piątek, 27 maja 2016

Skąd czerpać motywację?

Nieustannie zgłaszają się do nas dziewczyny, które pytają jak mogą odnaleźć motywację do tego, żeby coś zmienić. Nigdy nie ukrywałyśmy, że jest to jedno z najcięższych pytań. I to nie dlatego, że nie ma na nie odpowiedzi, wręcz przeciwnie. Sposobów jest tak wiele, że ciężko wskazać konkretny. Najważniejsze to odpowiedzieć sobie na pytanie, co konkretnie chcemy zmienić. Zwykle powodem braku motywacji jest to, że narzucamy sobie zbyt wiele. Zazwyczaj chcemy schudnąć. Co wtedy robimy? Drastycznie odstawiamy wszystko co wysokokaloryczne, zaczynamy skrupulatnie zapisywać zjedzone kalorie, odmawiamy sobie wyjść ze znajomymi bo wiążą się z pokusą i obsesyjnie biegamy na siłownię. Ile już miałaś w swoim życiu takich dzienników pod tytułem "Od dziś się odchudzam" ? A ile razy wytrwałaś w tym do końca? No właśnie.... Nie wychodzi dlatego, że nasz mózg zaczyna być wymęczony drastycznie narzuconym regułami. To tak jakbyś założyła na siebie gorset i zacisnęła go do granic możliwości. Oczywiście wytrzymasz tak pewien czas, ale w końcu zerwiesz to z siebie błagając o powietrze. Tak też jest ze zdrowym stylem życia- działa, jeżeli jest czymś naturalnym a nie ciasnym gorsetem. Dla nas osobiście ogromną motywacją są inni ludzie. Ich historie, porady, przeżycia. Warto znaleźć swoją inspirację. Nie chodzi o zdjęcie super zgrabnej dziewczyny z Instagrama tylko o kogoś, kto będzie wspierał i doda sił kiedy przyjdą słabsze dni. Świetnym rozwiązaniem może być również inspirująca książka. I taką chciałybyśmy Wam dziś przedstawić.

Piekielnie Twarda Sztuka to bestsellerowa książka gwiazdy crossfitu Christmas Abbott. W swojej książce przedstawia autorską metodę na zdobycie wymarzonej sylwetki. Autorka przez wiele lat sama borykała się z problemami odżywiania i słabością do używek, nie akceptowała siebie. W końcu wydał książkę, która teraz może pomóc każdej z nas. Znajdziecie w niej plan żywieniowy na wiele dni, dopasowany do odpowiedniego typu sylwetki oraz plan treningowy. Dowiecie się jak świadomie dobierać jedzenie odpowiednie do typu sylwetki, jak wykonywać wszechstronny trening oraz jak zlikwidować cellulit. Ponadto mnóstwo przydatnych przepisów i informacji na temat suplementacji. Książkę możecie znaleźć w np. w Empikach za ok. 30 zł.

                                                                                                                              
Warto zapamiętać! 
Koktajl regenerujący i shake zastępujący posiłek to dwie zupełnie inne rzeczy. Koktajle regenerujące powinny być wypijane w ciągu 10 minut po zakończeniu treningu, przed schłodzeniem organizmu. Nie zawierają tłuszczów, żeby Twoje ciało mogło jak najszybciej przyswoić składniki odżywcze. Natomiast shake zastępujące posiłek to nic innego jak posiłek w płynnej formie, złożony z odpowiednio zbilansowanych makroskładników.

CUKIERKOWY KOKTAJL REGENERUJĄCY I PROTEINOWY MUFFIN CZEKOLADOWY
z książki Christmas Abbott

REGENERUJĄCY KOKTAJL PINA COLADA 
z książki Christmas Abbott

SHAKE ZASTĘPUJĄCY POSIŁEK CZEKOLADOWO-BANANOWY SEN
z książki Christmas Abbott


Na sam koniec krótki test. Przygotuj kartkę i długopis i rozwiąż poniższy quiz. Sprawdź, jaki tryb życia prowadzisz. Bądź szczera!

JAKI STYL ŻYCIA PROWADZISZ?

1. Jak długo sypiasz w ciągu nocy ?                                                                                          
a) w ciągu ostatniego roku
b) sześć do ośmiu godzin                                                              
c) powyżej ośmiu godzin                                                              

2. Kiedy ostatnio byłaś u dentysty?
a) w ciągu ostatniego roku
b) w ciągu ostatnich dwóch lat
c) nie pamiętam

3. Ile razy dziennie jesz owoce?
a) raz dziennie
b) prawie wcale
c) bardzo często, uwielbiam owoce

4. Jak dużo czystej wody pijesz każdego dnia? 
a) osiem szklanek lub więcej
b) cztery do siedmiu szklanek
c) trzy szklanki lub mniej

5. Ile razy w tygodniu uprawiasz aktywność fizyczną?
a) pięć lub więcej
b) do trzech razy
c) raz w tygodniu

6. Jak często jesz białko?
a) raz dziennie
b) przy każdym posiłku
c) w najlepszym wypadku kilka razy w tygodniu

7. Ile napojów alkoholowych wypijasz przeciętnie w ciągu tygodnia?
a) maksymalnie dwa albo wcale
b) trzy do sześciu
c) siedem lub więcej

8. Ile wynosi Twój poziom tłuszczy w organizmie? (jeśli nie wiesz, pomiń)
a) poniżej 20 %
b) pomiędzy 20 a 30 %
c) powyżej 30 %

9. Jak oceniłabyś swój poziom stresu?
a) średni
b) wysoki
c) rzadko się stresuję

10. Ograniczasz cukier:
a) przez większość czasu,
b) czasami robię sobie okres bez słodkiego
c) rzadko, mam problem z podjadaniem słodyczy i sięgam po nie codziennie

11. Palenie:
a) próbuję rzucić
b) nie palę
c) palę paczkę dziennie

12. Masz stałego partnera seksualnego:
a) tak
b) jestem osobą, która nie współżyje
c) miewam różnych partnerów

13. Czy zdarza Ci się sięgać po różnego rodzaju używki:
a) nigdy
b) bardzo rzadko
c) raz w tygodniu

14. Jaki masz stosunek do swojej pracy lub do tego, czym się zajmujesz?
a) pracę traktuję jak obowiązek ale nie czuję się spełniona
b) jestem zadowolona ze swojej pracy, nie chciałabym jej zmienić
c) jestem nieszczęśliwa, praca to główne źródło moich stresów

15. Znajduję czas na zabawę i rozrywkę:
a) rzadko, jestem bardzo zajęta
b) czasami, w zależności od budżetu i wolnego czasu
c) zawsze gdy mam na to ochotę, rozrywka jest dla mnie bardzo ważna

ODPOWIEDZI:
1.   a) 0 pkt b) 1 pkt c) 2 pkt
2.   a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
3.   a) 1 pkt b) 0 pkt c) 2 pkt
4.   a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
5.   a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
6.   a) 1 pkt b) 2 pkt c) 0 pkt
7.   a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
8.   a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
9.   a) 1 pkt b) 0 pkt c) 2 pkt
10. a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
11. a) 1 pkt b) 2 pkt c) 0 pkt
12. a) 2 pkt b) 2 pkt c) 1 pkt
13. a) 2 pkt b) 1 pkt c) 0 pkt
14. a) 1 pkt b) 2 pkt c) 0 pkt
15. a) 0 pkt b) 1 pkt c) 2 pkt

JAK CI POSZŁO?
26- 30 pkt- Jesteś prawdziwą inspiracją dla innych. Kontynuuj codzienne podejmowanie właściwych wyborów. Dokonuj zmian tam, gdzie wypadasz najgorzej i pracuj nad samodoskonaleniem.
25- 20 pkt - Jesteś na dobrej drodze, ale w pewnych kwestiach musisz bardziej popracować. Przeanalizuj swoje odpowiedzi i wprowadź  zmiany już dziś.
poniżej 20 pkt- Musisz bardziej panować nad swoim życiem, żeby uniknąć problemów w przyszłości. Ale trafiłaś na ten test co oznacza, że może być już tylko lepiej. Do dzieła !

KONKURS!
Chcesz zgarnąć jedną z bestsellerowych książek Christmas Abbott? Mamy do rozdania 4 egzemplarze. Wystarczy, że w komentarzu pod tym postem odpowiesz co daje Ci największą motywację do działania. Nie zapomnij dopisać swojego adresu mailowego, żebyśmy miały jak się do Ciebie zgłosić :)
Bądźcie kreatywni, powodzenia !

Sprawdź nasz najnowszy odcinek na  Przepis na błyskawiczny makaron z jednego gara.

142 komentarze:

  1. Moją motywacją do działania jest siostra. Zawsze znajdzie sposób, żeby mnie zmotywować. Gdy nie mam już siły na nic, ona mnie motywuje do ćwiczeń. Przechodzimy przez to razem, we dwie zawsze raźniej. Dopinguje przy różnych zawodach, co daje siłe do dalszego działania. Przy niej nigdy się nie poddaję. Jest po prostu moim numerem 1.
    anetkaja@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Dużą motywację do dalszego działania dają mi efekty mojej pracy. Są one małe i duże, ale zawsze przynoszą szczęście. Trenuje lekkoatletyke i największa motywację dają mi nowe rekordy życiowe podczas zawodów oraz wsparcie przyjaciół oraz trenera przy treningu. susanela@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja motywacją jest moja Mam jest to kobieta wiecznie zapracowany, zabiegana i zakręcona jak słoik od ogórków. Mimo tych wszystkich rzeczy jakie robi znajduje czas żeby wejść na rowerek, pokrecic hula-hop czy poskakac na skakance. Dzięki temu lepiej czuje się w swojej skórze i lepiej wygląda. Widząc to zatkało mnie. Kobieta, jak już wspomniałam wyżej, zabiegana, zalatana i do tego moja własna mama ćwiczy a ja młoda dziewczyna leżę na łóżku całymi dniami i nic nie robię. Stwierdziłam że tak nie może być ! Zaczęłam ćwiczyć, zdrowo jeść, i pić dużo wody. A to wszystko dzięki nieświadomej motywacji moje mamy ��


    a.gumulka99@gmail.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja poprawiona


      Moja motywacją jest moja Mama. Jest to kobieta wiecznie zapracowany, zabiegana i zakręcona jak słoik od ogórków. Mimo tych wszystkich rzeczy jakie robi znajduje czas żeby wejść na rowerek, pokrecic hula-hop czy poskakac na skakance. Dzięki temu lepiej czuje się w swojej skórze i lepiej wygląda. Widząc to zatkało mnie. Kobieta, jak już wspomniałam wyżej, zabiegana, zalatana i do tego moja własna mama ćwiczy a ja młoda dziewczyna leżę na łóżku całymi dniami i nic nie robię. Stwierdziłam że tak nie może być ! Zaczęłam ćwiczyć, zdrowo jeść, i pić dużo wody. A to wszystko dzięki nieświadomej motywacji moje mamy ��


      a.gumulka99@gmail.pl

      Usuń
  4. Moją inspiracją jestem sama ja..wiem to troche egoistyczne bo każdy się tu inspiruje czy to osobą bliską czy osobą znaną...Ale na początku startowałam z niskim poczuciem własnej wartości,które jest jak choroba nabyta atakuje niszcząc marzenia: płaski brzuch czy jędrne ciało ulatuje jak bańka mydlana i szybko pęka..Dlatego trzeba brnąć do upragnionego celu powoli powoli ale do przodu Stadium pierwsze ćwiczenia w domu, rower, siłownia przy najbliższym parku i co... iii SUKCES osiągnięty;)
    elaea68@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Moją motywację czerpię z gotowania :) jest to moja pasja. Uwielbia oglądać w internecie fit przepisy, a później odtwarzać je w domu. Dzięki temu zdrowy styl życia staję się przyjemnością . Mój e-mail: olakrauze@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię szyć i najbardziej motywuje mnie zarówno porażka, kiedy coś mi nie wyjdzie i kiedy coś wychodzi mi na 100%. Chociaż każda porażka każe mi się zapytać samej siebie: czy ja to umiem zrobić? Wtedy odpowiedź jest jedna: jak nie ja to kto? Podobnie mam z treningami. Kiedy biegnę i czuję, że nie dam rady a do celu jest jeszcze kilka km zawsze myślę o tym, że opuszczając wlasnie teraz kolejnym razem zrobię tak samo. W chwilach zwątpienia moja druga połówka idealnie mnie motywuje. Zamiast klepać po ramieniu, że nie jest źle, popycha mnie żebym szla dalej. mercedes_100@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Co daje mi motywacje do działania?
    Największą motywacje DAJE JA SOBIE SAMEJ,może to proste i dziwne ale tak jest.Trzymanie michy jest dla mnie czystą przyjemnością a treningi rzeczą do odhaczenia, którą kocham robić! Obserwuje swoje ciało,widzę coraz większy progres-najlepsza motywacja według mnie. Oczywiście oglądając metamorfozy innych równie daje mi większego kopa i MÓWI NOSZ KURDE DOJDZIESZ DO TEGO,DASZ RADĘ BO JAK NIE TY TO KTO? Trzeba nauczyć pokochać się swoje ciało a nad niedoskonałościami pracować tak właśnie robię, i największą motywacją jestem ja sama dla SIEBIE! Bo nic nie daje większej motywacji niż progres we własnym ciele i wyższa samoakceptacja! belieberalways01@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Moją motywacją są porażki. Najpierw podupadam na duchu, czuję się słaba i chcę to wszystko rzucić, tracę wiarę. Lecz wtedy staram się popatrzeć na siebie z innej strony i widzę beksę, która poddaje się przy zwykłym upadku i chcę coś tej beksie udowodnić. Podnoszę się a ta słabsza część mnie musi się z tym pogodzić. Lubię ten moment, kiedy łamię kolejne bariery a ona patrzy i przeciera oczy ze zdziwienia.
    mój email to ladyjapan@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Moją motywacją do działania jest mój własny pogres jaki widzę codziennie rano w lustrze, to, że uwielbiam oglądać siebie w samej bieliźnie i napinać się do lustra przy myciu zębów (tak zawsze to robię :D), mam zamiar starować w zawodach bikini fitness i każdy trening, każdy dzień z czystą dietą przybliża mnie do tego celu i właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze. Fitness i kulturystyka stały się moją pasją, ciągle się w tym kierunku rozwijam, robię kurs trenera personalnego i chcę pomagać innym ludziom dojść do celu bo wiem sama po sobie jakie to szczęście coś osiągnąć i patrzeć w lustro bez obrzydzenia a nawet z wielką sympatią do samej siebie.
    Wielką motywacją dla mnie są też moi znajomi a nawet obcy ludzie z internetu którzy proszą mnie o rady treningowe i nawet o rozpisywanie diet. Czuję się zobowiązana że muszę im pomóc i nie mogę ich zawieść bo jednak ktoś na mnie liczy, ktoś ogląda moje zdjęcia na instagramie i to właśnie ja jestem dla kogoś inspiracją!
    W tym sporcie i tym zdrowym stylu życia piękne jest to, że nie tylko człowiek ma lepszą sylwetkę, lepiej się czuję we własnym ciele, ale niesamowite jest to jak zmienia się nasza psychika i nastawienie do drugiego człowieka. Chcemy pomagać innym i sprawiać żeby ten ktoś również odniósł sukces! To jest właśnie moją największą motywacją, że świat dookoła staje się po prostu piękniejszy!

    aniawojton97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Czerpię motywację skąd się da. Kiedy zaczynam ( bo raz na jakiś czas zdaża mi się "znów zaczynać" przygodę z fit stylem życia") szukam w necie osób które mnie motywują, często w tym okresie jadę na jakieś wydarzenie sportowe (od biegu 5 -10 km, przez warsztaty Chodakowskiej czy jakieś Fit Targi gdzie można spotkać mase pozytywnych ludzi). Następnym i najtrudniejszym często krokiem jest znalezienie wewnętrznej motywacji w sobie- ostatnio przy każdym treningu powtarzam sobie "Z każdym krokiem spalam tłuszcz, każdy krok wzmacnia moje mięśnie, mój metabolizm jest najszybszy na świecie" i tak w kółko kiedy chce odpuścic, a jeszcze zostało troszkę czasu :) Często też podczas sesji cardio myśle o tym jak będę wyglądać w swoich ulubionych spodenkach podczas wakacji - nie ma wtedy nic bardziej motywującego, od razu podkręcam tempo, nawet przy wysokim zmęczeniu. Dalej... podtrzymanie motywacji... Jak "zmusić" się do kolejnego treningu w tygodniu? Myśle sobie wtedy, że ten trening, ta godzina czy dwie w skali następnego miesiąca może być kluczowy ... i nie mogę go odpuścic!!!
    Jak napisałyście, jest mnóstwo tricków motywacyjnych... Ważne żeby dopasować do siebie... I trzymać się ich za każdym razem kiedy mamy wątpliwości!
    hekate9994@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moją największą motywacją do działania jestem ja sama dla siebie! Wiem że to co sobie zaplanuje, każdy trening czy plan na bycie fit jest do zrealizowania, nie ma dla mnie rzeczy niemożliwych, jedynym wyznacznikiem granic do działania jest moje myślenie, które jeszcze mnie nie zawiodło jeśli chodzi o pozytywne nastawienie do postawionych sobie celów. Te myślenie sprawia że moja motywacja jest cały czas regularnie nakręcana i kiedy już osiągnę pewien próg tego co sobie zaplanowałam, wyznaczam kolejny z wielką przyjemnością i nowym jeszcze większym powerem do walki o idealna sylwetkę! Także moja motywacją wspieraną przez pozytywne myślenie i nastawienie do własnej siebie jest moje ciało, które małymi ale wytrwałymi kroczkami dąży do MOJEGO WŁASNEGO IDEAŁU CZYLI efektów mojej pracy i wytrwałości o marzenia! Zdrowy styl życia stał się nieodłącznym elementem mojej codzienności i jedną z większych pasji którą staram się rozwijać na różne sposoby! Mam nadzieję że moja motywacja czyli (ciało) teraz jest moim wsparciem a kiedyś będę przykładem dla innych aby zaakceptowali siebie tacy jacy są a ewentualne wady które chcą zmienić na lepsze będą właśnie największym akumulatorem energetycznym do działania i dążenia do celu! Tak jak robię to teraz ja! :D
    kolorooowa111@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ps. Choć przyznam szczerze że jeszcze jakiś czas temu szukałam motywacji u różnych źródeł i między innymi Siostry Bukowskie Wasz blog był wielką inspiracją do zmian które jakiś czas temu wprowadziłam w swoje życie. Zdrowe żywienie i Wasze REWELACYJNE sylwetki oraz energia, którą zarażacie dały mi dużo do myślenia i oto teraz mogę mówić że właśnie moje ciało jeszcze z wadami które chcę wyeliminować jest moją motywacją bo MAM CEL!!! :*

      Usuń
  12. Największą motywację daje mi myśl, że za 2 lata chcę dostać się na AWF w Krakowie i potrzebuję żelaznej kondycji oraz nienagannej sylwetki, jednakże AWF to mój cel, to moje marzenie, które jest na wyciągnięcie ręki... <3
    zuzolbuzol@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Moją motywacją do działania jest moje odbicie w lustrze. Jeśli chodzi o ćwiczenia nic nie motywuje mnie bardziej niż dostrzeżenie niedoskonałości i wiara w to, że uda mi się je zmienić w zalety. Jeżeli chodzi o ciągłe rozwijanie się- motywacją jest przyszłość, którą dzięki dzisiejszym działaniom mogę kreować i osiągnąć to o czym marzę. Najbardziej lubię wizualizować te marzenia, które w końcu (wcześniej lub później) dochodzą do skutku!

    pati13iza@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. Swojej motywacji szukam każdego jednego dnia. Obserwując cały świat możemy ja dostrzec w ludziach, przyrodzie... Świat Świat to jedna wielka inspiracja wystarczy tylko na chwilkę się i dostrzec piękno jakie Nas otacza. :)

    malgorzatamikulec@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  15. Moją motywacją jest fitness sam w sobie, który stał się moją pasją w życiu, której nigdy nie miałam. Jednak odmienił moje życie diametralnie - zmieniając je o 180 stopni. Jestem silna fizycznie jak i psychicznie - to jest mój motor napędowy... i choć nieraz słyszę niewybredne komentarze to nie poddaje się! To też moja motywacja, bo pokazuje im swoją siłę. Chciałabym kiedyś pomagać ludziom zmieniać swoje życie tak jak ktoś kiedyś pomógł mi ;)

    marcelina.paprocka96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Największą motywacja jestem ja sama. Walka ze sobą i swoimi słabościami daje ogromne możliwości. Każda porażka motywuje do osiągania samych sukcesów. Duma ze swojej pracy i pewność siebie jest najlepszą nagrodą. Sukces i wiara w siebie, to motywuje mnie najbardziej.

    olajastrze@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Moją największą motywacją jest moja trenerka. Nigdy wcześniej nie spotkałam kobiety, która ma takie zasoby energii. Potrafię czerpać z niej radość z życia, chęć do treningów oraz chęć zdobywania coraz lepszych osiągnięć. Spędziłam z nią już 2 lata - były to najpiękniejsze lata mojego życia. Sprawiła, że zakochałam się w sporcie i aktywności fizycznej. Nie wyobrażam sobie co by było gdybym jej nie poznała. Liczę na to, że cały czas będzie ciągnęła mnie w górę aż osiągnę cel, który sobie wyznaczyłam. Obiecałam sobie, że kiedyś będę tak samo dobra, będę zarażała innych swoją energią i pomagała spełniać ludziom ich marzenia związane ze sportem. Ja nie wierzyłam - ona sprawiła, że teraz wierzę i wiem, że mogę wszystko. Wiem, że mi się uda. Ona jest moim bohaterem, a dzięki niej ja stanę się takim bohaterem dla kogoś innego.

    polazelaskowska@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  18. Największą motywacja jest moje ciało kiedy oglądam je w lustrze (z dnia na dzień co raz bardziej zadowolona , kiedyś ze smutkiem w oczach) widzę swoją ciężką pracę, poświęcenie, upór, determinację w jednym odbiciu, w jednej co raz to silniejszej i pewnej siebie osobie, która się staje . Motywuje mnie też mój chłopak który zarazil mnie tym sportem, chociaż ma teraz przerwę. Mimo że dla niego zawsze byłam atrakcyjna nawet przed 6 kg które zgubiłam wspiera mnie, docenia, podziwia i mówi mi że jestem piękna co daje kopa do dalszego działania by wyglądać tak albo i jeszcze lepiej ! Motywacja jest także mój zdrowy organizm :) wiem ze nie powinnam się o niego martwić ponieważ dostarczam mu wszystkiego co najlepsze i dbam o niego jak najlepiej moge. Chciałabym kiedyś stać się motywacja dla kogoś tak jak robicie to wy i mieć tą świadomość że się komuś udało pomoc , wesprzeć, że dzięki tobie ktoś zrobił coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój mail bo zapomniałam :) : maria9.6@o2.pl

      Usuń
    2. Mój mail bo zapomniałam :) : maria9.6@o2.pl

      Usuń
  19. Moja motywacja jest chęć posiadania dziecka... jestem osobą otyla i borykam się z kilkoma chorobami, które w tym momencie uniemożliwiają mi zajście w ciążę. Dopiero kilka kg za mna, ale jestem na dobrej drodze do spełnienia największego marzenia mojego i Męża...

    mileczka1989@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  20. Największą motywacja jest moje ciało kiedy oglądam je w lustrze (z dnia na dzień co raz bardziej zadowolona , kiedyś ze smutkiem w oczach) widzę swoją ciężką pracę, poświęcenie, upór, determinację w jednym odbiciu, w jednej co raz to silniejszej i pewnej siebie osobie, która się staje . Motywuje mnie też mój chłopak który zarazil mnie tym sportem, chociaż ma teraz przerwę. Mimo że dla niego zawsze byłam atrakcyjna nawet przed 6 kg które zgubiłam wspiera mnie, docenia, podziwia i mówi mi że jestem piękna co daje kopa do dalszego działania by wyglądać tak albo i jeszcze lepiej ! Motywacja jest także mój zdrowy organizm :) wiem ze nie powinnam się o niego martwić ponieważ dostarczam mu wszystkiego co najlepsze i dbam o niego jak najlepiej moge. Chciałabym kiedyś stać się motywacja dla kogoś tak jak robicie to wy i mieć tą świadomość że się komuś udało pomoc , wesprzeć, że dzięki tobie ktoś zrobił coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  21. moją motywacją są usmiechnięci i zadowoleni z życia ludzie;) yolanta20@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja gdy nie mam juz sił,wyobrazam sobie,ze patrzy na mnie osoba,która we mnie nie wierzyła i to mnie najbardziej motywuje :) kamila.olek@opoczta.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Moją motywacją jest przyszłość. Zdaję sobie sprawę, że jeśli teraz będę ćwiczyć, to pozbędę się prawdopodobnych problemów z wagą. Będę się dobrze czuć we własnym ciele - a to jest najważniejsze! ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Moją motywacją do działania są moje własne wspomnienia. U mnie w tym momencie w działaniu nie chodzi tylko o ćwiczenie i zdrowe jedzenie. Zmagałam się przez pewien czas z anoreksją. Skutki choroby odczuwam do tej pory. Staram się i działam jak tylko mogę, aby ten okropny czas nigdy nie powrócił. Chcę zacząć moją przygodę ze zdrowym stylem życia jeszcze raz, tym razem lepiej, tak jak powinno być. Chcę być coraz lepsza, chcę eliminować napady apetytu, chcę w końcu nie wstydzić się swojego ciała,a przy tym nie doprowadzać swojego organizmu na skraj wycieńczenia. Moją motywacją jest to, aby anoreksja nigdy więcej mną nie rządziła i aby tym razem zrobić to tak jak należy.
    Pozdrawiam ;*

    julia.rzasa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Dla mnie największą motywacją są efekty, które widzę po każdym treningu. I nawet jeśli inni tego nie zauważają, to dla mnie jest ogromnym sukcesem, gdy czuję, że mogę wytrzymać już ileś powtórzeń mimo, że wcześniej nie dawałam rady. A najlepiej jest, gdy widzę, że rysują mi się już jakieś mięśnie. To jest coś co daje mi niesamowitego kopa i chęć do działania. wika.zarzycka27@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Dla mnie największą motywacją jest moja babcia. Nie uwierzycie ale ma 74 lata a jest bardzo aktywna mimo że nie należy do szczupłych osób. To ona zmotywowala mnie, żeby zacząć się ruszać. Kiedy wracalam z uczelni zawsze czekał na mnie zdrowy obiad,albo podwieczorek. Kiedy po raz pierwszy się załamałam to ona podnosiła mnie na duchu i ocierala łzy. A po pierwszym bieganiu i ogromnych zakwasach leczyła mnie ale nie dawała żebym odpuscila. Teraz kiedy już z nią nie mieszkam, dzwoni codziennie i pyta się mnie, jak minął trening. To dzięki niej i jej motywacji udało mi się zrzucić kilka kilogramów. Dziękuję Babciu, jesteś najlepsza.
    D.dietrichkeit@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. Największą dla mnie motywacją ... jestem ja. Możliwe, że to pusto brzmi, ale taka jest prawda ... nic mnie bardziej nie motywuje jak moje poczynania, moje efekty i moje postępy. Nie ma cudowniejszego uczucia w momencie przemiany swojego ciała jak za duże ubrania, brak cellulitu, nie mówiąc już o wyglądzie w lustrze i przede wszystkim ... samopoczucie! Nie ma cudowniejszego uczucia jak to, że robię coś sama dla siebie - nie dla innych, nie dla popisu ale tylko i wyłącznie dla siebie, aby żyć w zgodzie sama ze sobą.
    Oczywiście mam też osoby, które mnie inspirują do tej walki - śmiało i publicznie mogę napisać, że jest to Sylwia i Akop Szostak :) Motywacja i chęć do działania po ich postach wzrasta o 1000%!

    dosia1995@poczta.onet.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Moją motywacją jest po prostu moje odbicie w lustrze , wiem ze nikt za mnie nie zrobi tego co musze zrobic sama , nikt nie podniesie za mnie tyłka z kanapy i nie pobiega , nie pojdzie na siłownie.Nie motywuje mnie przeglądanie na insta wszystkim fit dziewczyn czy modelek , motywuje mnie to co widze w lustrze tylko to jest w stanie sprawić że zaczynam dążyc do wymarzonej sylwetki


    Sylwia9980@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  29. Moją motywacją jest to żeby udowodnić samej sobie ze potrafię, ze mnie stać na to. Mimo ze po drodze jest milion wlotów i upadków. juti28@buziaczek.pl

    OdpowiedzUsuń
  30. Dla mnie największą motywacją jest moja mama, która zaszczepiła we mnie miłość do sportu. Często chodziłyśmy na rower, na rolki, potem nawet na siłownię. Moja mama zawsze była okazem zdrowia i siły. To ona ciągnęła całą rodzinę zimą w góry, a latem nad morze, i to ona zjechała z czerwonej trasy już dwa dni po nauce jazdy na nartach, to ona szła pobiegać o 6 rano przed pracą, kiedy wszyscy jeszcze spali. Chyba dlatego tak bardzo zaskoczyło mnie że, w październiku zdiagnozowano u niej ciężką chorobę, przez którą nie ma już sił na aktywność fizyczną, dlatego działam i za siebie, i za nią! Chcę żeby była dumna ze swojej córki. To dzięki niej jestem tak bardzo świadoma swojego ciała, wyglądu i zdrowia. Motywacja to moim zdaniem nie tylko bycie fit, ale także, a może przede wszystkim, dbanie o siebie i swoje zdrowie. Podziwiam ją za to że mimo choroby i tylu przeciwności wciąż wygląda zjawiskowo, uśmiecha się i nadal maluje oczy, choćby szła tylko z psem na spacer. Jej widok dodaje mi skrzydeł każdego dnia, nie tylko do ćwiczeń, a do tego by być lepszą wersją siebie. Dla siebie. Dla niej.


    ada.niciak@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Największą moją motywacją jest mój chłopak - mimo że dopiero od 7 miesięcy to przez te 7 miesiecy zrobiłam więcej niż przez oststnie 5 lat swojego życia.;) to dzięki niemu pierwszy raz poszłam na siłownie, to dzięki niemu zaczełam zdrowiej gotować i dzięki niemu odkryłam że jest to coś w czym jestem dobra! 4 dni temu minął 7 miesiąc razem a już bylismy na 2 podróżach razem, to dzięki niemu robie rzeczy a nie patrze na innych z zazdrością. To dzięki niemu pierwszy raz jechałam autostopem i chce więcej! To dzięki niemu wiem że nie ma rzeczy niemożliwych..a to dopiero 7 miesięcy ;) karolinasas47@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dziecka sport był w moim życiu. Nigdy nie mogłam usiedzieć na miejscu,uwielbiałam tańczyć na ziemi wymyślając układy taneczne. Z czasem było go coraz mniej i mniej, co za tym szło dość dużo przytyłam. Próbowałam czerpać motywację z różnych osób lecz nigdy nie wytrzymałam w tym długo. Aż w końcu.. oglądam snapa jedej z Was kochane siostry ! Mówiłaście tam o grupie kółko siostrzanej motywacji, na początku myślę sobie. Czemu nie ? Spróbuję ! Myślałam, że nie wytrzymam długo jak za każdym razem gdy sobie to obiecałam. Ale tym razem było inaczej, czytam każdego napisanego posta i nabieram niesamowitego powera oglądając wszystkie metamorfozy i czytając historie dziewczyn takich jak ja.
    juh1124@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  33. Dla mnie najwieksza motywacja jestem ja sama i fakt ze nigdy nie lubiłam sportu a wf w szkole omijałam jak tylko sie da . Od dwoch lat cwicze regularnie a od kilku miesiecy ciezary to moja druga miłosc tak naprawde to nikt w to nie moze uwierzyc i kazdy wciąz pyta jak mi sie chce prawie codziennie jezdzic na silownie , gdy tylko to słysze jest mi przykro ale raczej z powodu tego jak sami robia sobie krzywde leząc przed telewizorem i wrzucając w siebie smieciowe jedzenie całymi dniami i wcale mnie te slowa nie demotywują wrecz przeciwnie wtedy mam jeszcze wiekszą ochote iść na silownie i wrócić szczesliwsza i o krok bliźsza swojego celu. Dzeki zdrowemu stylu zycia nie tylko sylwetka sie zmienila ale co najwazniejsze stałam sie duzo pewniejsza siebie i silniejsza nie tylko fizycznie . Oczywiscie bardzo motywujace sa rozne historie innych osob ich metamorfozy ale gdy czasem nie chce mi sie po prostu isc na silownie wtedy patrze na swoja metamorfoze na to jak staje sie lepsza wersja siebie kazdego dnia i wiem ze moge byc jeszcze lepsza. Siłownie nazywam swoim drugim domem jest to dla mnie naprawde wazne, gdy jest mi zle to wlasnie ona mi pomaga i widok tych ludzi ktorzy az krzycza gdy maja dosc ale walcza nadal wtedy i ja walcze jeszcze mocniej na siłowni jak i w zyciu o swoje racje i marzenia . Dzieki ze moglam to gdzies z siebie wydusic :)
    kitusimisiusi@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Gram amatorsko w piłkę nożną na pozycji bramkarza.:) Czesto kiedy cos mi nie wyjdzie,popelniam tzw "kiksy",koledzy z boiska szydza ze mnie ale ja nie spuszczam głowy,wiem jakiego błędu juz nie popelnic to mnie pcha do przodu żeby byc coraz lepszym w tym co robię w co wkladam mnostwo serca i poświęcenia.Wiele również dobrego slysze od moich kolegow z boiska ,nie spoczywam na laurach to tak samo jak porazki pcha mnie do przodu żeby byc jeszcze lepszym w tym co kocham. :)Jeśli wszyscy uwazaja Cię za przegranego,wstan i pokaz jak bardzo się mylili,to jest moje motto życiowe.jaceklaskowski@spoko.pl

    OdpowiedzUsuń
  35. Moją największą motywacją jestem ja sama. Nic nie daje mi takiego kopa do działania jak rozebranie sie i spojrzenie sobie w oczy nago przed lustrem. Widzę każdą swoją niedoskonałość, jak i atut. Jednak też osoby trzecie pomagają mi zdobyć motywacje np. gadaniem, że nie dam rady, jestem za słaba. Wtedy mam też motywacje, żeby udowodnić im wszystkim, że się mylą dumnie paradując w sexi bikini na plaży!!!

    patrycjajaneczko123@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Największą motywacją do działania jest konkretny cel. W moim przypadku wygląda to następująco. Posiadam mnóstwo celów. Niektóre są długoterminowe, których realizacja zajmie wiele lat. Inne cele mam określone na 2 lata, rok, kilka miesięcy, czy nawet na każdy dzień. Codziennie wiem co mam robić, mam wyznaczone zadania do zrealizowania. Te zadania przybliżają mnie do większych celów. Jednak każdy i zadania w nim do wykonania traktuje jako cel. Nie chce patrzeć na cel jako coś odległego, bo to może demotywować. Dla mnie celem jest każdy dzień i celem są zadania, które w każdym dniu chce zrealizować. Chce je zrealizować, ponieważ mam świadomość tego, że ich realizacja przybliża mnie do osiągnięcia czegoś większego. To mi daje motywację, aby rano wstawać i brać się z entuzjazmem i energia do dalszej pracy. W codziennych działaniach, zawodowych czy biznesowych również motywują mnie ludzie. Jeśli widzę, że ktoś był w stanie osiągnąć sukces, to nie ma żadnego powodu, abym ja tego nie zrobiła. Dlatego historie ludzi sukcesu, którzy zaczynali od zera lub tacy, którzy popełniali błędy dają zastrzyk motywacyjny. Motywacje dają mi też Ci ludzie, którzy doceniają to co robię. Jedną z potrzeb jaką wszyscy mamy jest potrzeba szacunku i uznania. Dlatego gdy inni ludzie doceniają to co robię, mówią, ze wykonuję dobrą robotę i że komuś pomogłam, to wtedy daje mi motywację i kolejnego kopa do działania. Mail: ollaa90@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  37. Nie będę odkrywcza pisząc, że największą motywację daje mi myśl, że miałabym stać w miejscu i się nie rozwijać, nie poznawać nowego i tkwić ciągle w tym co już znam i co jest równie bezpieczne jak i nudne. Wyznaję zasadę "jeśli nic nie zmienisz, to nic się nie zmieni" - wiem, że to ode mnie zależy jakim człowiekiem się stanę, jak będę wyglądać i jakie życie będę wiodła. Chęć rozwoju i stawianie sobie poprzeczki wyżej sprawia, że człowiek chce pokonywać własne słabości i być lepszą wersją siebie. Nie po to życie się toczy, pory roku zmieniają, pojawiają się wokół nas nowi ludzie, nowe wyzwania czy też przeszkody, żebyśmy my sami stali w miejscu. Człowiek z góry jest zaprogramowany do działania, a to lenistwo go ogranicza. Trzeba dostrzegać, że świat jest jedną wielką inspiracją a życie jest cudoooowne! Trzeba tylko działać :)

    Pozdrowienia dziewczyny! :)
    smileplease2828@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Na moją motywacje składa się wiele różnych czynników pochodzących z życia codziennego. Są to zarówno moje porażki jak i moje sukcesy. Są to również sukcesy ludzi, którzy mnie otaczają i pokazują, że można kiedy ja podupadam na duchu. Ogromną motywacją są dla mnie osoby, które w życiu mają ciężej niż ja a pomimo to nie szukają wymówek i idą po swoje. Na moją motywację wpływają również takie osoby jak Wy dziewczyny, które pokazują, że sukces można osiągnąć z racjonalnym podejściem. Jednak koniec końców, według mnie, motywacja wiąże się z nasz determinacją co oznacza, że trzeba ją znaleźć w samym sobie, bo to właśnie nam ma dać przysłowiowego kopa że zawalczyć o swoje marzenia, jesteśmy przecież "kowalem własnego losu".
    mail: g.przybylska12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Najbardziej motywują mnie słowa obiektywnej krytyki i słowa "nie uda Ci się", "nie ma szans". W takich sytuacjach wiem, że dam z siebie 110%, aby pokazać tej osobie jak bardzo jest w błędzie. Nie należę do grupy osób, które po słowach usłyszanej krytyki tracą wiarę w siebie i nie mają ochoty do dalszego działania. Wręcz przeciwnie. Może jest to kwestia "samozaparcia" i wiary, że wszystko jest możliwe, gdy tylko się tego chce, ale prawda jest taka, że gdybyśmy nie wierzyli w żadne negatywne słowo w naszym kierunku, zamiast robić dwa kroki w przód, robilibyśmy kilkanaście w tył. :) Fedorczyk.alicia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  41. Dla mnie motywacją jestem ja sama oraz ludzie,którzy we mnie nie wierzą. Dużo osób motywują zdj innych dziewczyn,ich przemiany. Mnie jednak w ogóle to nie rusza. Zamierzam osiągnąć cel i go realizuje a właśnie efekty, które widzę oraz psychiczne najbardziej mnie motywują. Dużo osób nie wierzy we mnie, oraz w to, że mogę coś osiągnąć. Staram się tym nie przejmować i zamieniać tą złą energię w moc do działania. Mam nadzieję, że mi się to uda oraz nie zabraknie motywacji, a z książką na pewno nie zabraknie. Krótko, zwięźle i na temat �� marcysiaaa123@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Motywują mnie wyzwania. Naprawdę ciężko jest mi się zebrać w sobie i wziąć w garść, jednak możliwość rywalizacji mnie nakręca do działania, potrafię dążyć do celu wiedząc, że mam z kim konkurować, wiedząc, że ktoś inny tak jak ja dąży do celu. Ważny dla mnie jest proces, który prowadzi do efektów.
    tawisniewska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  43. Moją własną motywacją jestem ja. Wiem, że potrafię bardzo dużo osiągnąć. Motywuję się patrząc w lustro i widzę, jak bardzo moje ciało zmieniło się. Dzięki mojej walce schudłam 13kg. Nie było to łatwe i czasami niewałam kryzysy, ale wychodziłam z tego. Z czego jestem teraz bardzo dumna. Obecnie wiem, że dzięki sobie jestem w stanie osiągnąć bardzo dużo. Porównując zdjęcia sprzed dwóch lat, a obecne jestem zdumiona, że tak bardzo się zmieniłam. Dzięki mojej walce uwierzyłam, że mogę dużo. Wiem, że nie warto czasami się poddawać, zwłaszcza, kiedy może to całkowicie zmienić nasze życie. Warto walczyć i zadbać o siebie, bo najbardziej cieszą efekty własnej pracy. Wiem to z doświadczenia i to daje mi niesamowitą siłę do dalszego działania.
    kinga-kaminska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  44. Dla mnie motywacją jest moja mamusia, ponieważ mimo iż jest chora to pokazuje że wszystko można zrobić samemu. Robi wszystko żeby o tym nie myśleć mimo, że czasami coś nie wyjdzie, to się nie poddaje. Naprawdę ją za to powiwiam i to daje mi motywację do bycia lepszą wersją dla samej siebie i dla niej Sam fakt że jest i mnie spiera, po prostu dodaje mi otuchy. Mama jest moim aniołem strurzem który zawsze nademną czuwa. Po prostu ją za to kocham.



    ada.adamska@spoko.pl

    OdpowiedzUsuń
  45. Najbardziej motywuje mnie mój chłopak. Tak, właśnie on codziennie rano daję mi do zrozumienia, że jestem wspaniała. Jemu zawdzięczam to, że walczę o lepszą wersję siebie. Nie ma nic piękniejszego od jego codziennego hasła " do boju ksiezniczko, dzisiaj damy czadu "�� Jest moim osobistym trenerem, dostarcza mi dużą dawkę pozytywnej energii podczas wspólnych ćwiczeń. Nigdy nie pozwala abym była zrezygnowana, bez sił bądź uśmiechu na twarzy. To właśnie on sprawił, że moje życie zmieniło się o 180 stopni pod każdym względem.

    monikag.1990@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  47. Moja motywacja są wszystkie osoby którym się udało, pomimo tego że miały dłuższą ode mnie drogę do celu, udało im się do niego dotrzeć. Wtedy myślę, że przecież nie mogę być gorsza, muszę dac z siebie wszystko bo wymarzona sylwetka sama do mnie nie przyjdzie. Dużą motywacją są dla mnie też dziewczyny które wizualnie podobają się mojemu chłopakowi, ponieważ chcę zeby był dumny z tego , że ma taką dziewczynę jak ja.
    Pauli0797@Gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ja krótko: największą motywację dają mi postępy, które u siebie obserwuję oraz zazdrosne spojrzenia ludzi, którzy nie osiągnęli tyle co ja ;)
    paagso@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  49. Motywacja dla mnie są stopniowe efekty które powoli widac. Chociaż największego kopa daje mi chłopak który mnie wspiera i trenuje razem ze mną.. dodatkowo rodzina która pomaga.. gdyby nie mama nie wytrwalabym w zdrowym odżywianiu 😃 motywacja to dla mnie rodzina która jest obok na każdym kroku a to jest najwazenisze. Nie ważne co robisz ważne kto jest obok cb 😄

    OdpowiedzUsuń
  50. Mam mnóstwo kompleksów. Spoglądając w lustro widzę pełną niedoskonałości osobę mimo, że moi najbliżsi widzą mnie zupełnie inaczej. Chce zaakceptować siebie, to jak wyglądam i czuć się dobrze ze sobą.To motywuje mnie do walki, ale długa droga przede mną.Małymi krokami do celu. bernatka.k.2@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Moja największa motywacja jest moja przyaciolka, to właśnie dzięki niej zaczęłam ćwiczyć i to ona daje mi takiego kopniaka, zawsze kiedy mam ochotę przestać i chce sięgnąć po coś niezdrowego albo nie chce mi się ćwiczyć to myślę sobie "ona przecież dzisiaj cwiczyla, nie mogę być przecież gorsza, jak pojedziemy na wakacje to nie mogę się prezentować gorzej w stroju kapielowym", no i to jest właśnie moja motywacja, niezawodna 😁
    werno94@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Moja największa motywacja jest moja przyaciolka, to właśnie dzięki niej zaczęłam ćwiczyć i to ona daje mi takiego kopniaka, zawsze kiedy mam ochotę przestać i chce sięgnąć po coś niezdrowego albo nie chce mi się ćwiczyć to myślę sobie "ona przecież dzisiaj cwiczyla, nie mogę być przecież gorsza, jak pojedziemy na wakacje to nie mogę się prezentować gorzej w stroju kapielowym", no i to jest właśnie moja motywacja, niezawodna 😁
    werno94@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  53. Moja motywacja jest moje ciało i jego odbicie w lustrze. Codziennie rano mu się przyglądam i wiem jaki mam cel. Staram się akceptować moje niedoskonałości(rozstępy), bo z nimi nie jestem w stanie już nic zrobic. Jednakże to, co mogę poprawić , upiększam i udoskonalam, pracuje nad tym, nie zwalam winy na niedoczynność tarczycy czy geny. Podczas ćwiczeń zawsze padają słowa: "Bo jak nie ty to kto?". Motywacja jest w naszej główce i to dzięki samozaparciu będziemy wiedziały , że jesteśmy piękne. Powtarzajmy to sobie cały czas, bo z dnia na dzień jesteśmy coraz bliżej naszego upragnionego celu. pozdrawiam
    gosia.kisielice@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  54. Największą motywację do działania daje mi...? Studiuje fizjoterapie i codziennie spotykam się z różnymi ludźmi, z różnymi chorobami i przypadkami. Pacjenci mimo swojej choroby czy wypadku walczą o siebie i o swoje zdrowie/życie. Mimo wszystkich trudności, przeciwności losu pozostają sobą! Są pełni życia, radości i wiary że dadzą radę. Ich uśmiech, ich wola walki ich ciepłe serce to codziennie piękny cud jaki mogę doświadczać. A więc co daje mi największą motywację do działania? Własnie oni, pacjenci-ludzie którzy chcą i dają radę a jak oni dają to i ja (my) też damy rade! To oni są moją motywacją!!! Pozdrawiam! ;)
    ps.e-mail: sylamichor@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Najbardziej motywuje mnie mój chłopak. Tak, właśnie on codziennie rano daję mi do zrozumienia, że jestem wspaniała. Jemu zawdzięczam to, że walczę o lepszą wersję siebie. Nie ma nic piękniejszego od jego codziennego hasła " do boju ksiezniczko, dzisiaj damy czadu "�� Jest moim osobistym trenerem, dostarcza mi dużą dawkę pozytywnej energii podczas wspólnych ćwiczeń. Nigdy nie pozwala abym była zrezygnowana, bez sił bądź uśmiechu na twarzy. To właśnie on sprawił, że moje życie zmieniło się o 180 stopni pod każdym względem.

    monikag.1990@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  56. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  57. Największa motywacją jest telefon od rodziców w trakcie biegania z informacją, że rozpalają grilla! Wtedy biegniesz szybciej, dalej i się nie opierniczasz bo kiełbaskę trzeba spalić ! ;)

    karo@wisla.hub.pl

    OdpowiedzUsuń
  58. Moją własną motywacją jestem ja. Wiem, że potrafię bardzo dużo osiągnąć. Motywuję się patrząc w lustro i widzę, jak bardzo moje ciało zmieniło się. Dzięki mojej walce schudłam 13kg. Nie było to łatwe i czasami niewałam kryzysy, ale wychodziłam z tego. Z czego jestem teraz bardzo dumna. Obecnie wiem, że dzięki sobie jestem w stanie osiągnąć bardzo dużo. Porównując zdjęcia sprzed dwóch lat, a obecne jestem zdumiona, że tak bardzo się zmieniłam. Dzięki mojej walce uwierzyłam, że mogę dużo. Wiem, że nie warto czasami się poddawać, zwłaszcza, kiedy może to całkowicie zmienić nasze życie. Warto walczyć i zadbać o siebie, bo najbardziej cieszą efekty własnej pracy. Wiem to z doświadczenia i to daje mi niesamowitą siłę do dalszego działania.
    kinga-kaminska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Moją największą motywacją są moje nawet najmniejsze sukcesy czy to na uczelni, czy w życiu prywatnym. Wtedy czuję się spełniona, czuję że mam siłę i mogę wszystko! :) sylwiardzanek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Dla mnie największą motywacją są ludzie z pasją, którzy kochają to co robią i zarażają innych. Znają sie na tym co robią i dzielą sie wiedzą, ale nie cisną nerwowo na nieskazitelną technikę czy ogromny poziom wiedzy, ale na dobrą zabawę, zdrowie i wspaniałe samopoczucie!! Bije od nich energia i uśmiech od ucha do ucha i nawet najgorszy dzień, potrafią zmienic na piękny! :D takich ludzi brakuje na świecie, ale jest na szczęście coraz więcej!!! ;)
    anna28adamczak@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Największą dla mnie motywacją sa ludzie, ktorzy pomimo roznych przeciwskazan (genetycznych, srodowiska w ktorym przebywaja) potrafia dokonac rzeczy, ktore wydawalyby sie niemożliwe, przekraczaja pewne granice, granice swoich slabosci, leku strachu zamieniaja na sile, wytrwałość i potrafia tym zarazic pozostalych, bo tylko ludzie sukcesu pomagaja slabszym, bo wiedza ze tez kiedys zaczynali, ogladam rozne portale motywavyjne np. Często zagladam na strone "motywujemy24", znajduje sie tam wiele zdjec z metamorfozami, patrzac na nie, widze nie tylko zdjecie przed i po widze walkę, wiele mysli ktore przechodzily i odchodzily w glowie tej osoby, czuje szacunek wobec takich osob, sa rowniez umieszczone filmy ktore daja kolejna dawke energii. Ostatnia przeczytana przeze mnie ksiazka byla. " Spalaj tluszcz, buduj miesnie", ukazane jest w niej nie tylko to ze trening silowy, mentalnosc i wlasciwa dieta jest przepisem na sukces ale takze podejscie samego autora, ktory potwierdza powiedzenie ze mistrzem sie nie rodzisz tylko sie nim stajesz, ze praca i jeszcze raz praca nad soba i wlasciwa dyscyplina wobez wlasnego ciala daje satysfakcje i podosi pewnosc siebie, to jest dla mnie wlasnie MOTYWACJA "www.magda96_basket@wp.pl"

    OdpowiedzUsuń
  62. Moją największą motywacją jest przeszłość. Nie czulam sie dobrze w swoim ciele choc na początku tego nie dostrzegałam dopiero gdy zaczełam ćwiczyć i prowadzić zdrowy styl życia zmieniło sie całe moje życie i w końcu mogę zostawic za sobą przeszłość, lecz często wracam gdy nie mam motywacji. olarombel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  63. Moją motywacją jestem ja sama, nikt z moich przyjaciół, rodziny, najbliższych nie trenuje regularnie, nie patrzy na każdą kalorie, na każdy składnik znajdujacy sie na talerzu oddzielnie, wszyscy jedzą i robią to na co mają aktualnie ochotę, a ja? Ja 'musze' przygotowywac oddzielnie dla siebie kazdy posiłek, iść na trening sama,wiem,ze to brzmi banalnie,a nawet normalnie, bo kazdy powinien troszczyc sie o siebie sam, nikt za nas życia nie przeżyje, fakt, ale łatwiej jest z kims realizowac cele, marzenia, czyż nie? Czytam te wszystkie komentarze i troszeczke zazdroszcze, ze wiekszosc z Was ma swojego motywatora, ale z drugiej strony to sprawia tez, ze jestem z siebie dumna, kazdego dnia bardziej, bo sama daje sobie rade, sama codziennie motywuje sie do ćwiczeń, zdrowego odżywiania, do motywowania innych! To daje ogromną siłę, a efekty, ktore widac w lustrze tylko dodaja mi skrzydeł. W kazdym razie jestem szczesliwa,spelniona i to jest najwazniejsze. Buziaki dla wszystkich motywatorow!;)
    anecia1820@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  64. Wydaje mi się, że największą dla mnie motywacja do działania i prowadzenia zdrowego stylu życia jest moja idiolka. Za kazdym razem gdu mam dola, gorsze dni i nie chce mi sie cwiczyc... to wystarczy ze posłucham sobie jej piosenek , obejrze jej zdjecia i od razu przypominam sobie jaki mialam cel.. ewentualnie wywieszam sobie jej zdjecia na scianie i podczas gdy ćwiczę patrzę na nie.. co daje mi jeszcze więcej ENERGI!:) myślę że każdy z nas powinien gdzieś tam mieć kogoś takiego kto da nam ta szczyptę motywacji.. np. Tak jak mi dają zdjęcia,muzyka.
    Mam nadzieję, że zrozumiał ktoś mój przekaz który chcialam napisać ;)
    marlena.daciuk@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  65. Poprawka
    marlena.daciuk@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  66. Moją najwiekszą motywacją jest mój syn, chcę żeby brał ze mnie przykład i od najmlodszych lat uwielbial sport. Zeby nigdy niewstydził się mnie. I żebym miała energię i siłę pokazywać mu świat. Sport to nietylko ładna sylwetka to przede wszystkim siła wewnętrzna. ficca20@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  67. Największą motywację do działania daje mi wyobrażenie sobie min moich wszystkich nauczycieli od WF-u widzących mnie jak kończę bieg na 10 km w niecałą godzinę, a w dodatku starcza mi siły na uśmiech :D , gdzie w liceum przebiegnięcie jednego okrążenia dookoła boiska bez ogromnej zadyszki i kłucia w boku było niewykonalne. To uczucie, że jestem coraz silniejsza, sprawniejsza i pewniejsza siebie daje mi największą motywację, by wciąż się rozwijać, szukać nowych form aktywności fizycznej, a piękniejsze ciało to chyba najlepszy efekt uboczny tego wszystkiego ;)

    OdpowiedzUsuń
  68. Największą motywację do działania daje mi wyobrażenie sobie min moich wszystkich nauczycieli od WF-u widzących mnie jak kończę bieg na 10 km w niecałą godzinę, a w dodatku starcza mi siły na uśmiech :D , gdzie w liceum przebiegnięcie jednego okrążenia dookoła boiska bez ogromnej zadyszki i kłucia w boku było niewykonalne. To uczucie, że jestem coraz silniejsza, sprawniejsza i pewniejsza siebie daje mi największą motywację, by wciąż się rozwijać, szukać nowych form aktywności fizycznej, a piękniejsze ciało to chyba najlepszy efekt uboczny tego wszystkiego ;)
    ewakrawczys@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  69. Mej Marsi!
    jak dobrze, że teraz są komentarze u Was!
    Motywacja w zyciu jest potrzebna do wszystkiego nie tylko do budowy sylwetki. Bez motywacji, planów, marzeń życie staje się PŁASKIE. To tak w największym skrócie i bez wymądrzania się.
    Pozdrawia Vojtek

    OdpowiedzUsuń
  70. Dla mnie motywacją jest poczucie szczęścia i spełnienia jakie osiągam po treningu. Ta megadawka endorfin, która krąży w moich żyłach i sprawia ze pomimo braku sił, zalania się potem i często wcześniejszych łez wylanych z niemocy, ja czuję się świetnie. Ciężko wytłumaczyć ten stan, ale osoba która ćwiczy wiem ze jest w stanie mnie zrozumieć.
    Ja po prostu staram się jak najlepiej zapamiętać ten stan i w najtrudniejszych momentach odtwarzam go w głowie. Jako że jest to niezwykle uzależniające doznania od razu chce więcej. Później mogę iść ulica i wręcz krzyczeć ze szczęścia, że znów czegoś dla siebie dokonałam. Iść z głową podniesiona do góry i swobodnie kołysać biodrami (w końcu chwile wcześniej przyczyniłam się do spalenia tłuszczu z tamtych okolic 😂). Endorfiny są dla mnie jak narkotyk -> moja motywacja.

    Może nie jest to zbyt wyniosły sposób, ale dlaczego nie robić wszystkiego żeby czuć się lepiej w tym zwykle smutnym, bez koloru świecie?

    angie14043@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  71. Praca, dużo dużo pracy motywuje mnie najbardziej, im więcej obowiązków tym potrafię się bardziej zorganizować aby zrealizować ustalone działania. Wiadomo że czasem się nie chce wtedy myślę o tym jak bardzo chce pokazać najbliższym że potrafię i że się zmieniam ale na lepsze i jeszcze zobaczą mnie w pełni szczęścia, uśmiechem na twarzy i natłokiem obowiązków tylko że na Teneryfie! ponieważ to miejsce jest moim marzeniem które pragne spełnić, odwiedzic. A przy wieczornym spa oglądam siostrzane filmy na yt na poprawę humoru gdy dopada mnie zwatpienie :D ostaszewska97@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  72. Dla mnie największą motywacją jest każdy dzień i to,że mogę z nim zrobić,co tylko zechcę. Kiedy coś mi nie wyjdzie, kiedy np pokłucę się z kimś,albo poprzedni dzień był słaby, to świadomość tego,że po nocy jest nowy dzień, czysta karta,motywuje mnie najbardziej.Zawsze wtedy czuję,że nowy dzień jest dany mi specjalnie po to,by wszystko naprawić. wikand.90086@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  73. Co mi daje motywację? Nie wiem nawet czy to się da opisać ale moją największą motywacją jest zmiana życia i bycie szczęśliwym. Obecnie wokół mnie jest sporo krytyki i ludzi którzy na mnie krzywo patrzą. Chcę im udowodnić że kiedyś dojdę do celu i udowodnie im że można wszystko osiągnąć, wystarczy wierzyć w siebie i nigdy nie odpuszczac, a nawet jeśli zaliczamy upadek to trzeba szybko wstawać i zapierniczac dalej bo droga do celu jest jedna ale nikt nie powiedział że dla każdego! Więc nie szukamy wymowek i pokazujemy ludziom jak być szczęśliwym <3 katie95xd@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  74. Moją największą motywacją są efekty i historie zwykłych ludzi, którzy sumiennie dążyli do tego, co mają teraz ,fakt, że zrobili wszystko,żeby móc czuć się dobrze samemu ze sobą jest jest dla mnie czymś wartym podziwu i mogą to być zarówno osoby dorosłe jak i młode, kobiety po ciąży i też takie, które wyglądały dobrze jeszcze zanim wdrożyły się w ćwiczenia i zdrowe odżywianie, ale zrobiły to, bo źle czuły się ze sobą. Pamiętajmy, że w tym zabieganym świecie trzeba też odnaleźć chwilę lub dwie dla siebie i swoich potrzeb, bo inaczej można zwariować. Każda forma dbania o siebie jest dobra. Nie motywuje mnie oglądanie zdjęć super fit kobiet, których życie się na tym opiera. Nic nie motywuje mnie bardziej niż historia osoby, która zrobiła tyle, żeby to osiągnąć i jeszcze chce poświęcić czas na to, żeby się tym podzielić, bo jest taką samą zwykłą lub właśnie niezwykłą i nikt nie zrozumie potrzeby wsparcia i motywacji, której szukamy, lepiej niż ona. Szukam motywacji w takich ludziach wszędzie, nawet za granicą odkryłam historię pięknej, młodej dziewczyny, która nakręciła filmik pt. "Am I beautyful? ". Wydawałoby się, że tyle ludzi jest na świecie, że jeden filmik na temat motywacji, utraty wagi i kompleksów nie może dotyczyć tak wielu osób, a jednak historia każdego z nas pod tym względem może być bardzo podobna. Dlatego nic nie motywuje mnie bardziej niż tacy ludzie, bo każdego dnia mi uświadamiają , że gdy się tylko czegoś bardo chce i podejmuje się jakieś działanie, to już pierwsze małe zwycięstwo w drodze do wielkiego sukcesu i, że należy pamiętać, że robimy to przede wszystkim dla siebie.

    kajaxoxoo@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Moją największą motywacja jest fakt i świadomość tego, że jestem naprawdę szczęściarą mogąc cieszyć się zdrowiem(fizycznym jak i tym psychicznym), kochającą rodziną, wpsaniałymi przyjaciółmi. We współczesnym świecie nie jest to bowiem takie oczywiste. Wiele ludzi ma tyle problemów, często niewynikających nawet od nich samych. Ponadto jeśli chodzi o motywacje do ćwiczeń, jestem ogromnie wdzięczna, że mam taką możliwość by móc pójść pobiegać, czy poświczyć do siłowni. Tyle ludzi nie może sobie na to pozwolić gdyż są chorzy. Ja jestem zdrowa więc jedyne co można zrobić, to pójść i korzystać z tego jak najwięcej. Czerpać z życia garściami. Oto co daje mi największą motywacje. Świadomość, że jestem ogromną szczęściarą mogącą cieszyć się życiem i czerpać z niego jak najwięcej.

    Wiktoria0398@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  76. Wiele razy szukałam motywacji w internecie i nie tylko. Próbowałam motywować się na naprawdę różne sposoby, co trwało zdecydowanie za długo. Aż w końcu zrozumiałam że moją największą motywacją a zarazem motywatorką jest.. Moja przyjaciółka. Pasjonuje się ona sportem i moim zdaniem osiągnęła ona w tym temacie naprawdę wiele, za co mocno ją podziwiam. To ona stale namawia mnie do treningów i tłumaczy, że najważniejsze nie jest mieć piękne ciało i szczupłą sylwetke niczym bogini. Najważniejsze to zdrowo się odżywiać i dbać o własne zdrowie, które jest przecież rzeczą najcenniejszą. Jeśli dodatkowo dodamy do tego aktywność fizyczną, to efekty jakich pragniemy, czyli piekna sylwetka, przyjdą same w postaci cudownego efektu ubocznego naszego zdrowego stylu życia. Dziewczyna nawet nie wie, jak bardzo jestem jej wdzięczna i wiem, że żaden trener personalny, żadne zdjęcie pięknej i szczupłej modelki, ani nawet Ewa Chodakowska nie są w stanie zmotywować mnie tak mocno, jak Klaudia. Ta jedna osoba potrafi zastąpić mi i wspomnianego trenera i chodakowska, ale nikt nie jest w stanie zastąpić jej :)
    nikooosiax33@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  77. Największa motywacja? Zdecydowanie zdrowie. Jestem chora na chorobe autoimmunologiczna. A każdy trening to ogromny postęp a zarazem wielka radość. Siłę daje mi myśl że sobie radzę i pokazuje chorobie kto tu rządzi �� madzia.gr@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Największą motywacje do działania daje mi to, że kiedy dziś idę pobiegać po 100 przebiegniętych metrach nie jest tak ja kiedyś, że nie potrafiłabym złapać oddechu :D Dziś mogę biec bez problemu a każdy kolejny trening daje większą siłę. Kiedy patrze na zdjęcia sprzed półtora roku nie wierzę w to, że mogłam siłę doprowadzić do takiego stanu a dzisiaj widząc efekty ciężkiej pracy chce to tylko kontynuować. :D ewa.klyta20@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  79. Dla mnie największą motywacją jestem ja sama. Możliwość obserwowania małych sukcesów, które powoli prowadzą do tego ogromnego, nie tylko w lustrze, ale także na treningu, daje mi niezwykłego kopa do działania. Sprawdzanie swojej siły, wytrwałości i pokory. Praca nad samym sobą i ambicje nad byciem lepszym. Nawet moje własne upadki bywają motywujące, wtedy wiem, że muszę dać z siebie jeszcze więcej. Nie porównuje się do nikogo, nie czuje presji z niczyjej strony. Jedynym swoim ograniczeniem jestem ja, dzięki temu mam równego przeciwnika. Każdego dnia jestem o krok bliżej do celu - swojej własnej perfekcji.

    Kakusia3110@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  80. Motywacją dla siebie jestem sama ja. Kiedy patrzę wstecz i widzę jak bardzo się zmieniłam, wiem, że nie mogę odpuścić. Muszę działać dalej. Bardzo chce mieć atrakcyjna sylwetke i udowodnić bliskim, którzy we mnie nie wierzyli , że moja dieta i sposób życia i jest zdrowa i nie nudna. Pragnę, aby dzięki mojej zmianie także i oni postanowili pójść za zdrowym stylem życia.

    super.emi321@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  81. Moja największa motywacja to uczucie satysfakcji po traningu i niesamowita moc, która pozwala mi góry przenosić. Nawet po nieudanym dniu w pracy, kiedy to szef swoją wymowną miną i zmarszczonymi brwiami potrafi bez słów sprawić, że do mojej głowy dotrą słowa "jesteś do niczego, źle wykonałaś to zadanie"...gdy w tym momencie moja pewność siebie chowa się do kieszeni...to po zrobieniu treningu ogarnia mnie błogi stan i wtedy nawet mina szefa nie jest mi straszna...śmiało podchodzę do lustra udając że z nim rozmawiam i mówię "heeeeeeejj!!! o co ci chodzi? nie czepiaj się!" :D iwonadaraz@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Myślę, że moją motywacją jest lepszy byt w przyszłości. Jestem osobą młodą, mieszkajacą na wsi, gdzie można zaobserwować różne zachowania ludzi oraz ich tryb życia, który nie przyporządkowałabym do najlepszego. Postawy takich ludzi zachęcają do czynnego życia i dążenia do wyznaczonych przez siebie celów :)

    agnieszka311@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Moją motywacją do działania jest mój cel w życiu, bo musimy być sobą, żeby dojść do swojego celu w życiu :) Musimy być odważni i silni. asiakudla29@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  84. Do ćwiczeń motywuje mnie wiele rzeczy, ale największy wpływ mają na mnie inni ludzie. Osoby, które udowodniły, że dzięki ciężkiej pracy, wytrwałości i systematyczności można osiągnąć wyznaczony cel. Pokazują, że wiara w siebie potrafi zdziałać cuda. Poza tym, ilekroć stracę chęci do dalszej walki wyobrażam sobie, jak będę się czuła, kiedy już osiągnę swój cel. Wyobrażam sobie nową siebie - pełną energii, szczęśliwą, pewną siebie osobę, której nie obchodzi zdanie innych, walczy o swoje i jest inspiracją dla innych. Wyobrażam sobie wszystkie spojrzenia osób, które utrudniały mi życie, śmiały się bo jestem taka i taka, a teraz mierzą mnie wzrokiem i nie mogą wyjść z podziwu, że tak się zmieniłam. Chcę swobodnie czuć się w swoim ciele, zaakceptować je i nie wstydzić się wyjść w krótkich spodenkach na ulicę. Właśnie to motywuje mnie najbardziej. I jest to coś, co pozwala mi utrzymać tą motywację na jak najwyższym poziomie.

    patrycja.snieg@spoko.pl

    OdpowiedzUsuń
  85. Moją motywacją do działania jest ładna pogoda gdy widzę ze budzę się a za oknem piękna pogoda aż chce się żyć i działać :) w przypadku brzydkiej pogody motywuje się wypowiedziami różnych dziewczyn bądź oglądam idealne figury idealne w myślach mowie o tak tak chce wyglądać :) moja motywacja są tez moi znajomi którzy po prostu nie pozwalają mi siedzieć w miejscu :)

    OdpowiedzUsuń
  86. Co mnie najbardziej motywuje? To że mogę zmieniać się na lepsze, gdy słyszę komentarze innych o treści: "Po co to robisz? Przecież i tak nie dasz rady". Wtedy sobie myślę że dam radę, że nie jestem słaba i stawiam sobie cel, nie zawsze są one duże typu: "Schudnę 20 kg, będę chuda i szczęśliwa", ale małe jak: "Pójdę dzisiaj biegać", gdy wracam cała mokra, zmęczona, ale nadal szczęśliwa, bo odniosłam sukces, postawiłam sobie cel, wyzwanie i dałam radę. Nie wszyscy muszą zdobywać ośmiotysięczniki żeby być dumny z samego siebie. Wystarczy mała przeszkoda by już napawać się dumą. Mnie właśnie to motywuje, chęć pokazania sobie i innym że dam radę, że nie muszę być Chodakowską czy Einsteinem by by coś osiągnąć.

    patii0217@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  87. "Jestem lepsza niż byłam. Będę lepsza niż jestem". Ten tekst bardzo do mnie trafia i mnie motywuje tak samo jak efekty mojej pracy. Małymi kroczkami zmieniam się fizycznie a wielkimi krokami psychicznie dzięki regularnym treningom i zdrowemu odżywianiu. Widoczne efekty są dla mnie największą motywacją :)

    kotatmika@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  88. Moja największą motywacją są efekty mojej pracy, chociaż są one małe. Choć regularnie ćwiczę nie moge zrzucić mankamentów mojego ciała. Mój tata jest także moją motywacją: biega ze mną i wspiera jak nikt inny. Kiedyś nie lubiłam żadnych aktywności fizycznych teraz jest na odwrót. Po ćwiczeniach jestem jak nowo narodzona. Jem zdrowo i mam nadzieję że kiedyś będę miała wymarzone ciało. Za każdym razem udawadniam sobie że potrafie i jestem dumna!
    angelika98@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  89. Mój przepis na motywację:
    1. Wizualizacja celu, efektu mojego działania 50,0
    2. Dzielenie się ze znajomymi moimi planami 10,0
    3. Czytanie motywacyjnych blogów, profili na fb, książek 20,0
    4. Poranna kawa 5,0
    5. Lustro, zakupy, wymarzone ciuchy 10,0
    6. Życie!!! ad 100,0

    peciastar@gmail.com

    To jest właściwie recepta od przyszłej farmaceutki.. kiedyś skombinuję taki lek :P

    OdpowiedzUsuń
  90. Zawsze miałam problem z zaakceptowaniem siebie. Zawsze jest coś, co trzeba dopracować, co wymaga uwagi i ciężkiej pracy. Wiadomo, mamy dobre i złe dni. Nie zawsze łatwo jest o silną wolę do niejedzenia słodyczy, zrobięnia treningu lub po prostu wykonania swojego planu dnia, postanowień. Tu najważniejsza jest motywacja. Nie motywują mnie zdjęcia pięknych, zrobionych modelek lub sportowców w internecie. Nigdy nie będę wygladała tak samo, każde ciało jest inne, każdy ma inne efekty i musi poświecić mniej lub więcej czasu na pracę nad sobą. Nie chodzi tu tylko o sport.
    Motywacją dla mnie są efekty, które widzę, moje lepsze zamopoczucie, coraz większa łatwość w wprowadzaniu lepszych zmian, które kiedys wydawały sie niemozliwe do spełnienia.
    Motywują mnie rozmowy, słuchanie osób które tak samo jak ja przechodzą ciężką walkę o lepszą siebie. To sprawia, ze widzę, że mimo ze jest trudno, w koncu mi sie uda, że nic nie jest niemozliwe. Lubię słuchać porad, które nie są z kosmosu, które pokażą mi że przy tym wszystkim można sie rownież swietnie bawić!
    Motywacją nie muszą byc światowe gwiazdy fitnessu. Moze to byc zwykły człowiek, starszy lub rówieśnik ktory przechodzi przez to samo co ja. To daje mi do myślenia, sprawia ze zaczynam widzieć się w lepszym świetle, wierze ze dam radę. Dziękuję, to chyba wszystko ❤️
    ola.jaszczurowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  91. Może to co napiszę będzie proste,banalne czy oklepane, ale ja staram się odnajdywać motywację w najprostszych rzeczach, które otaczają nas codziennie, a zdarza nam się ich nie dostrzegać. Piękna pogoda, słuchanie ulubionej piosenki czy ugotowanie pysznego, kolorowego dania, na którego widok buzia sama się cieszy :) nauczyłam się tego od mojego przyjaciela, który w życiu nie ma lekko. Jest niepełnosprawny, a mimo to robi wszystko żeby spełnić cele, które sobie wyznaczył. Kiedyś były marzeniami, dziś to cele, bo wie, że przyjdzie czas kiedy się spełnią. Motywujemy się nawzajem w swoich pasjach co daje niepohamowaną satysfakcję i pokazuje, że tak naprawdę możemy wszystko, los jest w naszych rękach i nikt za nas życia nie przeżyje. Będzie ono takie na jakie sami zapracujemy i to powinno być dla nas największą motywacją :)


    hanka4505@o2.pl

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  92. Moją motywacją jest lustro. Jeśli nie jestem w 100% zadowolona z tego co widzę w odbiciu, wiem, że muszę zrobić wszystko, żeby czuć się dobrze we własnej skórze. Chcę czuć się piękna, pewna siebie, zadowolona i dumna. Ta chęć daje mi siłę do działania. Chcę mieć coś, co będę zawdzięczać tylko sobie i swojej pracy. Nasze ciało jest naszą świątynią i mamy je jedno na całe życie.

    ataga.ysker@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  93. Największą motywacją są dla mnie osoby, którym po prostu się chce. Skoro inni znajdują czas, to dlaczego nie ja? Po kilku miesiącach zauważalne efekty motywują jeszcze bardziej.
    wincent11@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  94. Moją motywacją jest prosta rzecz; wystarczy że obserwuję osoby które dobrze wyglądają. Zazdroszczę im i wtedy na siłowni daje z siebie 100%. Moją motywacją jest również każdy kg który zgubie. Wystarczy być upartym i nie odpuszczać. darusia282@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  95. Po pierwsze JA - wynika to z imienia, które posiadam czyli Patrycja, która z reguły jest uparta i dąży do celu :) Po drugie moi bliscy - szczególnie mama, której nie podoba się że przeszłam na zdrowy tryb życia i zmianę diety, wydaje jej się że to mnie niszczy a wręcz przeciwnie - jestem strasznie szczęśliwa!! I dlatego jej demotywację zamieniam na działanie - a nie jest to łatwe. Po trzecie - wygląd, z dnia na dzień jest coraz lepiej i patrząc w lustro mówię sobie: cholera Patrycja! świetnie dziś wyglądasz ! życzę tego każdej z was :)
    patrycja.pieszka@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  96. Motywacje daje mi wiele rzeczy! Na pierwszy miejscu to chyba mój przyjaciel internetowy- opowiada mi często co ćwiczył, wysyła zdjęcia swojej wysportowanej sylwetki, to mnie motywuje najbardziej. Dążę wtedy do tego żebym i ja mogła mu wysłać takie zdjęcie, a on by zrobił wielkie wow :P Motywacją dla mnie są także inne zdjęcia w internecie, i to nie sam wygląd. Ale motywuje mnie siła innych. Psychiczna jak i fizyczna. Także bym chciała podciągnąć się na drążku jak inni, i wiem, że kiedyś się uda. Oho właśnie... gdy widzę to,że mam o wiele więcej siły niż wcześniej, gdy inaczej już wyglądam to także mnie muzyka motywuje. A gdy już nie mam siły ćwiczyć i mam lenia to włączam se muzykę na yt ''Muzyka motywująca do ćwiczeń'' wtedy jest sztos <3
    Ach, i jeszcze coś. Słowa. Jak ktoś mi mówi, że i tak nie dam rady. Że jestem za słaba. Że po dwóch dniach się mi znudzi. TO daje największego kopa do działania i udowodnienia, że jednak potrafię.!
    marta.janowska7@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  97. Najwieksza motywacja jest dla mnie moje samopoczucie. Kiedy prowadze zdrowszy tryb zycia, walcze ze swoimi slabosciami i pozniej widze efekty swojej pracy, a co najwazniejsze czuje sie ze soba o wiele lepiej, to daje mi najwieksza motywacje do dalszego dzialania. Czasem bladze jak kazda z Nas, ale kiedy przypomne sobie jak czulam sie bedac szczuplejsza i przy okazji bardziej szczesliwa to wtedy wiem, ze warto brnac w to dalej lub zaczac od poczatku :) voukkoable@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  98. Moją motywacją do działania jest chęć dorównania najlepszym. Nikt w swoim życiu nie chce być przeciętny, szary i nijaki. Dużo ludzi zbiera wokół siebie mnóstwo inspiracji: zdjęcia, motywacyjne wpisy, motywacyjne czasopisma, ludzi których ich inspirują. Źródeł motywacji, jest teraz całe mnóstwo. Problem jest jeden, nic z tym nie robią. Ja obserwuję ludzi którzy mnie motywują, inspirują i biorę się do działania. Aby im dorównać, aby być taką jak oni a w przyszłości może i osiągnąć większe wyniki. Bo największą wartością jest determinacja, ciężka praca i samodyscyplina. I to są moje największe motywacje. garderobelove@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  99. Nie mam jednej motywacji 😍 Moja motywacja jest moja mama która jest najsilniejsza kobieta na świecie po mimo tego ze jest zabiegana i zawsze nie ma na nic czasu zdeterminowala sie i schudła 11 kg w 2 miesiące .
    Moja druga motywacja są negatywne komentarze na moj temat wiem ze to co robię nie powinnam robić dla tych co tylko złe o mnie gadają ale najwieksza motywacja jest zobaczyć ich zszokowane miny ze ta słaba dziewczyna dała radę.
    Moja 3 motywacja są transformacje innych jak widzę ile ktoś moze zrobic w jeden 1 to jestem w bardzo dużym szoku i zaraz biorę sie do roboty bo tez chce wyglądać swietnie bo wakacje juz nie długo
    Moja 4 motywacja jest moje bikini nie zrobiłam tego specjalnie ale zamówiłam sobie bikini o jeden rozmiar mniejszy , strój komplielowy jest prześliczny i aż szkoda bedzie jak go w te wakacje nie założę wiec muszę dać z siebie wszystko ;)
    Moja 5 i juz ostatnia motywacja jest to ze mama na urodziny wykupiła mi karnet na siłownie prosiłam ja o miesiąc a moja mamusia wykupiła mi na cały rok bardzo nie lubie jak pieniążki sie marnują dlatego korzystam z niego jak tylko mogę

    MOJ ADRES E-MAIL --- nikola.matusz@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  100. Moją motywacją. .....jest ten post;-)
    Zrobiłam ten test i wyszło mi 15 pkt....ranyyy tragedia, biorę się za siebie.
    Tyle razy próbowałam i nic ale teraz musi sie udać;-);-)bo jak nie teraz to kiedy.
    W końcu mama trójki dzieci też może być fit!;-)

    Email spaula@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  101. Moją największą motywacją jest moja siostra, z ktorą wzajemnie wspieramy się do wykonywania wspólnych treningów. Moze i brzmi zwyczajnie, jednak kiedy mam tzw. "lenia" ona potrafi postawić mnie na nogi :) Jak również kuzynka oraz dziewczyny, które poznałam na warsztatach z Ewą Chodakowska, stawiamy sobie różne wyzwania, które dają sporą dawkę motywacji, aby je wykonać ;)
    E-mail: justynacichorek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  102. Moją największą motywacją jest moja siostra, z ktorą wzajemnie wspieramy się do wykonywania wspólnych treningów. Moze i brzmi zwyczajnie, jednak kiedy mam tzw. "lenia" ona potrafi postawić mnie na nogi :) Jak również kuzynka oraz dziewczyny, które poznałam na warsztatach z Ewą Chodakowska, stawiamy sobie różne wyzwania, które dają sporą dawkę motywacji, aby je wykonać ;)
    E-mail: justynacichorek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  103. Moją największą motywacją jest widok mnie samej w lustrze. W momencie, gdy widzę, że mam wiele do poprawienia, że moja skóra błaga o odrobinę dopieszczenia, a mięśnie krzyczą, że potrzebują obciążenia, to wtedy poziom motywacji do ćwiczeń gwałtownie rośnie, a ja do końca treningu robię wszystko na 101%! :)
    mail: aguuusia4@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  104. W swoim życiu zwykłam otaczać się ludźmi pozytywnie nastawionymi do życia, takimi którzy biorą z życia ile się da, rozwijają swoje pasję oraz wspierają swoich najbliższych. Jednak największą motywację do dziania czerpię od swojej Mamy , jest to wspaniała kobieta która codziennie daje mi dawkę siły i motywacji do przekraczania swoich własnych barier, wpiera mnie Ona w moich postanowieniach oraz często dotrzymuje mi towarzystwa przy moich ćwiczeniach. Jest Ona typem bohatera, na którego podstawie można by napisać kilkanaście bestselerów , zawsze dopina swego nie ważne jak bardzo jest pod górkę. Nie jeden raz mówiła że wszystko co robi robi dla mnie, a ja z tego powodu chce być najlepszą wersją siebie . Abym pewnego dnia ja mogła wspierać Ją do dalszego działania moją najlepszą przyjaciółkę , poplecznika moich tajemnic ... po prostu moją mamę <3
    Pozdrawiam
    piwnooka94@gazeta.pl

    OdpowiedzUsuń
  105. wiecie co jest dla mnie świetną motywacją? może głupia rzecz, ale... film "Nigdy w życiu" :D może znacie, może nie, ale pewnie o nim słyszałyście;) pierwszy raz oglądałam go z moją Mamą, była akurat w trudnym momencie swojego życia i właśnie ten film dał jej mega kopa do działania, a ja wpatrzona w Mamę postanowiłam, że również nie będę siedzieć bezczynnie na tyłku :D więc tak, moja Mama również jest dla mnie motywacją;) rzadko się widujemy, ale ten film stał się dla nas rytuałem i oglądamy go zawsze kiedy się widzimy, a szczególnie kiedy chociaż jedna z nas ma zastój motywacyjny :D mówimy wtedy cytat z filmu "wytrzymamy! musimy wytrzymać!... chyba, że nie wytrzymamy... wolałabym żebyś powiedziała, że wytrzymamy...", wybuchamy śmiechem i humor od razu lepszy:D
    buziaki,
    nikola.chmiel@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  106. co jest dla mnie największą motywacją ?
    hmm.. wszystko tak naprawdę siedzi w naszych głowach, więc jeśli nie zmienimy swojego nastawienia oraz myślenia, nie będzie też motywacji. dlatego dla mnie największą motywacją jestem ja sama, ponieważ gdy w głowie zmieniam swoje nastawienie i powtarzam sobie : "tak, dam radę! uda mi się!" a potem widzę, że faktycznie dałam radę to to daje mi jeszcze więcej motywacji by stawiać sobie wyżej poprzeczkę i spełniać wszystkie swoje marzenia..
    asia.gorecka@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  107. A moją motywacją jest moja siostra, która z wagi 49kg w ciągu pół roku potrafiła dobić do 60 jedząc w maczkach, kfc itp. Patrzę na nią i mówię sobie: Dorota nie idź tą drogą! :D Także Dominika szczęście w nieszczęściu, ale dzięki Tobie mam większą motywację aby zdrowo jeść i chodzić na siłkę. :D KOCHAM CIĘ <3
    dorotagawel26@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  108. Dla mnie największą motywację dają zmiany, bo wtedy dopiero zauważamy, że mimo tylu wyrzeczeń było warto. Dla mnie każde zmiany są motywacją. Jeśli centymetry idą w górę tam gdzie nie powinny to oznacza, że zawaliłam, popełniłam błędy, więc muszę je naprawić, zaś jeśli centymetry idą w tę stronę, co powinny, to jest to nagroda i chcę tego więcej, więc dalej cisnę. Największy uśmiech na mojej twarzy powodują słowa ludzi typu:"Wow, Maja! Za każdym razem kiedy ciebię widzę jest cię coraz mniej!" albo "Wiesz co? Nie potrafię się na ciebie napatrzeć. Po prostu szok!" Jest to niesamowite uczucie, czuć się docenionym.
    Również satysfakcje daje mi odmowa słodyczy czy fast-food'ów zwłaszcza przy znajomych, rodzinne. Inni mi proponują,a ja że nie chcę. Zdziwione, pełne podziwu miny znajomych daje wiele przyjemności. Każda wygrana walka z naszymi odwiecznymi wrogami sprawia przyjemność. Lubię udowadniać nie tylko innym, ale i sobie, że można lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  109. Moją motywacją jest każdego dnia coś innego. Dlaczego? Bo codziennie dzieje sie coś innego, są nowe wyzwania, nowe problemy, nowe radości i smutki i dlatego każdy dzień jest dobry by coś w swoim życiu zmienić! I to jest piękne, że w każdej chwili jest okazja, aby się uśmiechnąć do chłopaka, mamy, siostry, przyjaciółki i nie możemy tej okazji nigdy marnować, bo nie ma nic cenniejszego *.* Nikomu nie jest łatwo, bo każdy zmierza się z trudnościami, moją była i jest cukrzyca, z którą żyję już 12 lat, i to chyba ona jest największym kopem do działania. Więc dziewczyny motywujcie się każdą chwilą, bo ona już nie wróci, a możemy z niej wyciągnąć więcej niż się mogloby wydawac <3
    PAULINA
    paulina.bomba@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  110. Moją motywacją jest każdego dnia coś innego. Dlaczego? Bo codziennie dzieje sie coś innego, są nowe wyzwania, nowe problemy, nowe radości i smutki i dlatego każdy dzień jest dobry by coś w swoim życiu zmienić! I to jest piękne, że w każdej chwili jest okazja, aby się uśmiechnąć do chłopaka, mamy, siostry, przyjaciółki i nie możemy tej okazji nigdy marnować, bo nie ma nic cenniejszego *.* Nikomu nie jest łatwo, bo każdy zmierza się z trudnościami, moją była i jest cukrzyca, z którą żyję już 12 lat, i to chyba ona jest największym kopem do działania. Więc dziewczyny motywujcie się każdą chwilą, bo ona już nie wróci, a możemy z niej wyciągnąć więcej niż się mogloby wydawac <3
    PAULINA
    paulina.bomba@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  111. Motywacje daje mi mój wygląd , ponieważ mam okreslony cel, wygląd mojej sylwetki i zrobie wszystko żeby ją mieć . Czasami mówie sobie że nie dam satysfakcji tym którzy czekają na mój błąd,przegraną .Bedę tak długo walczyć , aż pewnego dnia będę z siebie dumna
    monikaz244@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  112. co jest moją motywacją żeby coś zmienić...jeszcze w podstawówce ktoś mi powiedział, że nigdy w życiu niczego nie osiągne bo jestem nikim..to tak mocno utkwiło w mojej głowie do dzisiaj..chce się zmienić zacząć żyć..tylko od czego zacząć.. aguus1983@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  113. Moją największą motywacją są ludzie ,którzy twierdzą że wyznaczony przeze mnie cel nie wypali. Osoby które we mnie nie wierzą. Śmieją się i myślą że są najlepsi .
    ewelinaa1007@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  114. Moją największą motywacją jest Pati. Rok temu w wakacje przeglądałam waszego instagrama i natknęłam się na post z dwoma zdjęciami, na których pokazałaś jak wyglądałaś wcześniej, i teraz. Pisałaś o tym, że nigdy nie miałaś problemów z wagą, po prostu byłaś zwykłą, chudą dziewczyną. Jednak nie chciałaś taka być. Czytając dalej odkryłam, że jesteś moją bratnią duszą, ponieważ wiele osób wmawiało mi, że mam grube kości, taka moja uroda. Od tamtej pory zaczęłam ćwiczyć z pasją, pełna radości. Również nie chciałam być zwykłą dziewczyną. Jednak mam swoje wzloty i upadki, ale mimo to nie podaje się. Każdego dnia walczę o lepszą siebie. Motywuje mnie także grupa siostrzanej motywacji. Gdy widzę, że dziewczyny osiągają super efekty to wpływa to na mnie, chcę robić więcej, ustawiać coraz wyższe poprzeczki. Super, że jesteście i motywujecie swoim życiem inne osoby, do których należę ja. Dzięki siostry! :) edziad94@autograf.pl

    OdpowiedzUsuń
  115. Zastanawiałam się chwilę czy dodać tutaj ten komentarz. Nie zależy mi na wygranej bo i tak nie mam do tego szczęścia, ale jeśli chociaż ktoś to przeczyta to myślę, że będę usatysfakcjonowana :) Przecież wszystkim nam chodzi o motywacje!
    W moim przypadku, motywacją jest mój tata i ludzie do niego podobni. 15 lat temu miał wypadek i od tego czasu jest porażany czterokończynowo i jeździ na wózku. Takie życie nie jest łatwe, a poddanie się przy najprostszej czynności zdarza się co chwilę. Ale właśnie u takich ludzi można dostrzec tak wielkie samozaparcie i dążenie do celu. Od dłuższego czasu zwracam uwage na osoby niepełnosprawne, na to jak cieszą się z życia i jak świetnie sobie radzą. Sama byłam świadkiem mężczyzny tańczącego w klubie na wózku. Jeżeli takie osoby, które z różnych przyczyn stały się niepełnosprawne są w stanie poradzić sobie w taki sposób w życiu, wyćwiczyć tą niepełnosprawność, to co trzyma nas w dążeniu do celu? Tylko własna psychika! Więc śmiało, ruszajmy się, dążmy do celów, czerpmy motywacje ze świata jaki nas otacza, bo MOŻEMY i jesteśmy w stanie to zrobić ! :)

    OdpowiedzUsuń
  116. Gdy przypominam sobie te popularne teksty "za jakiś czas podziękujesz sobie , że dzisiaj nie zrezygnowałeś" czy "czas i tak upłynie" to tracę wręcz siły. Mam wrażenie , że robi się to na siłę,powtarza sobie te zdania , żeby czasami nie zrezygnować ,żeby przetrzymać tą "katorgę" i nie zawieźć. I myślę sobie wtedy po co to wszystko? Po co ludzie ćwiczą i się tak bardzo męczą jak można w tym czasie robić tyle rzeczy , które ich uszczęśliwią. Na szczęście ja mam inną motywacje. Jest nią moje własne, DOBRE samopoczucie. Gdy idę na trening czuję się szczęśliwa, czuję , ze robię coś dobrego dla siebie i wcale nie muszę się do tego zmuszać. Motywacją dla mnie jest poczucie przyjemności i zdrowia :)

    serotiuk.ilona@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  117. Moja motywacją do działania jest samo życie.To dar który daje mi możliwość robienia tego co najbardziej lubię .Dzięki temu mogę poznać samą siebie.Gdy ćwiczę udowadniam sobie,ze mogę więcej niż mogłam się tego spodziewać.Zdrowy styl życia uczy mnie samodyscypliny i wytrwałości.Dzięki temu czuje się silniejsza i pewniejsza siebie.:) oliwia.kossowska96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  118. Moją największą motywacją jest mój tata. Codziennie powtarza mi że jestem piękną dziewczyną i niczego mi nie brakuje. Jest ogromnym smakoszem słodyczy wiec nigdy w domu takich rzeczy niebrakowało. Teraz tata wspiera mnie w treningach i diecie. Od czasu do czasu biega razem ze mną i mówi że podziwia mnie za moja silną wole i determinacje. Usłyszeć takie słowa to mega motywacja do dalszej pracy. Codziennie rano przed pracą robi mi pyszne, zdrowe śniadanie oraz zostawia mi kartke. Za każdym razem jest napisane coś innego, lecz tekst który utkwił mi w pamieci brzmiał tak "miłego dnia moja super córeczko. Ps. Czekam na wieczorny wycisk". Kocham go za to, że cały czas przy mnie jest i motywuje mnie nawet takimi małymi rzeczami. Oczywiście mam też takie dni, gdy nic mi się nie chce,wtedy on potrafi dać mi mega kopa do działania. Dziękuje mu za to bo gdyby nie on nadal leżałabym nic nie robiąc i narzekając jak ja okropnie i beznadziejnie wyglądam.

    marsi20@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  119. Moja najwieksza motywacja jest moja przyjaciolka. Pewnego dnia wyszlam z nia na dwor, rozmawiałyśmy o diecie i treningach. W 10minut zmotywowała mnie tak, ze gdy wrocilam do domu od razu włączyłam filmik z treningiem. Obecnie cwicze 1,5 miesiaca z 2tyg przerwa, bo motywacji mam coraz mniej, ale wystarczy krotka rozmowa z kolezanka, ktora ma naprawde szalowe efekty po ćwiczeniach, rozplanowana dietę i czas ktory temu wszystkiemu poświęca. Baaardzo ja podziwiam i sama chce byc tak zdeterminowana do działania jak ona. To co robi daje mi naprawde wielka motywacje :)

    Myversace0@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  120. Od jakiegoś czasu obserwuję profil Ewy Chodakowskiej. Uwielbiam oglądać zamieszczane tam metarmorfozy a zwłaszcza przemiany należące do dojrzałych kobiet (chciałam napisać starszych, ale to nie jest adekwatny przymiotnik do fajterek Ewy!:D Zawsze nie mogę sie nadziwić jak fenomenalnie wyglądają. Często lepiej ode mnie pomimo dzielących nas 20-30 lat. Tak cudownie pokazują, ze można walczyć o siebie w każdym wieku pomimo wszelkich przeciwności! Najbardziej w całej przemianie na zdjęciu "po" rzuca sie w oczy ten szeroki banan na twarzy :D To wszystko składa się na mega pozytywnego kopa dla mnie! Ich metarmorfozy są dobitnym dowodem na to jak silne są ich charaktery. (Tez chce wlasnie taki!) A jak sobie pomyślę ze one jako mamy czasami naprawdę zasuwają 24h na dobe, pomimo to nie odpuszczają sobie treningu to nasuwa mi sie konkluzja: "Aaa Sara z ciebie wyłazi leń do potęgi! Zrob z tym cos" Chcę dołączyć do ich grona: znajacych swoją wartość fajterki o mocnych charakterach. Takie przysłowiowe kobiety z jajem, które jak sobie coś postanowią to to robią :D Ps. Uwielbiam wasze poczucie humoru! saraczubak1@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  121. Moją największą motywacją do działania są pacjenci, z którymi stykami się na co dzień w mojej pracy jako pielęgniarka. Nie ma nic piękniejszego niż szczery uśmiech, słowa podziękowania, łzy radości, które płyną wprost z uradowanego serca pacjentów. Czasami niepotrzebne są nawet słowa. Jeden prosty gest, jakim jest uściśnięcie dłoni, przytulenie, czy najzwyczajniejszy w świecie uśmiech, potrafią dać garść motywacji i pozytywnej energii, która staje się powodem, że człowiek z jeszcze większą chęcią, pasją i zaangażowaniem wykonuje swoje codzienne obowiązki w szpitalu.
    adres e-mail: golanska.dominika@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (dalsza część mojej wypowiedzi) Podobnie jest w moim życiu sportowy. Widok zadowolonych osób, które osiągnęły swój zamierzony cel, dają mi siłę do dalszego działania i samodoskonalenia. Są przykładem, że jeśli tylko czegoś bardzo chcemy, to nic nie stoi na przeszkodze, aby to osiągnąć :)

      Usuń
  122. Dla każdego motywacja to co innego, dla jednych osoba, dla innych efekty, dla jeszcze innych nagroda. Dla mnie natomiast motywacją jest moja uczelnia. Moje studia. Dlaczego? Juz wyjaśniam. Studiuje dośc wymagający kierunek. Na naukę poświęcam naprawdę wiele godzin tygodniowo. Przygotowanie do zajęć, kolokwia, egzaminy. To wszyscy absorbuje wiele mojego czasu. Dlatego, żeby znaleźć czas dla siebie, na ćwiczenia, na pielegnację, na dbanie o własne ciało i duszę-musze najpierw ogarnąć moją naukę. Brzmi śmiesznie. Ale to prawda. Nie dość, że nauka motywuje mnie do ćwiczeń,tzn. im szybciej i efektywniej się uczę, tym szybciej mam czas dla siebie, to jeszcze ćwiczenia motywują mnie do nauki. Odlot! a.gasperowicz@puszkin.eu

    OdpowiedzUsuń
  123. Jest wiele rzeczy, które dają kopa do działania. Nasi idole, różne książki/ poradniki, bliskie nam osoby, lustro w domu... Każdy ma inną motywację, i to jest w tym wszystkim najlepsze, bowiem na każdego działa coś innego! Dla mnie najlepszą motywacją są wyznaczone cele. Nie, nie takie z nieba wzięte ;) Powolutku, a stale do przodu :) Kiedyś to było przejechać 50 km na rowerze - udało się, potem 75 km - teraz właśnie tego dokonałam! :) Kolejnym jest 100 km - wierzę, że i to się uda :) Wyznaczam cel i działam - tylko tyle :) Owszem, wsparcie bliskich osób też mi sprzyja, nie ma to jak motywujący mąż, który przy okazji rywalizuje ze mną. Ot taka zdrowa i zabawna rywalizacja :)
    ewelina.augustynek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  124. Moją motywacją jest utrzymanie efektów metamorfozy. Dawno temu ważyłam 69 kg, teraz mam na sobie 20 kg mniej:) Czy jest lepiej? Tak, w każdej sytuacji. Uwielbiam chwile, kiedy szykuję się do pracy, bez wątpienia wybieram stylizację, wyginam się w lustrze i widzę mojego narzeczonego, który zawsze budzi się we właściwym momencie i podziwia moją nową sylwetkę. Robię to nie tylko dla siebie, ale także dla niego, jestem dumna ze swoich efektów, ale szalenie zależy mi na tym, aby mój Łuki szalał na moim punkcie... nie tylko kiedy widzi mnie rano, ale w każdym momencie dnia, na rowerze, na siłowni, na siatkówce plażowej, na spacerze, w klubie.... kochane, to naprawdę działa, życzę wszystkim indywidualnych, silnych motywacji! :)

    OdpowiedzUsuń
  125. Hej, hej. Moją motywacją do pracy nad sobą jest to, że uwielbiam jeść. To mi poprawia humor i oczywiście sprawia przyjemność. Niestety, im więcej sobie pozwalam, tym więcej wystaje mi tłuszczyku na boczkach i innych partiach ciała, więc trzeba coś z tym robić. Wyobraźcie sobie najbardziej kaloryczną przepyszną potrawę i myśl ile należy poświęcić czasu by spalić nadmiar kalorii ;d
    melka7@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  126. Moją motywacją do pracy jest świadomość,że mam zdrowie, warunki i poprzez ciężka prace mogę osiągnąć sukces i stać się lepszym człowiekiem fizycznie i psychicznie. Moja kumpela jeździ na wózku inwalidzkim, takie osoby mnie wspierają i motywują, to piękne ze czegoś nie mogą mieć, wiec pomagają innym. Może to banalne, ale nie raz wsparcie to nieodłączna część naszego sukcesu, pozdrawiam werswider@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  127. Chyba nie zabrzmi to zbyt dobrze... :D ale moją motywacją są moje PORAŻKI.
    Od razu sprostuję - nie chodzi o popełniane przez nas błędy i że nie chcemy ich powtórzyć, ale o to że je przeżyliśmy! Wydarzyły się w przeszłości, a mimo to wciąż żyjemy, jesteśmy w danej chwili, w danym miejscu, (w lepszej lub gorszej formie :D).
    Wystarczy, że człowiek sobie uświadomi JAKA POTĘŻNA SIŁA DRZEMIE W NIM SAMYM!

    Mój sposób to po prostu karteczka nad biurkiem:
    "Masz siłę, żeby działać.
    Nigdy nie jest za późno.
    Wybacz sobie błąd, przeorganizuj się.
    Jedziesz dalej."
    ...no i tata który telefonicznie pilnuje w gorszych momentach, żebym ją w ogóle przeczytała :D
    Odp.: kawałek samoprzylepnej karteczki ;)

    giefa27@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  128. Moją motywacją jest patrzenie na moje własne efekty, kiedy mam chwile "załamania" to patrze się na zdjęcia sprzed roku na których byłam o 20 kilo grubsza, sama nie wiem jak to się stało, ale dzięki temu że kiedyś tak przytyłam teraz mam motywacje do dalszego działania, najważniejsze jest nie odpuszczać. Motywacją jest także przeglądanie przemian innych, kiedy patrze jak niektóre kobiety czy też mężczyźni byli w stanie się zmienić nie tylko dla lepszego wyglądu ale też dla zdrowia, to zadaje sobie jedno pytanie: "inni byli w stanie to ja tego nie zrobię ?" może i jest to dziwne myślenie, ale to jest dla mnie motywacja. "Człowiek uczy się na błędach", jest to prawda, dzięki błędowi który popełniłam rok temu teraz jestem zdrowszym i lepszym człowiekiem.. :)


    wika.fraczek@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  129. Motywacją są ludzie - energia, jaką sobie przkazujemy jest najbardziej życiodajną siłą i powerem do działan !! Ponadto, Muzyka - ma ogromny wpływ na mnie i z pewnością motywacją są efekty ciężkiej pracy, które są piękną zapłatą:) Ściskam , Kaśka :)

    kate0404@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  130. To co mnie motywuje to zwykłe impulsy codziennego dnia. Czasami jest to śliczna dziewczyna na ulicy z szortami i wysportowanymi szczupłymi nogami, czasami chęć udowodnienia niektórym osobom, którzy w nas wątpią, że stać nas na więcej, czasami po prostu słońce na dworze, które aż prosi o to, żeby wyjść pobiegać, czasami znajomy, który chce mnie wyciągnąć na rolki, a czasami motywacyjny filmik, który przewinął mi się na facebooku. Moim zdaniem sztuczka polega na tym, by dopuszczać do siebie różne rodzaje motywacji, bo z nią jest jak z lekarstwem - czasami się na nie uodparniamy i musimy zmienić na inne (w przypadku lekarstwa jeszcze można odstawić ;P). Dlatego najefektywniej działa na mnie motywacja z różnych, często niepozornych źródeł po trochu. Chociaż chyba każdy przyzna mi rację, że i tak wszystko zależy od samego siebie.

    skoczewska@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  131. Moją motywacją do działania w ostatnim czasie jest moja mama, która kiedyś w młodości była sportowcem, ale porzuciła sportowe pasje dla rodziny. Po upływie wielu lat od tego momentu w jej życiu, stała się dla mnie motywacją, ponieważ to ona zachęca mnie do wysiłku, wyciąga z domu na basen, nordic walking. W takich chwilach myślę, że ja jestem taka młoda, tak łatwo mogę zmieniać swoje ciało, a moja mama ma lepsze efekty pomimo ograniczeń związanych z wiekiem ? O nie nie, dlatego postanowiłam, że będziemy wspierały siebie nawzajem, pomimo tego, że nasza wiedza na temat odżywiania i wysiłku fizycznego nie jest za duża :) Na początek liczą się chęci i systematyczność!
    pozdrawiam serdecznie, anetahodor@poczta.pl

    OdpowiedzUsuń
  132. możemy pomóc!!! możemy pomóc!!!

    Czy potrzebny jest szybki kredyt krótki ze stosunkowo niskim oprocentowaniu tak niskie, jak 2%? Oferujemy pożyczki biznesowe, pożyczki osobiste, kredyt mieszkaniowy, kredyt auto, kredyt studencki, kredyt konsolidacyjny zadłużenia itd. bez względu na swój wynik, Jeśli tak, skontaktuj się z nami poprzez e-mail: (tonyrobertloancompany@gmail.com) Wypełnić kredytu Application poniższy formularz
    Pełne imię i nazwisko:....................
    Kraj:.....................
    stan:..............
    Miasto:..............
    Seks:.........................
    Numer telefonu:...........
    Kwota kredytu: ...........
    Miesięczny przychód:..........
    Zawód: ................... ....
    Okres kredytowania: ................ .......................
    Cel kredytu: ......................... ...........
    Email-mail: ...................... ................


    Dzięki

    OdpowiedzUsuń
  133. Witaj,

    Dajemy pożyczki do 3%, a my zawsze dążenie poprosić o karty kredytowej do dyspozycji, niezależnie background.Email nam kredyt: mrjamesscott12@gmail.com

    Nazwa:
    adres:
    konsumpcja:
    Telefon komórkowy:
    Trwanie:
    kraj:
    Płeć:
    Kwota kredytu potrzebne:

    Dzięki Ci za Twój zrozumieć

    PAN. JAMES

    mrjamesscott12@gmail.com

    OdpowiedzUsuń