieco więcej czasu, ale to akurat masz :) Mus bananowo-cytrynowy jest kwaśny i słodki jednocześnie, świetnie uzupełnia smak owsianki. Zamiast cukru dodałam białko serwatkowe o smaku czekolady od Sante (cena: 54,90 zł)  - link tutaj ! Jest kompozycją koncentratu białek serwatkowych WPC oraz izolatu białek serwatkowych WPI. Świetnie uzupełnia zbilansowaną dietę w najwyższej jakości białko, ma pyszny kremowy smak oraz idealnie się rozpuszcza i nie pieni.


Czego potrzebujemy do przygotowania dwóch porcji jaglanki ?

jaglanka:
- 80 g kaszy jaglanej, ugotowanej na mleku
- miarka odzywki białkowej (u nas Go On Nutrition o smaku czekolady)
- płaska łyżeczka cynamonu
- łyżka masła orzechowego (u nas Go On Nutrition Peanut Butter Smooth)
- sok z połowy cytryny
- łyżeczka miodu

mus bananowy:
- dwa bardzo dojrzałe banany (wybierz te jak najczarniejsze, dzięki czemu będą najsłodsze)
- sok z połowy cytryny
- łyżka mleczka kokosowego (część stała, ta biała)

do ozdoby:
- świeże owoce
- orzechy
- płatki kokosowe

Jak to zrobić?
1. Kaszę ugotuj na mleku, według przepisu na opakowaniu.
2. Ugotowaną kaszę przełóż do sitka, aby delikatnie odsączyć nadmiar mleka.
3. Kaszę przełóż do miski i dodaj pozostałe składniki na jaglankę. Dokładnie wymieszaj.
4. Przygotuj mus: zblenduj składniki na mus na gładką masę.
5. Jaglankę i mus przełóż do miseczki, ozdób świeżymi owocami i bakaliami.


Tajska, gęsta zupa kokosowa z krewetkami.

Tajska, gęsta zupa kokosowa z krewetkami.

Przepis dla fanów wyrazistych smaków, coś innego, nieco orientalnego. W klasycznym przepisie jest dużo więcej oreintalnyhc przypraw, ciężko jest niestety dostać je w lokalnych marketach. Mój przepis jest więc uproszczony i okrojony ale w smaku przepyszny. Warto sobie zapisać :)


Czego potrzebujemy?
- dwie puszki dobrej jakości mleka kokosowego (u mnie Real Thai)
- 450 g białych krewetek (u mnie z Biedronki za około 26 zł za opakowanie)
- 1,5 litra bulionu mięsno-jarzynowego
- 1 duża cebula
- 2 papryczki chilli
- 6 cm korzenia świeżego imbiru
- 6 ząbków czosnku
- 200 g pieczarek
- słoiczek trawy cytrynowej w zalewie, do wykorzystania przy gotowaniu bulionu(ok. 340 g, swoją kupiłam w Lidlu za 6 zł)
- łyżka cukru brązowego
-przyprawy: sól, pieprz, curry, świeża kolendra
- 2 łyżki oleju kokosowego
- sok z dwóch limonek
 
WAŻNE:
Podstawą tej zupy jest porządny bulion. Jeśli chcesz, aby Twoje danie miało odpowiedni smak, zapomnij o kostkach rosołowych, niskiej jakości mięsie czy oszczędzaniu na warzywach. Wywar musi być intensywny. Swój zrobiłam na żeberkach wieprzowych, dużej ilości włoszczyzny, mięsie wołowym, z dodatkiem suszonych grzybów. Nie ma możliwości, żeby rosół się nie udał, trzeba jednak pamiętać o tym, że podstawą jest dobre mięso. Kupując kurczaka w markecie nie liczmy na to, że będzie zupa wyjdzie smaczna. Bulion powinien powoli dochodzić na małym ogniu, aby z mięsa wyciekło jak najwięcej soków. Do gotującego się bulionu należy dodać trawę cytrynową odcedzoną z zalewy. W ten sposób nadamy bulionowi bardziej egzotycznego, cytrynowego posmaku. Do dużego gotującego się garnka wrzucamy też liście laurowe, ziele angielskie, ziarenka pieprzu, jałowiec i lubczyk. A jakie warzywa najlepiej wybrać? U mnie seler, por, pietruszka, marchew, cebula, rzepa.

Pamiętaj też, że o smaku Twojej zupy przesądzi mleko kokosowe. Zrezygnuj z kupna takiego, które ma w składzie całą tablicę mendelejewa a ekstrat z kokosa wynosi w granicach 50-70 %. Nie kupuj mleka marki Blue Dragon, Grace, Thai Coco, Bon Asia. Najlepsze i najłatwiej dostępne na rynku to mleko marki Real Thai.


Jak to zrobić? 

Trzy godziny wcześniej wyciągnij krewetki z zamrażarki i odstaw do całkowitego rozmrożenia.

1. Przygotuj duży garnek. Drobno posiekaj cebulę, czosnek, imbir, papryczki chilli i podsmaż w dużym garnku na oleju kokosowym.  Dodaj drobno posiekane pieczarki i gotuj pod przykryciem na małym ogniu przez kilka minut, aż pieczarki znacznie zmniejszą swoją objętość (około 6-7 minut).
2. Całość zalej zimnym bulionem oraz mlekiem kokosowym. Zblenduj na gładką masę. Zupę najlepiej przecedzić przez durszlak dwa razy, aby pozbyć się niezblendowanych kawałów imbiru oraz czosnku.
3. Dokładnie wymieszaj i gotuj przez 15 minut.
4. Do gotującej się zupy dodaj przyprawy, cukier oraz sok z limonki.

Celowo nie podaję ilości przypraw, osobiście bardzo lubię pikantne dania, dlatego dodaję dużo ostrych przypraw, ale tę kwestię pozostawiam Waszym podniebieniom.

5. Do zupy dodaj krewetki i całość gotuj jeszcze pięć minut na małym ogniu.
6. Zupę możesz podawać z makaronem ryżowym, ryżem, świeżą limonką, świeżym szczypiorkiem albo posiekaną kolendrą.

Zupa będzie dużo smaczniejsza na drugi dzień a pływajcie w niej krewetki nabiorą smaku. Babcia używała terminu, że się "przegryzie". Cokolwiek to oznacza, tak się właśnie stanie :)



Jak przeżyć obżarstwo?

Jak przeżyć obżarstwo?

Wpis z delikatnym opóźnieniem, pewnie okazałby się dużo bardziej pomocny, gdybym dodała go tuż po Gwiazdce, czyli jakiś miesiąc temu. Po wigilijnej uczcie i towarzyszących jej jeszcze kilku dniach czujemy się zwykle tak zmęczeni i napuchnięci, że mamy ochotę uciąć sobie dwutygodniowy urlop i poczekać, aż nam te dodatkowe kilogramy zejdą same. Z badań wynika, że w okresie świątecznym przeciętny Polak potrafi przybrać na wadze nawet 3 kg. To bardzo dużo. Oczywiście, są to kilogramy które dość szybko schodzą, wiążą się bowiem w dużej mierze z zatrzymaną wodą. Wszyscy jednak zgodnie przytakniemy, że dużo lepiej nam się funcjonuje na lekkim deficycie kalorycznym niż na tak ogromnej nadwyżce. Święta świętami, mamy to już dawno za sobą a kolejne dopiero za ponad dwa miesiące. Po co więc jest ten wpis? Temat obżarstwa jest aktualny nie tylko w święta. W moim przypadku problem powraca wraz z czyimś weselem i poprawinami, urodzinami znajomych, wyjazdem z przyjaciółmi...Znam wiele innych osób, które weekend traktują jak taką odskocznię od codzienności i choć w tygodniu funkcjonują bardzo poprawnie, wraz z nadejściem piątku nadrabiają wszystkie niedojedzone kalorie. Trzeba mieć w życiu odskocznię, to fakt, jednak czy takie trzy dniowe Bailando nie jest przypadkiem wrogiem dla czterech dni względnie czystej michy ? Niestety, prawdą jest, że ciężko jest zrobić sylwetkowe postępy jeśłi tylko cztery z siedmiu dni są tymi właściwymi. Ale dziś nie o motywacji czy silnej woli, dziś o obżarstwie. Okej, zdarzyło się, delikatne piątkowe wyjście przerodziło się w trzydniowy melanż gastro-alkoholowy i trzeba jakoś wrócić do żywych. Dlatego właśnie przybywam z pomocą, z której sama z resztą chętnie skorzystam od czasu do czasu.

WAŻNE
Za naszą wagę i stan zdrowia odpowiedzialne są przede wszystkim nasze nawyki żywieniowe a nie odstępstwa od diety. To długotrwałe spożycie tłuszczów trans, cukrów i produktów pozbawionych wartości odżywczych odpowiada za to, że nasz organizm choruje.

SKUTKI CHWILOWEGO WYJŚCIA Z OSTOI DIETETYCZNEJ:
Ludzki orgaznim jest mądry, to ekonomista. Zwykle informuje nas o tym, że przesadziliśmy z ilością soli, cukru, tłuszczu i wysyła nam konkretne sygnały. W okresie świąt wyrzuty sumienia zagłuszamy kolejną porcją serniczka, warto jednak słuchać tego, co nam mówi nasze ciało.
Skutki rzadkich odstępstw żywieniowych :
* w pierwszej kolejności są to typowe zaburzenia żołądkowo-jelitowe, czyli objawy niestrawności: ból brzucha, zgaga, uczucie ucisku, mdłości
* senność i zaburzenia nastroju, co się wiąże z wahaniem poziomu cukru we krwi
* kłopoty z cerą, puchnięcie, nieprzyjemny zpach z ust
* brain fog, czyli zamglenie umysłu. To ogólne zaburzenie orientacji i interpretacji wrażeń, problemy z percepcją. Ogólnie rzecz ujmując wiąże się to z problemami z pamięcią, słabą koncentracją, niezdolnością do skupienia się, brak jasności umysłu.
Skutki długotrwałych odstępstw żywieniowych :
* nadwaga, otyłość
* stłuszczenie wątroby
* wzrost poziomu cholesterolu i trójglicerydów
* stany zapalne w organizmie
* refluks żołądkowo- jelitowy (cofanie się treści z żółądka do przełyku)
* zachwianie równowagi bakteryjnej prowadzące do spadku odporności i podniesienia ryzyka alergii
* poważne choroby: cukrzyca typu 2, miażdżyca, choroby pęcherzyka żółciowego, nowotwory

NA RATUNEK OBJEDZONYM
Ktoś bystry powiedział kiedyś, że najlepszym lekarstwem na przejedzenie jest niejedzenie. Z jednej strony brzmi logicznie, z drugiej jednak wolałabym ustrzec się rad z cyklu:
- Panie doktorze, boli mnie gdy tak robię.
- To proszę tak nie robić

Jeśli więc zdarzyło Ci się, albo po prostu znalazłeś się w sytuacji, w której raczej ciężko o inny scenariusz (rodzinna impreza, święta, wesele itp) skorzystaj z poniższych porad. Podzieliłam je na dwie grupy, z myślą o zwolennikach sposobów domowych i tych, którzy wolą sięgnąć po gotowe specyfiki. Faktem jest, że sposoby te można połączyć.

Wsparcie suplementacyjne:

1. Suplementy kwasu mlekowego.
Kwasy masłowy jest inaczej nazywany kwasem butanowym. Produkują go bakterie beztlenowe przewodu pokarmowego w wyniku fermentacji błonnika (nasion, warzyw, ziaren zbóż). To krótkołańcuchowy kwas tłuszczowy, który naturalnie występuje w maśle klarowanym ghee, surowym mleku, parmezanie, topinamburze, niedojrzałych bananach (ale w bardzo małych ilościach).
* Debutir (ok. 30 zł za 60 kapsułek)
* maślan sodu od Aliness
* Olimp HMB 1250 Mega Caps (ok. 70 zł za 120 kapsułek)

2. Enzymy trawienne.
Naturalnie produkowanee przez trzustkę oraz gruczoły ślinowe i żołądkowe. Występują na wszystkich odcnikach układu pokarmowego a na problemy trawienne skuteczna okaże się ich suplementacja.
* Super Enzymes (ok. 90 zł za 180 tabletek)
* DPP Complex (ok. 15 zł za 20 kapsułek)

3. Stosowanie wieloszczepowych probiotyków.
Probiotyki to żywe bakterie i drodże, działające z żołądku lub jelitach i pełniące funkcję ochronną. Podawane w odpowiedniej ilości mają korzystny wpływ na organizm człowieka.
* Vivomixx w saszetkach (10 saszetek to ok. 70 zł)
* Sanprobi Barrier (40 kapsułek to ok. 25 zł)
* Sanprobi Super Formula (40 kapsulek to ok. 30 zł)
* Swanson Epic Pro 25 (30 kapsułek to ok. 60 zł)

Domowe sposoby na przejedzenie:

1. Napary z ziół i przypraw. 
Coś na rozgrzanie żołądka, zwiększenie produkcji soków trawiennych, przyspieszenie przemiany materii. Łagodzą problemy gastryczne, bóle brzucha i uczucie ciężkości. To świetme produkty przeciwzapalne, bezpieczne dla naszej flory bakteryjnej.

* napar z kurkumy ( w formie herbaty. Łyżeczkę kurkumy zalej 0,5 litra wrzątku i parz przez 10 min. Po odcedzeniu dodaj miodu, malin lub cytryny do smaku)* napar z rumiankuyżeczkę suszonego rumianku zalewamy filiżanką wrzątku)* napar z kardamonu yżeczkę nasion kardamonu oraz kilka pasków skórki świeżej pomarańczy zalej dwoma szklankami wrzątku. Parz przez 10 minut. Możesz dodać miodu, goździków lub cynamonu do smaku)* napar z kopru włoskiego (pól łyżeczki rozgniecionych nasion zalej szklanką wrzątku i zaparzaj przez 10 minut)* napar z imbiru (kupując herbatę imbirową w sklepie zielarskim czy eko zwróć uwagę, aby w jej składzie było przynajmniej 50% imbiru lub wykorzystaj świeży korzeń: odkrój ok. 2 cm świeżego imbiru i drobno pokrój. Następnie gotuj w 2 szklankach wody przez 15 minut. Możesz dodać liście ulubionej herbaty, przyprawę korzenną albo miód. Taki wywar usprawni pracę Twoich jelit oraz będzie smacznym pomysłem na chłodne wieczory)


2. Ocet winny.
Wykorzystywany już w starożītności, ma działanie przeciwbakteryjne i obniża poziom glukozy we krwi. Łyżkę octu jabłkowego rozmieszaj w szklance ciepłej wody i dodaj odrobinę miodu. 

3. Produkty dodawane do potraw lub koktajli.
* pietruszka (ucie jej świeżych liści pomaga na problemy z nieprzyjemnym oddechem. Świeża pietruszka jest łatwo dostępna w większości sklepów. Warto urozmaicić swoją dietę dodając jej liście do kanapek, makaronów czy wielu innych dań)* kardamon (jest to bylina pochodząca z Indii. Po szafranie i wanilii to trzecia najdroższa przyprawa na świecie. W Polsce koszt opakowania 10g to około 5 zł. Leczy skurcze jelit, zgagę, gazy, zaparcia oraz wspomaga trawienie. W sklepach dostępny jest kardamon w strączkach lub mielony. Nasiona dodawaj do mięs, ryb, gulaszów a także do dań słodkich np. lodów czy deserów)
* siemię lniane (nasiona lnu to najbogatsze źródło kwasów tłuszczowych omiega-3. Siemię bogate jest w rozpuszczalny błonnik, świetnie działający na zaparcia. W sklepach ze zdrową żywnością znajdziemy je w postaci ziaren, proszku i oleju lnianego. Olej: zwykły olej zamień na olej lniany i dodawaj jedną łyżkę dziennie do posiłku np. do sałatek czy sosów.  Koktajl: zmiel w mikserze łyżkę ziaren siemienia, dodaj dojrzałego banana, kubek jogurtu naturalnego, miód i maliny. Ziarenka: dodawaj je do posiłku, np do porannej owsianki)


Tyle na dzisiaj, mam nadzieję, że choć trochę przysłużę się w przyszłości, w końcu jeszcze tysiące różnych okazji do obżarstwa przed nami. Jeśli znacie jakieś inne przydatne suplementy, czekam na Wasze komentarze. Chętnie się dowiem po co jeszcze warto sięgnąć. Miłego dnia.


Sycący obiad jak z ekskluzywnej restauracji o niskiej zawartości tłuszczu.

Sycący obiad jak z ekskluzywnej restauracji o niskiej zawartości tłuszczu.

Spaghetti z krewetkami w sosie pomidorowo- pomarańczowym.

Kaloryczność jednej porcji: ok.  580 kcal
Przepis na: 2 porcje

Czego potrzebujemy?
- 250 g krewetek białych 
- 120 g makaronu spaghetti z mąki semoliny z pszenicy durum 
- 300 g przecieru pomidorowego 
- duża, obrana i pokrojona w kostkę pomarańcza 
- pięć obranych ząbków czosnku 
- 20 g świeżego imbiru 
- średnia, bardzo drobno posiekana biała cebula
- dwie łyżki oliwy z oliwek 
- łyżka tartego parmezanu 
- przyprawy: sól, pieprz, wędzona papryka, słodka papryka, curry, papryka chilli (wedle uznania)
- świeża, drobno posiekana pietruszka
- dwa plasterki cytryny 
- listki sałaty do ozdoby 

Jak to zrobić?
1. Ząbki czonsku przeciśnij przez praskę, imbir zetrzyj na tarce. Składniki wymieszaj z łyżką oliwy, co posłuży Ci jako marynata do krewetek.
2. Krewetki przełóż do szklanej miski i marynuj przez całą noc.
3. Makaron ugotuj wedug przepisu na opakowaniu.
4. Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy z oliwek, wrzuć zamarynowane krewetki oraz drobno posiekaną ceulę  i smaż około dwóch minut.
5. Do smażących się krewetek dodaj przecier pomidorowy, drobno posiekaną pietruszkę oraz przyprawy. Całość duś pod przykryciem przez 5 minut. Jeśli lubisz bardziej przyprawione dania możesz dodać więcej ulubionych przypraw, celewo nie piszę ile jakiej przyprawy dodać bo w tej kwestii każdy z nas ma inne upodobania. Osobiście wolę bardziej wyraziste smaki, dodaję więc zwykle dużo chilli ale to oczywiście kwestia upodobań. 
6. Do gotowego sosu dodaj pokrojoną w kostkę pomarańczę i delikatnie wymieszaj. Koniecznie zrób to na sam koniec, w przeciwnym wypadku pomarańcza będzie całkowicie rozgotowana. Jeśli w trakcie krojenia na desce zostanie sporo soku, wlej go na patelnię.
7. Porcję makaronu oblej sosem z krewetkami, posyp połową łyżki parmezanu oraz ozdób liśćmi sałaty. Podawaj z plasterkiem cytryny.

Oczywiście podany przepis możesz zrobić w wersji z każdym innym makaronem albo ryżem.
Blok bananowo-czekoladowy ze słonym karmelem.

Blok bananowo-czekoladowy ze słonym karmelem.

Intensywnie czekoladowy, bez glutenu, pożywny i odżywczy, taki właśnie jest dzisiejszy przepis. Uwielbiam smakołyki, które wymagają niewiele czasu, nie brudzą tysięcy naczyń i zawsze wszystkim smakują. Ciasta czekoladowe robię wyjątkowo często a to przypadnie do gustu każdemu, nawet największemu zwolennikowi tradycyjnej i bardzo słodkiej kuchni. Warto zapisać sobie ten przepis bo może się przydać kiedy najdzie ochota na coś słodkiego ale zdrowego i wyjątkowo dobrego. 


Czego potrzebujemy?

ciasto:
- dwie puszki czerwonej fasoli
- cztery banany 
- trzy jajka zerówki
- dwie tabliczki gorzkiej czekolady
- pół szklanki ksylitolu
- dwie łyżki mąki ziemniaczanej
- 100 g roztopionego masła
- 3 łyżki kakao
- dwie łyżeczki przyprawy korzennej
- łyżeczka sody oczyszczonej

polewa słony karmel w wersji fit:
- 400 g miękkich daktyli
- 2 łyżki masła orzechowego
- 1/4 szklanki mleka
- łyżeczka soli himalajskiej

polewa słony karmel tradycyjna:
- 400 g masy kajmakowej
- 2 płaskie łyżeczki soli


Jak to zrobić?
1. Piekarnik rozgrzej do temperatur 180 st.C
2. Dokładnie wypłucz fasolę, banany obierz ze skórki, czekoladę połam na małe kawałki.
3. W rondelku ma małym ogniu rozpuść masło z czekoladą.
4. Wszystkie składniki na ciasto przełóż do dużej miski i dokładnie zblenduj na gładką masę. Zrób to bardzo dokładnie, może to zająć kilka minut.
4. Masę przelej do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Formę wstaw do piekarnika na 25 minut.W trakcie pieczenia nie otwieraj piekarnika. Po upieczeniu masa musi być lekko zakalcowata. Odstaw ciasto do wystudzenia.
6. Pod koniec pieczenia przygotuj polewę. W zależności od wybranej przez Ciebie wersji, wszystkie składniki wystarczy dokładnie połączyć przy pomocy blendera. W wersji fit można wcześniej zalać daktyle wrzątkiem i odstawić na pół godziny, dzięki czemu będą bardziej miękkie. Przed blenderowaniem nie zapomnij dokładnie odlać wodę.
7. Gdy ciasto będzie schłodzone wylej polewę. 

8. Wstaw do lodówki na całą noc. 

Smacznego!


Wilgotny sernik ze słonym karmelem #NIEFIT

Wilgotny sernik ze słonym karmelem #NIEFIT

Serniczek to zdeydowanie jedno z moich ulubionych ciast. Choć większość z nas korzysta z podobnego przepisu, u kazdego smkuje on zupełnie inaczej. W moje gusta trafia ten ciężki, wilgotny o intensywnym smaku ale najczęściej trafiam na suchy i niewyraźny. Przejrzałam więc różne przepisy, zmodyfikowałam składniki i wyszło coś, co mogłabym nazwać: "dokładnie o to mi chodziło" ! Dzisiejszy przepis nie jest fit, wręcz przeciwnie, jest bardzo fat i zdecydowaniem nie polecam go osobom przestrzegającym ścisłej diety. Moja ochota na taki właśnie serniczek byla jednak tak ogromna, że kalorie postanowilam odłożyć na bok (przynajmniej dziś). Jeśli szykuje Wam się domowe przyjęcie albo rodzinna impreza to ten przepis będzie idealny, pod warunkiem że Wasi goście nie są zafiksowani na punkcie tłuszczu. Jeśli zamierzacie zrobić sernik z naszego przepisu w najbliższym czasie to nie zapomnijcie nas oznaczyć, chętnie udostępnimy Wasze wypieczki u siebie.

WAŻNE
* Przed przystąpieniem do pieczenia wyciągnij wszystkie składniki z lodówki. Najpiej zrobić to na mniej więcej godzinę przed gotowaniem. Kiedy ogrzeją się do temperatury pokojowej, możemt zaczynać.

* Nie oszczędzaj na jajkach. Koniecznie skorzystaj z zerówek.

* Jeśli nie masz w domu maszynki, przez co nie jesteś w stanie zmielić sera i stawiasz na ten gotowy z kubełka pamiętaj o tym, aby kupić twaróg zmielony trzykrotnie z tzw. kubełka a nie "ser na sernik" o konsystencji jogurtu. Polecam: twagór sernikowy mielony Piątnica; Delfika serek śmietankowy; Julika serek śmietankowy. Nie polecam: Pilos twaróg sernikowy; President twaróg serikowy; Włoszczowa twaróg na sernik

* W trakcie pieczenia nie otwieraj piekarnika.

Czego potrzeujemy?
masa serowa:
- 1 kg twarogu sernikowego
- 250 g serka mascarpone
- 125 ml śmietanki kremówki 36 %
- 100 g roztopionego masła
- 5 jajek
- 1 i 1/4 szklanki cukru do wypieków
- łyżka mąki ziemniaczanej
- opakowanie budyniu waniliowego ( 40g)
polewa słony karmel:
- 300 g masy krówkowej kajmak
- 2 płaskie łyżeczki soli himalajskiej (mniej więcej, wedle uznania)

Jak to zrobić?
1. Piekarnik nagrzej do 180 stopni C.
2. Naszykuj formę. Tortownicę z odpinaną obręczą o średnicy ok. 26 cm posmaruj masłem.
3. Do dużej miski włóz twaróg, serek, cukier, budyń, mąkę. Miksuj, aż masa będzie jednolita
4. Do powstałej masy dodawaj po jednym jajku, cały czas miksując.
5. Dodaj śmietankę oraz masło i miksuj na średnich obrotach do całkowitego połączenia się składników.
6. Powstałą masę wylej na tortownicę i wstaw do środkowej części piekarnika.
7. Piecz przez 15 minut w temperaturze 180 st. C, następnie zmniejsz temperaturę do 120 st.C i piecz przez półtorej godziny (90 minut).
8. Po upieczeniu lekko uchyl piekarnik i poczekaj, aż sernik sam wystygnie.
9. Przygotuj słony karmel: składniki dokładnie połącz przy pomocy dużej łyżki lub miksera. Jeśli uznasz, że masa jest zbyt mało słona, możesz ją dosolić. Osobiścię wolę, kiedy słony posmak jest wyraźnie wyczuwany.
10. Gdy sernik będzie schłodzony do temperatury pokojowej wylej na wierzch słony karmel.
11. Ciatso wstaw do lodówki na całą noc.
12. Podawaj ze świeżīmi owocami.


Copyright © 2014 siostry bukowskie. , Blogger