Pizza idealna.

Pizza idealna.

Znacie kogoś, kto nie lubi pizzy? Wiadomo, że nie, bo ktoś taki ie istnieje ! Dzielimy się z Wami przepisem na najpyszniejsza pizzę domową, która nie ma sobie równych w starciu z wersją z pizzerii. A wiesz dlaczego? Dlatego, że przyrządzając tę domową wkładasz w nią mnóstwo serca. Do wykonania naszej wykorzystałyśmy ser Cheddar, szynkę z kurcząt, świeże pomidory i rukolę ale kwestię dodatków pozostawiamy Tobie. Podobno można w niektórych knajpach znaleźć pizzę na słodko (np. z nutellą i bananem). Ciężko jest nam wyobrazić sobie taką kombinację i mimo wszystko wolimy pozostać przy wersji tradycyjnej.


składniki na ciasto:
- 3 szklanki mąki pszennej typ 450 + dwie łyżki
- 25 g świeżych drożdży
- szklanka ciepłej wody
- 2 łyżki cukru brązowego
- łyżeczka soli
- 3 łyżki oliwy z oliwek

składniki na sos:
- 250 ml przecieru pomidorowego
- 2 łyżki oliwy
- 2 ząbki czosnku
- sól, pieprz, cukier
- świeże listki bazylii

składniki na pizzę:
- wedle uznania

Jak to zrobić?
1. Robimy rozczyn: świeże drożdże ociepl (muszą mieć temperaturę pokojową). Drożdże rozpuść w ciepłej wodzie, dodaj 2 łyżki mąki oraz cukier, dokładnie wymieszaj i odstawić na ok. 10 minut do wyrośnięcia. Rozczyn powinien zwiększyć się trzykrotnie.
2. Rozczyn mieszamy ze składnikami: mąkę przesiej do dużej  miski, wymieszaj z solą, zrób wgłębienie w środku i wlej w rozczyn. Zagniataj mąkę do środka i mieszaj składniki do całkowitego połączenia, pod koniec dodaj jeszcze oliwę.
3. Wyrabiamy ciasto: połączone składniki wyłóż na stolnicę oprószoną mąką. Wyrabiaj, aż ciasto będzie elastyczne i gładkie (około 10-15 minut). Wyrobione ciasto włóż do dużej miski, przykryj ściereczką i odstawić na ok. 1 godzinę do wyrośnięcia.
4. Dzielimy ciasto: Wyrośnięte ciasto podziel na 2 części (kulki) i odłóż na ok. 5 minut pod ściereczką.
5. Wykładamy ciasto na blachę: blachy nasmaruj oliwą, na środek wyłóż kulkę ciasta i rozprowadź palcami po całej powierzchni. Pamiętaj o zachowaniu tzw. 'rantów'.
6. Sos pomidorowy: w małym garnku podsmaż na dwóch łyżkach oliwy dwa ząbki czosnku, dodaj 250 ml przecieru pomidorowego i chwilę gotuj. Dodaj pół łyżeczki soli, pół łyżeczki cukru, pieprz i kilka listków świeżej bazylii. Całość gotuj około 7 minut.
7. Wykładamy składniki: wyłóż warstwę sosu pomidorowego na ciasto, obsyp startym serem oraz ulubionymi dodatkami wedle uznania.
8. Pieczenie: piecz pizzę w maksymalnie nagrzanym piekarniku (minimum 250 st.C) przez około 10 minut.

Mądrze zainwestowane uczucia.

Mądrze zainwestowane uczucia.

Partnerów wybieramy instynktownie. Patrzysz na kogoś i wiesz czy ma szansę zaiskrzyć. Pierwsze spojrzenie jest jak przymierzanie buta- albo pasuje albo nie. Są jeszcze opcje: trochę za ciasny ale rozchodzę albo: za duży ale włożę wkładkę! Obie opcje polegają na tym, że widzisz w kimś potencjał, ale wiesz, że co nieco trzeba będzie ulepszyć za ujęciem Twojej czarodziejskiej różdżki. Faceci zmieniają się pod wpływem kobiet, odwrotnie w sumie też. I nie zawsze muszą to być zmiany pod wpływem uderzeń srogiego bata, czasem po prostu spotyka się dziewczynę, dla której chcesz być lepszy, tak sam z siebie. Pantoflarzy społecznie tępimy odkąd  człowiek wypełznął z jaskini. Ale pomiędzy całkowitym podporządkowaniem się a ciągłymi kłótniami jest jeszcze opcja numer dwa. Na czym polega? Poznajesz kogoś, kto ma na Ciebie dobry wpływ i wywraca Twoje życie do góry nogami. A Ty nie protestujesz bo zdajesz sobie sprawę jak jałowe i smutne życie wiodłeś wcześniej. I żałujesz, że się wcześniej nie poznaliście. Nierzadko zdarza się tak, że ktoś ma w sobie potencjał na to, żeby być wymarzonym chłopakiem ale nie poznał jeszcze dziewczyny, przy której mógł to rozwinąć. To jak z ulicznym grajkiem, który urasta do rangi bożyszczy nastolatków- wzięty prosto z ulicy nie podbije światowej sceny, ale po odpowiedniej obróbce staje się najlepiej opłacanym artystą świata. Czasem dobrze jest w kogoś zainwestować. Pytane tylko skąd wiadomo, że się zwróci? Od razu przychodzi mi na myśl pewna historyjka... Miałam kiedyś chłopaka, któremu pożyczyłam komputer, żeby zrobił projekt do szkoły a on z tego komputera wypisywał do innych lasek. Chcesz dobrze a kończysz jako porzucona despotka z dowodami zbrodni na twardym dysku. Nie ma nic gorszego niż facet, który Cię nie docenia, zaraz po tym jest facet, który robi z Ciebie idiotkę. Doświadczyłam jednego i drugiego i wiem, że w obu wersjach sama byłam sobie winna. Dobrze jest inwestować ale trzeba być ostrożnym, żeby nie skończyć jako frajer-bankrut w pustym kasynie

A jeśli szukasz nowości do odświeżenia swojej wiosennej szafy, koniecznie zajrzyj na AMERICANOUTLET. Znajdziesz tam markowe ubrania w bardzo korzystnych cenach, które ze pewnością sprawią, że nadchodzący kwiecień będzie dla Ciebie wyjątkowo udany :) 
Dodatkowo możesz skorzystać z naszej zniżki -30% na cały asortyment. 
KOD ZNIŻKOWY: SIOSTRYBUKOWSKIE




Torcik Oreo, 50% fit 50% fat.

Torcik Oreo, 50% fit 50% fat.

Od nadmiaru czegokolwiek można zwariować, to samo tyczy się zdrowia. Bo przecież to psychiczne też się liczy a w życiu najważniejszy jest balans. Dziś przybywamy do Was z przepisem, który przypadnie do gustu każdemu. Jeśli czujesz wyrzuty sumienia z powodu ciasteczek Oreo to możesz wykonać sam sernik. Ale pamiętaj o tym, że bez Oreo to już nie to samo :( Dlatego bądź nielegalny i wykonaj wszystko wedle naszej instrukcji :D


Czego potrzebujemy:
biszkopt:
- 5 jajek
- 5 łyżek ksylitolu
- 30 g skrobi ziemniaczanej
- 70 g mąki kokosowej
- 30 g mąki ryżowej
masa serowa:
- 500 g twarogu sernikowego
- 500 g jogurtu greckiego
- 1/2 szklanki mleka
- 150 g śmietanki 30 %
- 4 łyżki miodu lub ksylitolu
- 2 łyżki żelatyny spożywczej
do ozdoby:
- opakowanie pokruszonych ciasteczek Oreo (16 sztuk)

Jak to zrobić?
1. Piekarnik rozgrzej do 180 st. C.
2. Przygotuj biszkopt: białka oddziel od żółtek i ubij na sztywną pianę. Następnie dodaj cukier, cały czas ubijając. Gdy białka z cukrem będą ubite na sztywną pianę, powoli dodawaj żółtka, nie przestając ubijać. Powoli dodawaj pozostałe składniki na ciasto, miksując do całkowitego połączenia. Masę na ciasto przelej do wyłożonej papierem tortownicy i piecz około 20 minut. Po zapieczeniu wyjmij formę z piekarnika i odstaw do wystudzenia.
3. Przygotuj masę serową: mleko zagotuj i odstaw z ognia, wsyp żelatynę i dokładnie mieszaj do całkowitego rozpuszczenia. W dużej misce wymieszaj twaróg, jogurt, śmietankę i miód. Do jeszcze ciepłej żelatyny dodaj 2 łyżki masy serowej i wymieszaj. Dodaj kolejne 2 łyżki masy serowej i znów wymieszaj (najlepiej trzepaczką). Powtórz to samo jeszcze z kilkoma łyżkami masy serowej, następnie przełóż masę z żelatyną do pozostałej masy serowej i roztrzep na jednolitą masę.
4. Powstałą masę serową wylej na schłodzony spód biszkoptowy i obsyp ciasteczkami Oreo.
5. Wstaw do lodówki na kilka godzin do całkowitego stężenia.
Wilgotne Brownie bez wyrzutów sumienia.

Wilgotne Brownie bez wyrzutów sumienia.

Coś pysznego i słodkiego, czym można zajadać się bez wyrzutów sumienia? Czy taki przysmak istnieje? TAK! Mocno czekoladowe i wilgotne, czyli dokładnie tak, jak uwielbiamy. Świetnie sprawdza się na śniadanie, do kawki albo po treningu. Nasz ostatni przepis na brownie cieszył się tak dużym zainteresowaniem, że przybywamy z kolejnym :D Zmodyfikowana wersja, ale równie pyszna. U nas bez polewy, ale jeśli chcesz sobie jeszcze bardziej dogodzić, śmiało możesz dodatkowo dorobić czekoladową polewę.


Czego potrzebujemy?
- 500 g suszonych daktyli
- 3 banany
- trzy jajka zerówki
- 150 g mąki kukurydzianej
- 2 czubate łyżki skrobi ziemniaczanej
- łyżka miodu
- dwie tabliczki gorzkiej czekolady minimum 80 % kakao
- łyżeczka sody oczyszczonej
- pół puszki czerwonej fasoli

Jak to zrobić?
1. Daktyle zalej wrzątkiem i odstaw na kilka godzin. Najlepiej zrób to dzień wcześniej, porządnie namoczone o wiele lepiej się blendują.
2. Piekarnik rozgrzej do 150 stopni.
3. Wszystkie składniki na brownie dokładnie zblenduj na gładką masę. 
4. Masę wylej na formę, wyłożoną papierem do pieczenia.
5. Wstaw do piekarnika na 20 minut. Przy wyciąganiu ciasto musi być delikatnie płynne i niedopieczone w środku, następnie odstaw je do wystygnięcia i wstaw do lodówki na 2 godziny. 
6. Możesz udekorować czekoladową polewą albo wiórkami kokosowymi. 

Szybki i zdrowy posiłek po treningu.

Szybki i zdrowy posiłek po treningu.

Chcesz schudnąć, chcesz wyglądać lepiej, chcesz wyrzeźbić swoją sylwetkę? Musisz jeść! To nadrzędna zasada, będąca podstawą naszego zdrowia psychicznego i fizycznego. Ilość i jakość posiłków to szalenie ważny aspekt, ale nie jedyny. Warto też przyjrzeć się bliżej makroskładnikom( białko, węglowodany, tłuszcze) Twojej diety. Fakt, że posiłek jest skomponowany ze zdrowych składników nie oznacza wcale, że dostarczy Ci niezbędnych elementów. Mały przykład: będąc w liceum wpadłam na wspaniały pomysł, że pozbędę się kilku dodatkowych centymetrów przed studniówką. Moja wiedza na temat żywienia była w tamtym okresie żadna, zdecydowałam więc, że odstawię wszystko to, co tłuste, bo przecież to tłuszcz jest odpowiedzialny za moje niesforne boczki. Przez dwa tygodnie jadłam tylko to, co nie zawiera go w składzie. Czy schudłam? Oczywiście, zeszło mi ponad 3 kg, czyli dokładnie tyle, ile chciałam. Problem wystąpił jednak po miesiącu, kiedy mój organizm zaczął odreagowywać tę ubogą dietę. W efekcie,  procent tkanki tłuszczowej w moim organizmie był dużo wyższy, niż przed rozpoczęciem diety. Pamiętajmy więc, że wyrzucając z diety którykolwiek z makroskładników (zwykle jest to tłuszcz) nie sprawisz, że szybciej pozbędziesz się uciążliwego brzuszka czy bioder. Swoje posiłki zaplanuj z głową, biorąc również pod uwagę swoją aktywność fizyczną. Posiłek po treningowy rządzi się kilkoma zasadami i krąży wokół niego mnóstwo mitów. Dziś postaramy się je wszystkie rozwiać.

MIT: Lepiej gdy zrezygnuję z posiłku, gdy późno kończę trening.
FAKT: Bez względu na cel i godzinę treningu, posiłek po ma kluczowe znaczenie i nie należy go opuszczać.


MIT: Jeśli chcę spalić tkankę tłuszczową, lepiej będzie gdy po treningu nic nie zjem.
FAKT: Kluczową rolę w spalaniu tkanki tłuszczowej odgrywa budowanie masy mięśniowej, co zapewni tylko i wyłącznie odpowiednio skomponowana dieta, dostarczająca konkretnej ilości białka. Fakt pomijania posiłku po treningu przyczynia się do rozpadu mięśni a nie do spalania tłuszczu.


MIT: Posiłek po treningu należy zjeść tuż po wyjściu z siłowni.
FAKT: Posiłek po aktywności należy dostarczyć do 2 godzin po wysiłku. 


MIT: Po treningu należy wypić odżywkę białkową.
FAKT: Po treningu należy dostarczyć organizmowi posiłek składający się z białek i węglowodanów, nie jest powiedziane, że musi to być białkowy koktajl.


MIT: Po treningu warto sięgnąć po proteinowy batonik.
FAKT: Może to być dobre rozwiązanie, ale niekoniecznie musi tak być. Na rynku jest bowiem mnóstwo produktów pseudo fit, które obiecują dużą zawartość protein a w rezultacie mają w składzie syrop glukozowo-fruktozowy, tłuszcze utwardzone czy olej palmowy.


ZAPAMIĘTAJ: Trening zużywa glikogen mięśniowy (polisaharyd) oraz białko mięśniowe, należy je więc uzupełnić. Połączenie węglowodanów i białka w posiłku zapewnia uwolnienie insuliny, dzięki czemu lepiej zachodzi odbudowa głównego paliwa dla mięśni, czyli glikogenu.


Zamiast opisywać, jak powinien wyglądać posiłek po treningu, po prostu pokażemy Wam nasze ulubione propozycje. Każdą z tych porpozycji jesteś w stanie wziąć ze sobą, wystarczy plastikowe pudełko a swój lunch zabierzesz gdzie tylko zechcesz. Standardowe posiłki po treningu to gotowany kurczak, ryż, brokuł, odżywka białkowa albo owsianka. A my dziś przygotowałyśmy dla Was listę trochę bardziej urozmaiconych dań. Skorzystaj z którejś z nich  przekonasz się, że zdrowo nie oznacza nudno.


1. JAJKO SADZONE Z KASZĄ BULGUR, SOSEM POMIDOROWYM I WARZYWAMI.

Kasze ponownie wracają na nasze polskie stoły. Z badań wynika, że z roku na rok jemy mniej chleba i ziemniaków za to chętniej sięgamy po kasze wszelkiego rodzaju. I słusznie. Ponadto, to właśnie kasza była podstawą naszej staropolskiej kuchni, dopiero w XVII wieku ze stołu zepchnął ją chleb. Może warto więc wrócić do korzeni? My postawiłyśmy na kaszę bulgur bo ma najwięcej wartości odżywczych spośród kasz pszenicznych (kuskus, kasza manna), posiada dwa razy więcej błonnika niż pozostałe kasze pszeniczne i jest najmniej kaloryczna spośród kasz pszenicznych. Do tego jajko sadzone, sos pomidorowy i warzywa wedle uznania. 
2.SMACZNY LUNCHBOX PO PORANNYM TRENINGU, CZYLI ŚNIADANIE W BIEGU
Co zjeść po porannym treningu, co dostarczy niezbędnych składników i będzie idealne na śniadanie? Wiadomo, że kanapki najlepiej smakują przyrządzone na świeżo, to samo tyczu się naleśników, gofrów czy pancakes. A gdyby tak niezbędne do stworzenia pysznej kanapki składniki zabrać ze sobą i skomponować z nich kanapkę tuż przed zjedzeniem? Zadanie niełatwe, ale znalazłyśmy produkt, który sprawdzi się w roli potreningowego przysmaku a dzięki swojemu poręcznemu, niewielkiemu opakowaniu idealnie zmieści się do śniadaniowego pudełka. Mowa o serku twarogowym Mini Almette, którego przedstawiamy Wam w kilku różnych wariantach, zarówno na słono jak i na słodko.

Gofry proteinowe z serkiem Mini Almette , suszonymi daktylami i owocami.
Dla fanów posiłku po treningu na słodko. Uwielbiamy gofry w każdej postaci a gofrownica okazała się najlepszą inwestycją tego roku. Świetnie się sprawdzą ze świeżymi owocami, z dżemem albo jogurtem.

Ciasto: 2 białka + jedno żółtko, 30 g mąki orkiszowej, 20 g odżywki białkowej, szczypta soli, pół łyżeczki miodu

Do swojego obiadowego pudełka możesz również włożyć śmietankowy serek twarogowy, który świetnie komponuje się z goframi oraz owocami. My wybrałyśmy Mini Almette, ponieważ małe, poręczne opakowanie sprawia, że możemy je ze sobą wszędzie zabrać. Idealnie mieści się do lunchboxa a jedno opakowanie to porcja, która wystarcza akurat na jednego gofra, czyli w sam raz na raz ! Dodatkową zaletą jest fakt, że danie to możesz zjeść bez użycia sztućców, za łyżeczkę posłużą oderwane kawałki gofra, którymi możesz nabierać puszysty serek. Świetne rozwiązanie w podróży, w pociągu albo w trakcie aktywnego dnia.

Frytki z batata z serkiem śmietankowym Mini Almette w formie dipu, pomidorki koktajlowe.
Warto jeść bataty bo zawierają prawie wszystkie niezbędne człowiekowi witaminy i minerały. Są dużo lepszym źródłem błonnika niż większość produktów zbożowych, co świetnie wpływa na nasz metabolizm. Mają niski ładunek glikemiczny, dostarczają mnóstwo przeciwutleniaczy oraz są bardzo sycące. Z batatów jesteś w stanie wyczarować mnóstwo pysznych rzeczy takie jak placki, chipsy czy właśnie frytki. U nas w zestawieniu ze  śmietankowym dipem, który dopełnia ich słodkawy smak. Do tego pomidorki koktajlowe i śniadanie po treningu gotowe! 

Kokosowe naleśniki bez glutenu z bananem, serkiem śmietankowym Mini Almette  i płatkami kokosowymi.
Przepis pochodzi z naszej autorskiej książki "Słodko Zdrowe". Zwykle zestawiamy je z prażonym jabłkiem albo powidłami ale w połączeniu ze śmietankowym serkiem smakują chyba najlepiej. Suche naleśniki włóż do śniadaniowego pudełka, weź ze sobą Mini Almette i jedz go wybierając z pudełka przy pomocy naleśnika. Dzięki temu będziesz miała pewność, że naleśnik nie nasiąknie w trakcie transportu a serek nie wypłynie.

Kanapka z gotowanym jajkiem, serkiem śmietankowym Mini Almette i warzywami.
Chyba najbardziej śniadaniowa opcja z możliwych i jednocześnie nasza ulubiona. Jesteśmy ogromnymi fankami chleba i nie zaliczamy się do grona trenerów, którzy kategorycznie odrzucają jedzenie chleba na diecie. W połączeniu z odpowiednimi składnikami taka kanapka jest wartościowym posiłkiem i nie trzeba z niej rezygnować chcąc zrzucić parę centymetrów. U nas w zestawieniu z sałatką z rukoli i rzodkiewką. Rukolę warto odrobinę skropić oliwą, wtedy jest jeszcze pyszniejsza. 


3. MIELONA PIERŚ Z INDYKA W POMIDORACH Z KASZĄ GRYCZANĄ I SZPINAKIEM.
Pamiętaj o tym, aby nie kupować gotowego mięsa mielonego w paczkach, ponieważ nigdy nie masz pewności co znajduje się w środku. W każdej masarni na miejscu zmielą wybrany przez Ciebie kawałek.

Czego potrzebujemy?
- (składniki na dwie porcje)
- 200 g mielonej piersi indyka
- 6 dużych pieczarek
- 2 ząbki czosnku
- 200 g pomidorów z puszki
- 3 łyżki koncentratu pomidorowego
- 6 listków świeżej bazylii
- sól, kilka kropel Tabasco
- 100 g kaszy gryczanej
- świeże liście szpinaku
- łyżka masła klarowanego lub oliwy

Jak to zrobić?
1. Kaszę ugotuj według przepisu na opakowaniu.
2. Na tarce zetrzyj pieczarki, czosnek drobno posiekaj.
3. Rozgrzej tłuszcz na patelni i podsmaż mięso, dodaj czosnek.
4. Gdy woda odparuje z mięsa dodaj pieczarki, pomidory oraz koncentrat.
5. Dokładnie wymieszaj, przypraw do smaku i duś pod przykryciem jeszcze kilka minut.
6. Danie podawaj z kaszą i liśćmi świeżego szpinaku.

4. SAŁATKA Z BOBEM
Wersja po treningowego posiłku dla osób, które nie jedzą mięsa a chcą dostarczyć odpowiednią ilość białka. Sałatka jest przepyszna! Lekka a jednocześnie sycąca i odżywcza. Bez obaw możesz spakować ją do swojego lunchboxa. W przypadku, kiedy planujesz zabrać ze sobą posiłek w pudełku polecamy wykorzystać całe pomidorki koktajlowe, gdyż nie puszczają wody.

Czego potrzebujemy ?
- 4 łyżki ugotowanego bobu
- 2 łyżki ugotowanego ryżu 
- 2 łyżki ugotowanej soczewicy
- pół świeżego pomidora pokrojonego w kostkę
- trzy drobno pokrojone rzodkiewki
- dwie łyżki skruszonej fety 
- świeży szczypiorek
- sól himalajska do smaku

sos:
- łyżeczka prawdziwego miodu
- łyżeczka łagodnej musztardy delikatesowej 
- łyżka oliwy z oliwek 

Jak to zrobić ?
Wszystkie składniki wymieszaj w dużej misce, dopraw solą wedle uznania. Sałatkę przełóż na duży talerz i oblej sosem, powstałym z połączenia wszystkich składników na sos.
---------------------------------------------------------------------------------------

Mamy nadzieję, że dzisiejszy wpis okazał się dla Was pomocny i podsunął Wam kilka nowych pomysłów na smaczne i zdrowe dania po treningu. W razie pytań jesteśmy do dyspozycji. Śmiało kierujcie swoje pytania do naszej skrzynki na Instagramie @siostrybukowskie Istnieje również możliwość wystawiania anonimowych komentarzy, na które z całą pewnością odpowiemy.

Danie obiadowe z kaszy bulgur. Gotowe w 20 minut!

Danie obiadowe z kaszy bulgur. Gotowe w 20 minut!

Ostatnio byli u mnie na kolacji znajomi, kiedy zaserwowałam im kaszę bulgur to nawet nie wiedzieli co to takiego. Zjedli ze smakiem i zapowiedzieli, że od dziś będzie gościła również w ich diecie. Nie mam pojęcia dlaczego tak rzadko serwują ją w knajpach, ale gdy raz spróbujesz to przekonasz się, że warto! Nie tylko ze względu na jej walory smakowe, ale również (a może przede wszystkim) z uwagi na wartości odżywcze. Jest to rodzaj kaszy uzyskiwany z ziaren pszenicy twardej, ma najwięcej wartości odżywczych spośród kasz pszenicznych (kuskus, kasza manna), posiada dwa razy więcej błonnika niż pozostałe kasze pszeniczne, jest bogata w żelazo i kwas foliowy  (składniki, które zapobiegają niedokrwistości) oraz bogata w witaminy z grupy B i magnez (substancje, które odpowiadają za prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego, a tym samym pozwalają utrzymywać równowagę psychiczną). Ponadto ma niski indeks glikemiczny (IG = 46) przez co nie powoduje gwałtownych skoków poziomu cukru we krwi, dlatego bez obaw mogą sięgać po nią diabetycy

Wyczaruj pyszny, zdrowy i szybki obiad na bazie kaszy bulgur.

Czego potrzebujesz?
- dwa woreczki kaszy bulgur
- szklanka przeciery pomidorowego
- dwie łyżki koncentratu pomidorowego
- puszka czerwonej fasoli
- zielone liście sałaty (spinka, rukola, roszponka)
- kilka orzechów włoskich
- 4 ząbki czosnku
- filet piersi z indyka (ok. 250 g)
- 4 łyżki oliwy z oliwek
przyprawy:
- płaska łyżeczka curry
- pół łyżeczki słodkiej papryki
- płaska łyżeczka cukru brązowego
- sól, zioła prowansalskie
- kilka kropel Tabasco (wedle uznania)

Jak to zrobić?
1. Kaszę ugotuj wedle przepisu na opakowaniu.
2. Pierś z indyka oraz czosnek pokrój na drobne kawałki.
3. Na rozgrzaną oliwę wrzuć czosnek i mięso. Smaż na rozgrzanym tłuszczu około 5-6 minut. Po podsmażeniu piersi z indyka dodaj sos pomidorowy, przecier oraz czerwoną fasolę. Całość gotuj jeszcze około 5 minut regularnie mieszając.
4. Sos przypraw do smaku wymienionymi w przepisie przyprawami.
5. Na ugotowaną kaszę wylej sos. Podawaj ze świeżymi zielonymi listkami salaty oraz orzechami włoskimi. Możesz również zetrzeć odrobinę parmezanu.

Smacznego!


Jak zacząć i nie przestać? Najczęstsze przeszkody na naszej drodze do sukcesu,

Jak zacząć i nie przestać? Najczęstsze przeszkody na naszej drodze do sukcesu,

Nowy rok = nowa ja, nowe postanowienia ale też nowe wymówki. Legenda głosi, że ktoś, kiedyś postawił sobie cel i konsekwentnie do niego dążył, bez ani jednej chwili zawahania. Nikt nigdy tego kogoś nie widział, ale podobno gdzieś tam krąży po ziemi i cieszy się swoim szczęściem. Może to opowieść o istocie z innej planety? Kto wie, w każdym razie jak żyję nie poznałam człowieka, którego motywacja nie opuściła nawet na jeden dzień. Tytuł posta brzmi "jak zacząć i nie przestać" ale jest bardzo na wyrost. Po pierwsze dlatego, że podstawową zasadą w życiu jest balans, jeśli więc chcesz osiągnąć cokolwiek, to przerwy i chwile oddechu są koniecznością. Sens w tym, żeby przestawać w założonych przez siebie momentach, traktować je jako przystanek na drodze a nie pokusę nie do przeskoczenia. Poprawka .... właśnie mi się przypomniało, że kilka lat temu znałam pewną dziewczynę, której obsesja idealnego ciała nie opuszczała nigdy, nawet na minutę. Konsekwentnie odrzucała wszystko, co w jakikolwiek sposób mogłoby zaburzyć jej idealny obraz siebie. W konsekwencji cierpiała na zdiagnozowaną depresję i nerwicę a w swoim telefonie miała długą listę pogotowia terapeutycznego, czyli psychologa, który odbierze od Ciebie telefon choćby w nocy, gdybyś obudził się o 4 nad ranem i stwierdził, że Twoje życie nie ma najmniejszego sensu. Wcześniej nie wiedziałam nawet, że funkcjonuje tego typu pomoc i mam nadzieję, że ta wiedza nigdy mi się do niczego nie przyda. A przecież w zdrowym ciele, zdrowy duch a ze zdrowym duchem dużo prościej o zdrowe ciało. Jeśli więc wraz z początkiem NOWEGO ROKU przeszły Ci przez myśl słowa "zawsze" lub "nigdy" to czym prędzej wykreślcie je ze swojego kalendarza, bo "zawsze" i "nigdy" to przyjaciele depresji i nerwicy.

Co decyduje o tym, że niektórzy ludzie podejmują pewną walkę i nie zbaczają ze swojej ścieżki a inni poddają się po kilku dniach? Jakie czynniki mają na to wpływ i czy da się zmusić siebie samego do tego, żeby wytrwać? Cele są bardzo różne, my skupmy się na tym, który przywiódł Cię do tego wpisu. Chcesz zacząć trenować i osiągnąć konkretny, założony przez siebie efekt, a może trenujesz ale sylwetkowo i sprawnościowo cały czas stoisz w miejscu? Specjalnie dla Ciebie zebrałyśmy najczęstsze przeszkody, które wstawiając naszą silną wolę na próbę.

Na początek Złota Zasada: zjedzenie jednego pączka, popcornu w kinie czy wypicie kufla piwa nie oznaczają wcale, że cała Twoja dotychczasowa dieta legła w gruzach. Owszem, ponadprogramowe kalorie często są początkiem łańcucha niekontrolowanego jedzenia ale nie powinny dawać przyzwolenia na to, aby rozbudził się w Tobie wilczy apetyt. Jeśli zdarzy Ci się zjeść coś z listy produktów niedozwolonych, nie podchodź do tego emocjonalnie. Nie rób sobie wyrzutów sumienia, nie analizuj swojej determinacji czy silnej woli. Porcja lodów jest niczym więcej jak porcją lodów - idź dalej według swoich zasad i nie zastanawiaj się nad tym. Niezdrowy stosunek do jedzenia, czyli demonizowanie każdego nadprogramowego dania prędzej przy później zrodzi obsesyjne myśli, skupione tylko i wyłącznie wokół jednego tematu. Dokonuj wyborów, żyj zdrowo i ciesz się przyjemnościami, to wszystko da się połączyć, przekonaj się o tym na własnej skórze.

PRZESZKODA NR.1 

Imprezy i spotkania towarzyskie.

Wszyscy wiemy, że alkohol utrudnia budowę mięśni, osłabia odporność, wypłukuje minerały i znacząco wpływa na kondycję. Ale wychodząc w sobotę ze znajomymi oczywistym jest, że wybierzecie miejsce z dobrą muzyką i niedrogimi drinkami a nie wegański bar mleczny i nikogo nie dziwi fakt, że opowieści najlepiej słucha się przy Mojito albo piwku. Zdrowe życie nie oznacza rezygnacji z przyjemności związanych z życiem towarzyskim, wręcz przeciwnie. Jeśli chcesz cieszyć się zdrowiem psychicznym, musisz mieć bliskich, z którymi możesz odreagować i przyjemnie spędzić czas. Ludzie mający zadbane ciało nie są pustelnikami, żyjącymi w chatce na końcu lasu! Drink ze znajomymi: TAK, kac i pijaństwo do białego rana: NIE. Jeśli alkohol stanowi dla Ciebie zbyt dużą pokusę i nie jesteś w stanie przestać na jednym drinku, faktycznie zrezygnuj z picia całkowicie. Twoi bliscy z pewnością uszanują Twoje postanowienie i nie będą rzucać niewybrednych komentarzy w związku z tym, że zamawiasz sok. Jaki alkohol najlepiej wybierać na diecie? Wino, szampana albo jasne piwo, nie zapominając o umiarze.

PRZESZKODA NR. 2

Przemotywowanie.

Będę trenować codziennie, ściśle przestrzegać planu treningowego i planu dietetycznego, regularnie zażywać suplementy i codziennie monitorować swoje postępy! Chcę schudnąć 5 10 15 kg i w końcu kochać swoje ciało ! Brzmi znajomo ? Na początku wszyscy są szalenie zmotywowani i niesłychanie zmobilizowani a potem przychodzi życie i codzienność i z 15 kg do zrzucenia robi się walka o to, żeby nie przytyć. Dobrze jest stawiać sobie poprzeczkę wysoko ale łatwiej jest podnosić ją coraz wyżej. Na początek ustal proste do zrealizowania cele. Jeśli masz trudność z tym, żeby w ogóle wyjść z domu oczywistym jest, że trening 4 razy w tygodniu przerośnie Twoje możliwości. Dopasuj postanowienia do swoich cech charakteru. Drobnymi krokami podążaj do przodu bo nic tak nie motywuje jak efekty.

PRZESZKODA NR. 3

Brak wsparcia wśród bliskich.

Komplementy i miłe słowa mogą być tak samo zgubne jak krytyka. Jeśli Twoi bliscy twierdzą, że nie ma sensu żebyś ćwiczyła bo przecież "i tak dobrze wyglądasz" albo kpią z Ciebie, kiedy przynosisz szpinak w torbie z zakupami to masz przed sobą przeszkodę, której przezwyciężenie może okazać się bardzo pomocne nie tylko Tobie. Uświadomienie bliskim, że w zdrowiu nie chodzi tylko o wygląd dużo lepiej pomoże im zrozumieć sprawę. Przykład: dla naszej babci zawsze byłyśmy za chude, w związku z czym wciskała nam jedzenie o każdej porze dnia i nocy. Zamiast argumentu, "babciu, nie chcę być gruba" lepiej jest powiedzieć "babciu, od takiej ilości jedzenia boli mnie brzuch i źle się czuję, przez co nie mogę skupić się w pracy". Drugą kwestią jest po prostu przyzwyczajenie bliskich do tego, że funkcjonujesz inaczej od nich. Znów posłużmy się przykładem dziadków: babcia    nie lubiła jeść przy innych, lubiła jeść sama "na spokojnie", w związku z czym nikt nie wciskał jej jedzenia na spotkaniach rodzinnych i nie obrażał się o to, że nie częstuje się daniami. Ze zdrowym żywieniem jest podobnie, jeśli przyzwyczaisz swoją mamę do tego, że nie ruszasz smażonych kotletów i placków na oleju to po pewnym czasie przyzwyczai się do Twoich nawyków i przestanie je kwestionować. A może nawet sama spróbuje wprowadzić je w życie widząc, jak świetnie wpływają na Ciebie?

PRZESZKODA NR 4.

Gloryfikacja zdrowych nawyków.

Ruch i odpowiednia dieta powinny być dla Ciebie czymś naturalnym, co po prostu robisz nie zastanawiając się nad tym, czy tak należy. Wstajesz rano i czyścisz zęby a przed zaśnięciem suszysz włosy ? Robisz to, bo to część Twojej higieny osobistej a nie czynność zasługująca na wywieszenie Twojej twarzy na lokalnej tablicy ogłoszeń. Życie w zdrowiu to nie wojna, na którą musisz odpowiednio się uzbroić i każdego dnia walczyć o to, żeby przetrwać. Aby wytrwać Twoje wybory muszą wejść Ci w krew, bez tego nie podołasz. Jeśli każdego dnia musisz zmuszać się do tego, żeby na śniadanie zjeść jajecznicę zamiast drożdżówki, prędzej czy później odpuścisz. Nasza rada: znajdź dyscypliny sportu, które sprawiają Ci przyjemność i gotuj zdrowe dania, które jesz ze smakiem. Nie lubisz ćwiczyć w siłowni? Wybierz basen. Nie lubisz zielonych warzyw? Jedz czerwone. Zawsze jest rozwiązanie i dla każdego jest metoda, trzeba ją tylko znaleźć.

Copyright © 2014 siostry bukowskie. , Blogger