sobota, 19 sierpnia 2017

Fit brownie czekoladowe.

Wilgotne ciasto czekoladowe to jeden z najsmaczniejszych smakołyków, jaki można sobie wyobrazić. Długo nam zajęło stworzenie przepisu idealnego, który imitowałby smak oryginalnej wersji pysznego brownie. W końcu się udało! W całości z legalnych składników, bez użycia mąki. Przepis polecamy wszystkim tym, którzy w kuchni radzą sobie średnio albo wcale :)
Ciasto jest banalnie proste w wykonaniu, przekonajcie się sami.

Czego potrzebujemy?
ciasto:
- dwie puszki czerwonej fasoli
- trzy banany
- trzy jajka
- tabliczka gorzkiej czekolady
- pół szklanki ksylitolu
- 8 łyżek oleju kokosowego
- 3 łyżki kakao
- łyżeczka przyprawy korzennej
- łyżeczka sody oczyszczonej
polewa: 
- tabliczka gorzkiej czekolady
- 8 łyżek mleka
- 2 łyżki oleju kokosowego
- 2 łyżki masła orzechowego

Jak to zrobić?
1. Piekarnik rozgrzej do temperatur 180 st.C
2. Dokładnie wypłucz fasolę, banany obierz ze skórki, czekoladę połam na małe kawałki.
3. Wszystkie składniki na ciasto przełóż do dużej miski i dokładnie zblenduj na gładką masę.
4. Masę przelej do formy wyłożonej papierem do pieczenia.
5. Formę wstaw do piekarnika na 30 minut.
6. Pod koniec pieczenia przygotuj polewę. Na małym ogniu podgrzej mleko (nie gotuj) a następnie rozpuść w nim składniki na polewę.
7. Gdy ciasto będzie gotowe wyjmij je z piekarnika i udekoruj polewą.

Smacznego!

wtorek, 8 sierpnia 2017

Skąd się bierze ochota na cukier i jak sobie z nią radzić ?


Na początek cofnijmy się do czasów prehistorycznych. W jednej z publikacji wyczytałam, że apetyt na tłuste i słodkie odziedziczyliśmy po przodkach. Słodkie pokarmy oznaczały bowiem, że produkt nadaje się do spożycia w przeciwieństwie do trujących czy zepsutych, które smakują gorzko albo są kwaśne. Gdy byliśmy dziećmi największe szczęście, jakim dorośli mogli nas obdarować, utożsamialiśmy z lodami z bitą śmietaną, batonikami albo ciasteczkami. Nasze upodobania nie zmieniły się szczególnie na przestrzeni lat, z czasem nauczyliśmy się jednak nad sobą panować. Choć nie wszyscy. Sięgamy po słodycze dla przyjemności, poprawy nastroju, z nudów albo wszystko naraz. Jeśli zaliczasz się do grona tych osób, które każdego dnia muszą zjeść słodycz, po posiłku mają ogromną ochotę na deser a czekolada to dla nich najsmaczniejsza z możliwych potraw, koniecznie przeczytaj ten artykuł do końca. Uzależnienie od cukru to coraz większy problem. Ilość cukrów prostych w diecie to jeden z głównych czynników wpływających na kondycję naszego ciała. Spożywanie produktów o wysokim indeksie glikemicznym (nie tylko słodycze ale również fast foody, białe pieczywo, białe makarony) powoduje, że stężenie glukozy we krwi wzrasta, co jest głównym bodźcem wytwarzania się insuliny. Rolą insuliny jest usunięcie glukozy do komórek naszego ciała, co obniża poziom cukru. Jeśli jednak tej energii z cukru jest zbyt dużo i organizm nie jest w stanie jej wykorzystać, magazynuje ją w postaci znienawidzonego przez nas tłuszczu (głównie w okolicy brzucha). Im częściej doprowadzasz do sytuacji, że poziom glukozy jest przekraczany, tym tym więcej centymetrów w talii przybywa. Te skoki insuliny są odpowiedzialne za fakt, że chwilę po zjedzeniu czegoś słodkiego znowu jesteś głodna. Pączusie, czekoladki, batoniki, chipsy i frytki mają znikomą wartość odżywczą, organizm nie jest w stanie wykorzystać tego w celach odżywczych i praktycznie w całości odkłada w postaci sadełka. Nudną część teoretyczną mamy już za sobą, jeśli przez nią przebrnąłeś/łaś, pora przejść do praktycznych porad pod tytułem: jak unikać takich sytuacji.

1. Dobrze zacznij dzień. To podstawa! Postaw na śniadanie białkowo- tłuszczowe, po nim uczucie sytości będzie towarzyszyło Ci przez kilka godzin, dzięki czemu nie będziesz myślała o przekąskach. Jajecznica na maśle klarowanym, łosoś z twarożkiem czy jajko w awokado to nasze ulubione propozycje. Nie jesteś w stanie wypić porannej kawy bez cukru? Zastąp go łyżeczką miodu ekologicznego. Nie ma nic pyszniejszego od miodu naszej babci!

2. Drugie śniadanie, czyli okolice godziny 10.00-12.00 niech będą porą na `coś słodkiego`. Organizm powoli domaga się węglowodanów, które odżywiają mózg. Dostarcz je w postaci owsianki z owocami i bakaliami, koktajlu, naleśników pełnoziarnistych z dżemem czy po prostu zjedz banana.


3. Postaw na `słodyczowe` zamienniki. Na naszym blogu, w zakładce Przepisy, znajdziesz mnóstwo pomysłów na oszukane ciasteczka, batony i czekoladki, które dostarczą Ci wartości odżywczych . Dzięki temu bardzo skutecznie oszukasz swój mózg, spragniony Oreo i serników z czekoladą. W ciągu tygodnia raczej nie mamy czasu na pieczenie. Możesz więc wykorzystać wolną niedzielę i zrobić np. nasze ciasteczka owsiane ---> klik! które smakują wyśmienicie i bez problemu weźmiesz je ze sobą do pracy.



4. Raz w tygodniu pozwól sobie na swoją ulubioną słodycz. Dzięki temu łatwiej będzie Ci odmawiać sobie w pozostałe dni tygodnia. Tak zwany `cheatmeal` pozwala zachować równowagę, nie zwariować. Dzięki świadomości, że w sobotę czy niedzielę idziecie z chłopakiem na pizzę i piwo, przestajesz obsesyjnie patrzeć na każdą mijaną lodziarnię a zapach dobiegający z piekarni nie wywołuje u Ciebie narkotycznych dreszczy :)

5. Nie będziemy zanudzać o zbilansowanych posiłkach, regularnym jedzeniu i sporcie. To wie każdy! Ale przychodzi wieczór, Ty pracujesz przy komputerze a serce podpowiada Ci `chcę Ptasie Mleczko`. Co robisz? Żelazna zasada: zawsze masz przy biurku coś do picia. Lemoniada, woda, herbata albo wszystko na raz. Dodatkowo możesz przegryzać małe marcheweczki, jabłko, jagody, truskawki czy seler naciowy. To skutecznie odpędzi Twoje myśli od cukru, sprawdzone info.


6. Przychodzi moment krytyczny, musisz bo się udusisz! Jaką słodkość wybrać, aby nie wywołała ona lawiny pożerania wszystkiego co się rusza? Orzechy w gorzkiej czekoladzie (kilka a nie całe opakowanie!), suszone daktyle, batonik musli.

7. Nadal pozostajemy w temacie wieczornego przeglądania szafek w poszukiwaniu prowiantu. Zjadłaś już kolację, wypiłaś dwie herbaty i skubnęłaś kostkę czekolady a ochota nie odpuszcza. Co robić? Dokładnie umyj zęby i przepłucz płynem o intensywnym miętowym smaku. Mentolowy smak skutecznie zniechęci Cię do czekolady.

8. Wzbogać swoją dietę o żywność szczególnie obfitą w składniki odżywcze. Te nieprzetworzone produkty pochodzenia naturalnego dostarczą Ci mnóstwo witamin, aminokwasów, minerałów czy kwasów tłuszczowych omega -3. Prawidłowe odżywianie jest podstawą nakręcenia metabolizmu i uniknięcia napadów wilczego głodu. Do swojej owsianki czy koktajlu dodaj więc Jagody Goji,     ---> klik!  czy nasiona Chia ---> klik!


Z kodem SIOSTRYBUKOWSKIE15 zniżka na wszystkie produkty od Natural Mojo!

9. Nie będziemy Ci pisać, że powinnaś wyrzucić z domu wszystkie kuszące smakołyki. Wiadomo, co z oczu to z serca ale może Twoja siostra czy dziadek lubią przegryźć sobie ciasto do kawy i nie można im tego zabronić. Zasadniczą rolę odgrywa w tym momencie Twoja silna wola. Jeśli nie nauczysz się sobie odmawiać, panować nad zachciankami albo powiedzieć sobie STOP to żadne magiczne rady nie będą tutaj przydatne. Owszem, istnieje mnóstwo sposobów na oszukanie organizmu ale finalnie to Ty jesteś odpowiedzialna za to, co wkładasz do ust.


Więcej na temat uzależnienia od cukru znajdziesz w jednym z naszych pierwszych odcinków na YouTube ---> klik! 

środa, 2 sierpnia 2017

Jaki jest mężczyzna idealny?

Nie wiem jak jest teraz, ale gdy ja byłam dziewczynką to karmiło się nas historyjkami o pięknej wakacyjnej miłości i tajemniczym chłopcu z innego miasta, który nagle pojawia się w Twoim życiu i kradnie ten pierwszy pocałunek. Kupowałyśmy z przyjaciółkami gazetę Bravo, paczkę chipsów i oranżadki w proszku, siadałyśmy na ławce i ta która najbieglej czytała, recytowała na głos listy od czytelniczek. Opowieści o przystojnym ratowniku, uroczym wnuczku odwiedzającym babcię albo chłopcu roznoszącym lody na plaży z pewnością przyprawiały o szybsze bicie serca, nie tylko mnie. Teksty pod tytułem `Gdy się budzę mam erekcję` szczególnie nas ciekawiły i zawstydzały, wcześniej jednak musiałyśmy wspólnie ustalić istotne fakty. Gdy już udało nam się zaklasyfikować męskie i żeńskie narządy rozrodcze, ustalić że erekcja to nie choroba oczu a ejakulacja nie jest terminem określającym zagładę wszechświata, można było przystąpić do lektury. Zawsze jednak wolałam romantyczne historyjki miłosne z pogranicza banału. Nie wymagały skomplikowanej terminologii i można było wyobrazić sobie siebie w roli głównej bohaterki. Dzieciństwo mijało a pięknej miłości z przystojniakiem poznanym na kolonii jak nie było, tak nie było. Zawsze bowiem interesowałam się kimś, kto bynajmniej wiedział o moim istnieniu albo jego zainteresowanie można by określać w skali ujemnej. Może to taka dziecięca przywara, że kochamy się w najprzystojniejszych chłopcach gardzących dziewczynkami, nauczycielach albo starszych bartach koleżanek? Utopijna wizja mężczyzny idealnego zdominowała nasze pojęcie na temat facetów. Dziecięce fantazje, choć dziś dość odległe, wciąż potrafią wkraść się w umysły starych już bab. O tak, starych, bo gdy miałam lat jedenaście to osoby, którym bliżej do trójki z przodu wydawały mi się być dinozaurami. Gdy zapytasz takiej `starej baby` jak wygląda facet z jej fantazji to myślisz, że powie `odpowiedzialny, zaradny, opiekuńczy` ? Oczywiście, wypada tak powiedzieć. Jednak każda z nas wolałaby, żeby szarmancki Pan poznany w kawiarni miał twarz Achillesa, ciało Herkulesa i portfel Plutosa. Od małych dziewczynek różnimy się jednak tym, że oddzielamy fantazje od rzeczywistości. I pomimo tego, że naszemu wybrankowi (tak jak i nam samym) daleko do ideału z marzeń sennych, kochamy go za jego `nieboskość`. Czasem jednak można delikatnie puścić wodze wyobraźni, bo każda z nas ma w sobie pierwiastek tej małej dziewczynki.

Moją stylizację dopełniły szarości na paznokciach. W wakacje warto postawić na lakiery hybrydowe Semilac. Jasny popiel o brązowym, kamiennym odcieniu to mój dzisiejszy wybór. Gdy mam ochotę na zmianę odcienia czy odświeżenie koloru nie muszę pędzić do kosmetyczki. Domowy zestaw do manicure i pedicure mieści mi się w szufladzie, dzięki czemu moje paznokcie są zawsze zadbane. Ty też możesz mieć swój osobisty, poręczny salon piękności. Ceny zestawów zaczynają się od 129 zł, sprawdź koniecznie ---> zestawy Semilac

Napisała: Pati
Na zdjęciach: Marsi


Sprawdź nasz najnowszy odcinek na   z naszym treningiem z okazji urodzin magazynu Shape !

Kasza gryczana z wędzoną makrelą w pomidorach.

Dziś mamy dla Was pomysł na makrelę, jakiego jeszcze nie znaliście. W połączeniu w kaszą gryczaną smakuje wybornie. To świetny patent na zdrowy i prostu obiad, który z pewnością przypadnie do gustu każdemu. Pamiętaj jednak, aby rybę kupić w sprawdzonym sklepie, jej jakość przesądzi o smaku Twojej potrawy.


Czego potrzebujemy?
woreczek kaszy gryczanej
jedna wędzona makrela
4 pomidory malinowe
4 ząbki czosnku
dwie łyżki koncentratu pomidorowego
łyżeczka masła klarowanego
sól, pieprz, tabasco
żółty ser do posypania

Jak to zrobić?
1. Kaszę gryczaną ugotuj według przepisu na opakowaniu.
2. Makrelę dokładnie oddziel od ości.
3. Pomidory natnij i zalej wrzątkiem, pozostaw na 5 minut, następnie ściągnij skórkę.
4. Na łyżeczce masła klarowanego podsmaż drobno posiekany czosnek. Dodaj pokrojone w kostkę, sparzone pomidory, makrelę oraz koncentrat pomidorowy. Całość smaż około 5 minut.
5. Do podsmażonej na patelni ryby w pomidorach dodaj kaszę, całość dokładni wymieszaj i przypraw według uznania.
6. Podawaj ze startym serem.


środa, 12 lipca 2017

Dlaczego boimy się rozstania?

Cofnijmy się do podstawówki. Każdy z nas miał w klasie kogoś, kto nerwowo ściskał dłoń mamy i wrzeszczał wniebogłosy na myśl, że musi spędzić kilka godzin sam. Lęk separacyjny jest czymś, z czego wyrastamy. Teoretycznie. W praktyce jednak mnóstwo wokół ludzi kurczowo trzymających się swoich partnerów, z którymi związek przypomina walkę dwóch kogutów. Jak wytłumaczyć fakt, że decydujemy się na relację pomimo tego, że jest ona maratonem kłótni, złośliwości i milczenia? Ja tego nie wiem, sama tkwiłam w bliżej nieokreślonych układach, których nawet Dobry Bóg nie jest w stanie pojąć. Każdy człowiek, którego spotykamy na swojej drodze może wpłynąć na nasze życie na trzy różne sposoby: pozytywnie, negatywnie albo obojętnie. Istnieje więc 33,33 % szans, że trafimy na psychola. Warunkiem zapuszczenia jadowitych pędów toksycznej osoby jest to, czy ją do siebie dopuścimy czy nie. Nierzadko zdarza się, że nie tylko ją do siebie dopuszczamy ale mamy też wspólne konto, łóżko i dziecko. Z psycholem. Naszą rzeczywistość kształtują nasze wybory, co jest chyba najbardziej banalnym zdaniem w całym tym, niemniej banalnym, tekście. Może strach przed samotnością odziedziczyliśmy po naszych ukrytych w jaskiniach przodkach? Wydaje nam się, że same sobie nie poradzimy, boimy się wziąć za siebie odpowiedzialność, przejąć kontrolę nad własnym życiem i móc o sobie decydować. Może bez mężczyzny czujemy się gorsze, mniej atrakcyjne? Nie będzie z kim wyjść w niedzielę na kawę, nikt nas nie przytuli przed snem no i trzeba szukać nowego partnera na wesele przyjaciółki. Z tym, że w czasach prehistorycznych było o co się martwić. Wszędzie czyhały niebezpieczne drapieżniki, niezbędna była umiejętność polowania i rozpalania ognia. W XXI wieku raczej trudno o rozszalałego niedźwiedzia w środku miasta. Osobiście znam jednak kobietę, w której jednakowy lęk wzbudza samotna wyprawa po zakupy czy opłacenie rachunków. Woli więc towarzystwo swojego znęcającego się psychicznie męża. Z resztą, jestem ostatnią osobą, która może w tej kwestii rzucić kamieniem. Gdyby moja pralka miała opcję `pranie mózgu`, na kilku etapach życia sama bym sobie taką kąpiel zafundowała. Szkoda tylko tego czasu straconego, którego nie sposób odzyskać.

Morał z tej bajki krótki: otaczajmy się właściwymi ludźmi.

kurtka- projekt własny
spodnie- Na-kd  ok.285 zł (z kodem SiostryBukowskie20 rabat 20%)
koszula- Reserved 69.99 zł
buty- Czas Na Buty 114,90 zł
stanik- Li Parie 409 zł

Napisała: Pati
Zdjęcia: Marsi

czwartek, 6 lipca 2017

Fit przekąska na imprezę.

Weekend to zwykle jeden z największych sprawdzianów naszej silnej woli. Okazji do świętowania jest wiele. Jeśli szykujesz dla znajomych małe przyjęcie i zastanawiasz się jakie przekąski postawić na stół, przybywamy z pomocą. Jesteśmy przekonane, że Twoi goście dużo chętniej poczęstują się naszą propozycją, niż chipsami albo paluszkami. Zdrowe nie oznacza jałowe.
Zapisz i podaj dalej!

PIECZONE BATATY Z CEBULKĄ I SOSEM KOPERKOWYM

Czego potrzebujemy?
trzy duże bataty
jedna duża cebula
dwa ząbki czosnku
4 różyczki brokuła
łyżeczka masła klarowanego
cztery łyżki jogurtu greckiego
świeży koper
150 g hummusu
sól, pieprz

Jak to zrobić?
1. Bataty pokrój wzdłuż w grubsze talarki.
2. Słodkie ziemniak piecz przez ok. 30 min w piekarniku rozgrzanym do 180 st.C.
3. Brokuły podziel na bardzo drobne różyczki, wrzuć do wrzącej i posolonej wody, gotuj ok. 5 min.
4. Cebulę pokrój w piórka, czosnek drobno posiekaj, zeszklij na złoto na maśle klarowanym.
5. Przygotuj sos: koperek drobno posiekaj, dodaj do jogurtu, przypraw do smaku.
6. Gdy bataty będą gotowe odłóż je na 5 min. do przestygnięcia. Na talarkach ułóż brokuły, cebulkę, łyżeczkę hummusu. Całość udekoruj sosem.

Smacznego!

Trenuj razem z nami! Wykonaj nasz trening całego ciała ---> 

poniedziałek, 3 lipca 2017

Smaczne plażowanie.

W trakcie plażowania głodniejemy dużo szybciej niż normalie. Dlaczego? Może datego, że nad wodą wszystko bardziej smakuje. Nie ma nic lepszego od zajadania się czereśniami czytając ulubioną książkię, w towarzystwie szumu fal i promieni słońca. Wybierając się nad morze zwykle bierzemy ze sobą kanapki, owoce i butelkę z wodą. Wysokie temperatury nie sprzyjają jednak składnikom naszych kanapeczek. Wędlina, ser, masło czy warzywa po kilku godzinach spędzonych w bardzo wysokich temperaturach zaczynają nieciekawie się prezentować. Dlatego naszą dzisiejszą propozycją są rybne kotleciki z kaszą. Możesz je włożyć do plastikowego pudełka i zabrać ze sobą ! Jesteśmy pewne, że skradną Twoje serce.

KOTLECIKI RYBNE Z KASZĄ

Czego potrzebujemy?

farsz na kotleciki:
200 g kaszy bulgur
dwie puszki tuńczyka w wodzie
trzy łyżki koncentratu pomidorowego
100 g suszonych pomidorów
jedna duża cebula
trzy ząbki czosnku
dwa jajka
przyprawy do smaku (czerwona papryka, sól, pieprz, tabasco)

składniki na sos ziołowy:
pięć łyżek jogurtu greckiego
świeży koperek
świeża bazylia
sól, pieprz

Jak to zrobić?
1. Kaszę bulgur ugotuj wg przepisu na opakowaniu.
2. Na łyżce oleju zeszklij drobno posiekaną cebulę oraz czosnek.
3. Wszystkie skadniki na farsz przełóż do dużej miski i zblenduj na gładką masę.
4. Z farszu uformuj kotleciki.
5. Rozgrzej na patelni niewielką ilość tłuszczu, kotleciki obsmaż z dwóch stron.
6. Wszystkie składniki na sos zblenduj na gładką masę.
7. Kotleciki podawaj na ciepło lub na zimno w towarzystwie ziołowego sosu.

Smacznego!


Ćwicz razem z nami! Wykonaj nasz szybki trening całego ciała i  zawalcz o swoją wakacyjną formę ---> 

wtorek, 20 czerwca 2017

Jak odnaleźć w sobie determinację?

Swojemu odbiciu w  lustrze wiele możemy zarzucić. Znam ludzi zajmujących się fitnessem hobbistycznie, zawodowych sportowców, wiecznie początkujących czy młode mamy walczące o wagę sprzed ciąży. Wszystkie te osoby łączy jeden fakt, z łatwością wskazujemy palcem która partia ciała nadal wymaga poprawy. Ci, których mamy za wzory do naśladowania często sami wcale tak o sobie nie myślą a ich wewnętrzny krytyk podpowiada im, że cały czas jest coś do zmiany. Praca nad swoimi niedoskonałościami jest dobrą cechą charakteru i nie warto jej w sobie tłumić. Owszem, ówczesne wymagania są bardzo oderwane od rzeczywistości ale każdy z nas sam może sobie wyznaczyć własną metę. Podjęcie wyzwania nie jest łatwe, niezależnie od tego czego będzie ono dotyczyło. Jeśli chcesz się nauczyć obcego języka, poprawić swoją skoczność, zacząć grać na pianinie albo zwyczajnie schudnąć wymagało to będzie od Ciebie szeregu tych samych cech. Musisz być zdeterminowany, umieć sobie odmawiać, panować nad pokusami i przestrzegać pewnej dyscypliny. Taki trening osobowości pozytywnie wpływa na wiele aspektów życia a jeśli chcesz siebie polubić, musisz stawiać sobie wyzwania. Oczywiście wiele razy Ci się nie uda bo Twoje słabości Cię przerosną. Warto jednak próbować bo satysfakcjonujące nas rzeczy to te, o które musimy zawalczyć.

Jak nie myśleć o głodzie?
Jednym z najskuteczniejszych sposobów na regulację apetytu jest odpowiednie nawodnienie. Nasz apetyt często mylimy z głodem a z badań wynika, że objadaniu się sprzyja odwodnienie organizmu. O wodzie powiedziano już chyba wszystko.Doskonale wiemy jak ważnym jest składnikiem a mimo to bardzo często dopuszczamy do sytuacji, że z pragnienia zasycha nam w ustach, boli głowa lub występują zawroty przy gwałtownym wstawaniu. Sposobem na uniknięcie takich sytuacji jest jedna mała butelka. Miej ją zawsze w torbie i uzupełniaj zwykłą kranówką. Dzięki filtrowi węglowemu usuwany jest smak i zapach chloru z wody kranowej. Jednym filtrem możesz napełnić butelkę kilkaset razy! Jest to więc ogromna oszczędność dla Twojego portfela, miesięcznie zostaje Ci na koncie ponad 60 zł więcej. Ponadto, korzystając z Dafi,  troszczysz się o środowisko. Butelka ta nie zawiera bowiem Bisfenolu A (związku chemicznego wykorzystywanego do produkcji tworzyw sztucznych) a do środowiska co roku trafia o 25 kg plastiku mniej. Same zalety, warto więc mieć ją w swoim domu. 

Butelka filtrująca kosztuje 35 zł, możesz ją zamówić tutaj ----> klik!

WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE!
Marzysz o swojej własnej, spersonalizowanej butelce filtrującej Dafi? Mamy dla Ciebie SUPERKONKURS! Odwiedź stronę www.butelka.dafi.pl, zaprojektuj butelkę i udostępnij swoje dzieło na Instagramie z oznaczeniem @dafi_polska. W opisie swojego zdjęcia napisz: Jakie kolory wyrażają Twoją energię i dodaj #DAFIkoloryenergii W pierwszym etapie konkursu, spośród wszystkich zgłoszeń, wybierzemy aż 50 osób, które otrzymają zaprojektowaną butelkę!  
Ale to nie wszystko!  
W drugim etapie każdy ze zwycięzców butelki będzie mógł umieścić na swoim profilu jej zdjęcie w lifestylowym wydaniu i powalczyć o kolejne nagrody! Dla Autorów najlepszych zdjęć w 2 etapie konkursu przygotowaliśmy: 
* 3 torebki Sabriny Pilewicz z własnymi inicjałami i 10 zestawów produktów Dafi 

Pierwszy etap konkursu potrwa do 09.07, a drugi do 06.08. 
Szczegóły dostępne są w regulaminie ---> tutaj!

Jak walczyć z ochotą na słodkie?
Osobiście uważamy, że apetyt na słodycze nie jest niczym złym i nie wyrządza szkód w naszym organizmie pod warunkiem że wiemy, jak go zaspokoić. Sprawdźcie nasz ulubiony przepis na tartę jogurtową, którą możecie sobie przyrządzić bez wyrzutów sumienia.




Czego potrzebujemy?
spód:
szklanka ugotowanej kaszy jaglanej
łyżka mąki kokosowej lub ryżowej
jajko
banan
łyżka ksylitolu lub miodu

masa jogurtowa:
300 g jogurtu greckiego
300 g serka ricotta
trzy kurze białka
miarka odżywki białkowej truskawkowej (można pominąć)
1 łyżka budyniu waniliowego
szklanka świeżych truskawek
dwie łyżki ksylitolu lub miodu

do dekoracji:
świeże owoce sezonowe (truskawki, borówki, jagody, czereśnie, maliny, poziomki itp.)

Jak to zrobić?
1. Ugotowaną kaszę jaglaną blendujemy. Dodajemy mąkę, jajko, rozgniecionego banana, ksylitol i wyrabiamy ciasto. Powinniśmy uzyskać z ciasta kulkę a jeśli jest za rzadkie, dodajemy odrobinę mąki kokosowej. Ciastem wykładamy foremkę do tarty i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 180 st.C na ok. 15 minut.
2. Wszystkie składniki na masę blendujemy w dużej misce i przelewamy na podpieczony spód. Pieczemy ok. 20 minut w tem. 180 st. C.
3. Gotową tartę dekorujemy w lodówce. Przechowujemy w lodówce.

Smacznego!