poniedziałek, 19 września 2016

O kilka lat za daleko.

Często słyszymy od Was, że lubicie słuchać naszych opowieści z czasów szkolnych. Mam w głowie mnóstwo historyjek, definiujących tamte czasy. Nigdy nie należałyśmy do zamkniętych w sobie dzieci, które wolny czas spędzają grając w grę Mario. Jako dzieci miałyśmy mnóstwo dzikich planów i ambicji. Ich realizację odkładało się rzecz jasna do czasu `aż skończę osiemnaście lat`. Każdy gimnazjalista marzy o dowodzie osobistym bo wydaje mu się, że otwiera on furtkę do innego życia. W świecie dorosłych jeździsz autem gdzie chcesz, nie mówisz dokąd wychodzisz i wracasz nad ranem, możesz nocować u koleżanki, której nie zna Twoja mama, a jeśli wytracisz miesięczne doładowanie telefonu w tydzień - możesz kupić kolejne. Ogromny sprzeciw budził fakt, że w klasie maturalnej potrzebujesz usprawiedliwień Twojej nieobecności od rodziców, niedorzeczność! Dziś, gdy jesteś już po osiemnastce, a może nawet bliżej Ci do kolejnej, marzysz o tym żeby w sklepie zapytano Cię o dowód. Gdy usłyszysz, że fryzura Cię odmładza to za miesiąc ścinasz się tak samo. Lubisz słyszeć, że wyglądasz świeżo, preferujesz towarzystwo młodszych od siebie a w skrajnych przypadkach ustawiasz przekłamaną datę urodzenia w informacjach o sobie. W szkole szacunek miała dziewczyna, w której kochał się Antek z najstarszej klasy. Dziś modnie jest mieć faceta młodszego o parę lat, a może nawet pokoleń. Oś czasu w którymś momencie się zagina, za wszelką cenę chcemy oszukać czasoprzestrzeń. Nieraz brakuje mi czasów, gdy wychodziłam z kanapką na podwórko a przed wyjście prosiłam `mamo, dasz mi dwa złote na loda?`. Gdy dostałam pięć złotych, czułam się jak największy zarobas. Pięć złotych z czasów podstawówki to nie ten sam piątak co dziś. W dzieciństwie nie omijaliśmy kałuż i jak ognia unikaliśmy łączenia płytek chodnikowych. I to było w nas super.



Konkurs mBank!

Gdybyś nadal był dzieckiem i wygrał 760 zł, na co byś je wydał? Odpowiedz na pytanie w komentarzu pod tym postem i zgarnij Prezent Niespodziankę. W odpowiedzi nie zapomnij dopisać swojego adresu mailowego. Na Wasze zgłoszenia czekamy do 23 września. Do autora najciekawszej odpowiedzi zgłosimy się mailowo.
Czas, start!

96 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w tamtym czasie przeznaczylabym pieniadze na schornisko albo wieksza część pieniędzy oddalabym komus kto opiekuje sie zwierzętami.Tak do tego czasu kocham zwierzęta i oddalabym im wszystko. kocham zwierzęta chyba bardziej niz ludzi .Oni nigdy nas nie ranią a daja wiele radości.Zwlaszcza ,ze zawsze chcialam miec psa ale rodzina zawsze byla nauczona ,ze pies ma byc w budzie i siedziec na dworze a nie wylegiwac się w domu.No coz te czasyyy mam nadzieję ,ze sie trochę zmienilyy i w grudniuuu bede miec kochanego psiaka ! <3 Iii kupilabym mu za ta kaske calkiem niezle łóżeczko :D

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mając 760 w wieku np. 8 lat, czułabym się jak najbogatszy człowiek na świecie. U mnie w domu nigdy się nie przelewało, mama wychowywała mnie i brata sama, nie miała stałej pracy, 'tata' nie przysyłał alimentów, więc czasami było naprawdę ciężko. Myśląc o tym teraz, nie mam pojęcia jak mama dawała radę zapewnić nam w miarę dostanie życie. Co prawda większość rzeczy, które posiadaliśmy, była wcześniej przez kogoś używana, ale mama potrafiła doprowadzić je do takiego stanu, że nie było mi wstyd przed innymi dziećmi. Nie mogłam jednak pozwolić sobie na kupno kolorowych gazetek i innych pierdół, bo to przekraczało nasze możliwości. I gdybym wtedy miała to 760 zł, to w pierwszej kolejności kupiłabym coś dla mamy. Na pewno bukiet żółtych tulipanów, bo to jej ulubione. Do bukietu kupiłabym jej żółtą (to jej ulubiony kolor) sukienkę, żeby poczuła się kobieco i wyjątkowo, bo tego jej na pewno brakowało. Z praktycznego prezentu wiem, że ucieszyłaby się na pewno z pralki, żeby nie musieć prać wszystkiego ręcznie. Bratu kupiłabym nowe czerwone adidasy, bo zawsze chciał mieć, żeby się pokazać przed chłopakami z podwórka. A sobie kupiłabym nowe wydanie 'Dzieci z Bullerbyn'. Moja wersja była stara i zniszczona (mimo to, mam ją nadal w swojej biblioteczce). No i może jakiś błyszczyk do ust, bo wszystkie dziewczynki miały, a ja nie.

    zaba229@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Yararlı olabilir, bilgi ve önerileri için teşekkür ederiz. Devam ve bir ses tebrik blogunuz için her zaman bir bağlantı biraz üzgün, başarıyı tutmak
    ========================================================
    obat miom

    obat miom

    obat miom

    obat miom

    obat miom
    ========================================================
    Thank you for your recommendation. success is always to your blog :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakim byłam szczęśliwym dzieckiem gdy ciotka dała mi 10 zł i mogłam zrobić zapotrzebowanie na całodniowe maratony gry w "eurobiznes". Chipsy, popcorn, cola (po kryjomu bo mieliśmy na nią zakaz). Pewnie nie zdawałabym sobie sprawy, że te 760 zł mogłabym rozłożyć na cały rok i zapewnić wszystkim graczom najlepsze warunki :) Pomijając to wspomnienie, byłam dzieckiem oszczędnym. Pewnie wydałabym te pieniądze na własne potrzeby - tak aby odciążyć mamę. Plecak, buty, książki. Od zawsze starałam się pomóc mamie finansowo. Myślę, że kolejnym wydatkiem byłaby wycieczka. Szkolna a może właśnie rodzinna. Tak aby spędzić czas z najbliższymi mi osobami :)

    patilisowska@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Dawniej nie mialo sie telefonu czy najmodniejszych butów lub najlepszego rowera a bylo wiele świetnych pomysłów na spędzanie wolnego czasu i cieszę sie ze w tamtych czasach twralo moje dzieciństwo a nie teraz;) Będąc nadal dzieckiem i wygrywając taka kasę to bym kupiła kiełbasy, chleby, soki i z dzieciakami z osiedla zrobila ognisko nad rzeczka a reszte rasy dalabym do puszczek osoba bardziej jej potrzebującym. Pozdrawiam;) Sylamichor@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. hmmm..oczywiście że przeznaczyłabym je na słodycze i karteczki ! jak każde dziecko haha :d gdy byłam mała i mama podarowała mi 10 zł czulam sie jak nawiększy bogacz na osiedlu haha ;d mogłam kupić orenżady w proszku,czekotubek, lodów pałeczek i gum kulek ile dusza zapragnie :D oprócz słodyczy kupiłabym również karteczki małe i duże..miałabym największą kolekcję ;d a z tego co by pozostało kupiłabym mojej siostrze wypasiony wózek dla lalek o którym zawsze marzyła ;d pozdrawiam :) ewelinanoras@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdybym za dzieciaka miała 760 zł, to O ZGROZO! mogłabym kupić 7600 gumek kulek. Wszystkie dzieciaki w szkole by mnie wtedy uwielbiały (oczywiście nie bezinteresownie, ale co z tego!), bo przecież kiedyś tylko na tym mi zależało. Patrząc wstecz nie wiem jak mogłam kupować, żuć, a nawet rozsmakowywać się w gumach kulkach, oraz jak mogłam aż tak bardzo przejmować się tym, czy Basia z 3C mnie lubi, albo czy Tomek z 5F uważa, że jestem głupią gówniarą. Teraz, jako dorosła ja plułabym sobie w brodę, że wydałam taką kasę, żeby w końcu czuć się fajna. Żeby się komuś przypodobać, zasłużyć sobie na fałszywą sympatię. Gdybym jednak mogła w tej chwili stać się znów dzieckiem kupiłabym mamie wielki bukiet kwiatów, żeby mogła się uśmiechnąć i żebym ja mogła czerpać z tego uśmiechu to, co czerpie do dziś. Tacie komplet kostek do gitary, która od zawsze jest jego pasją, i to on nauczył mnie, by brać z życia garściami. Do dziś kiedy w Święta gra mi "piosenkę do córeczki" - zalewam się łzami i cieszę się, że mam wokół siebie ludzi, którzy kochają mnie po prostu. Bratu - torbę słodyczy i małe samochodziki, bo to lubił najbardziej, ot tak, żeby sprawić mu przyjemność. A resztę schowałabym na później, by móc znów ucieszyć bliskich. Chciałabym wtedy umieć myśleć tak jak dziś, nie przejmować się tym co nieważne. Tak, to właśnie bym kupiła, bo przecież szczęścia nie można kupić, prawda?:)

    martyna.rdzeniewska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj gdybym miała tyle pieniążków , właśnie wtedy to z pewnością była bym szczęśliwą osobą, a to jest chyba najważniejsze , wiadomo pieniądze szczęścia nie dają,ale to co można za nie kupić , już daje szczęście :) Z pewnością kupiła bym coś rodzinnie , bo są prze kochani, zawsze mi pomogą , mogę na nich liczyć i wiem,że to by im sprawiło radość :) a resztę pewnie bym przeznaczyła na słodycze i ubrania , (tak to moje dwie ulubione rzeczy w życiu do tej pory ) a mam 21 laT :)


    Miłego dnia ! :)


    maaaaadziaaa@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. O mamo, cofając się tak do 6 roku życia albo nawet i wcześniej, gdybym dostała taką sumę pieniędzy to pewnie myslałabym, że jest ich tak dużo, że nigdy się nie skończą. Ja jako dziecko miałam wszystko co chciałam, aż nad to. Za co bardzo dziękuję mojej najukochańszej mamie ♡ aczkolwiek teraz jak już trochę podrosłam to jestem na nią trochę zła, bo przedewszystkim to ona ma być szczęśliwa a nie ja. W tym wieku naprawdę widziałam ile mama mi kupuję rzeczy i bardzo chciałam jej też coś kupić (no ale przecież ja nie miałam pieniędzy, bo byłam za młoda) więc na pewno te pieniądze poszły by na coś dla mamy (patrząc tak na dziecięcy trochę rozum to pewnie bym jej coś dziecinnego kupiła, ale liczy się gest) a reszta poszła by na słodycze "do końca życia", choć patrząc wstecz, to pewnie zjadłabym je w jeden miesiąc haha

    E-mail: patisoneczeq@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie wiem czy tylko w moich stronach,ale każdy jako dziecko chciał mieć jak najwiecej karteczek z witch,winx i innych bajek. Byłam jednym z tych dzieciaków, miałam fioła na punickie karteczek, a szczególnie tych drogich brokatowych :D w końcu bym mogła mieć najwiecej w klasie wydając na nie 760 zł, ile by było radości.. Więc zdecydowanie karteczki,mnóstwo karteczek!:D

    aleksandraxx14@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Gdybym miała tyle pieniędzy przeznaczyła bym je na skompletowanie stroju motocrossowego,a dokładnie na buty,spodnie i bluzę które kolorystycznie pasowały by do części jaką już posiadam. Moim marzeniem jest jeździć na ktm 85 niestety narazie z przyczyn finansowych jest to nie możliwe, wiec powoli jak mam tylko coś odłożone kupuje jakąś część do upatrzonego stroju ��

    Kasia111c@interia.eu

    OdpowiedzUsuń
  14. Gdybym jako dziecko wygrała 760 zł. to chciałabym wydać je po swojemu, czyli na super zabawki ze Smyka i na mnóstwooo słodyczy. A żeby nie stało się z nimi to co z pieniędzmi z komunii to wydałabym je od razu :D

    aniasklar@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Tak jak każde pieniądze jak byłam dzieckiem wpłaciłabym na książeczke którą zakładaliśmy w podstawówce a pieniądze wypłacało sie na sam koniec szkoły. Świetna nauka, niesamowite szczęscie i emocje, do dziś pamiętam mój pierwszy komputer do którego mi dołożyłam z tych pieniędzy.

    Email: lena.bajer@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  16. Pamiętam jak dostałam od babci 50 zł. Mega dumna z tak wielkiej kwoty jaką posiadam wzięłam koleżankę i poszłyśmy do sklepu...żelki, chipsy, cukierki no kupiłam chyba każdy możliwy rodzaj słodyczy i szczęśliwa wróciłam do domu :D Mama była załamana no ale przecież nic nie mogła już zrobić :) dziś pewnie odlozylabym te pieniądze na wakacje, zbierałabym na swój mały biznes a cześć poszła by na benzynę i jakiegoś ciucha :p ale to 10/15 lat temu myślę że kupiłbym najnowszą lalke barbie, jednak już pod koniec podstawowki pieniądze te pewnie powędrowałyby na aparat fotograficzny bo to właśnie było wtedy taką moją zajawką :)

    Pozdrawiam, siostra plotkary <3

    bogucka.1998@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  17. Będąc małą dziewczynką uwielbiałam oczywiście wszystko co słodkie, ale moją największą miłością były chipsy, lalki Barbie i damskie szpilki ! Więc mając te 10 lat i tyyyyyyle kasy w portfelu poprosiłabym mamę o kupienie tyle paczek chipsów ile zmieści się w sklepowym wózku, o wymarzoną lalkę dla mnie i siostry, i o najpiękniejsze (za duże o 15 rozmiarów) damskie obcasy :D zebym mogła pozować przed lustrem albo w obiektywie taty- fotografa ! resztę oddałabym mamie albo schowała do świnki skarbonki ;) i to by byla moja "kasa z komunii" :D ktora miałabym szanse odnaleźć po tylu latach, bo za moich czasów nie dostawało się pieniędzy na komunię dlatego nie mam co wypominać rodzicom :( hahha :D (kowalska.zuza1@gmail.com)
    pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  18. Dzieci szczęśliwie nie są skażone problemami dorosłych. Z pewnością żadne z nich nie wpadłoby na taki głupi pomysł jak zapłacenie rachunków czy kupienie kurczaka na obiad. Zabawki, słodycze, wesołe miasteczko i zoo! To są prawdziwe potrzeby! Wydaje mi się, że jeszcze z tego nie wyrosłam ;)
    Mój adres e-mail: Oliwia.krauze@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm tak myśle i myśle i przypomniały mi sie czasy dzieciństwa kiedy to z mamą planowałyśmy sobie rożne wycieczki, może wcale nie daleko bo wtedy nie było kasy, tata nas zostawił i mama musiała sobie jakos ze mną sama poradzić.. Ale każde pieniędze, które były na plusie mama pozwalała zagospodarować w jakiś wyjazd Klimaty nad morskie, Warszawa, odwiedziny rodziny w Płocku. Myśle, ze takim sposobem chciała pokazać, ze nie do wszystkiego jest potrzebny ojciec ☺️����❤️ p-millek@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Gdybym miała 750 zł. Hmm trudno to sobie wyobrazić ale na pewno na początku byłby to taki szok że padla bym na łóżko z wymowny gestem damy w opresji (kładąc sobie rękę na czoło:D) potem wzięłabym ta kasę i szybko schowana ja do mojej różowej przeobrzydliwej świnki skarbonki. Schowałabym się w szafie, rozmyślając co ja mogę za taką sumą zrobić. Znając moje szczęście schowałabym pieniążki w skarbonce tak głęboko ze za chiny ludowe nie udałoby mi się ich wydostać... stałabym tak tydzień wymyślają inny sposób niż rozbicie mojej ukochanej świnki (bo oczywiście nikt nie chciałby rozbić swojego skarbu, który wyzebrał od mamy na odpustowym festynie) i wkurzając się niemiłosiernie na moj straszny los, bo oczywiście nagle do sklepu przyjechałaby najnowsza lalka baby Born o której tak marzyłam... Koledzy zapewne wymieniali by się cudownymi nowymi kurteczkami. A ja stałabym przy swojej świece czerwona a raczej różowa ze złości jak moja mała złodziejka marzeń. W koncu poprosiłbym moja ukochana siostrę o pomoc które pewnie wzięłaby z tego niezła prowizję i z mojej "wypłaty marzeń" zostało by tylko troszeczkę. Przeznaczyłabym to na różne słodycze miedzy innymi na prazynki, gumy i inne łakocie aż po moich wielkich shopingowych planach zostały by tylko gorzkie wspomnienia ;) ( Sonia_Wentland@wp.pl )

    OdpowiedzUsuń
  21. Gdybym dostała tyle pieniędzy, byłabym najszczęśliwsza na świecie :-) Moja pierwsza myśl to mega śliczny domek dla lalek,z prawdziwego zdarzenia zawsze o takim marzylam, ale po służysz zastanowieniu oddałabym te pieniądze swojej mamie, aby miała za co kupic rożne przybory szkolne, książki, zeszyty itd :-) w "tamtych czasach" taka ilośc pieniędzy, to jak wygrana w totka DOSŁOWNIE, moze dla kogos to gorsze, ale dla Mnie to niezła sumka :-) za mała ilość pieniędzy kazałbym sobie kupic słodycze No i oczywiście dla Mojego rodzeństwa :-) e-mail : igusss96@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  22. Majac tyle pieniedzy a jeszcze bedac dzieckiem o kurde dobre pytanie !. Kupilam byl wszystkim znajomym oranzade na ktora kiedys byl szpan za 50 groszy i mnostwo slodyczy. Bedac dzieckiem mialam calkiem inne myslenie niz teraz jak pewnie kazdy, wiec nie napisze ze kupilabym sobie iphone, ps4 czy nie wiadomo co. Kupilabym pewnie trampoline moze rower, mnostwo ciuchow albo czy tez duzy basen na lato. Jak to kazde dziecko potrafi wydac wszystko na jak to teraz ludzie mowia ''duperele'' ale takie duperele uszczesliwialy mnie bardziej niz dzisiejsza mlodziez kiedy w wieku 8 lat na komunie dostanie telefon czy inne drogie rzeczy, na ktore nie stac by mnie bylo haha. Dodatkowo poszlabym do schroniska i kupilabym karme. Mozna pomyslec ze dziecko?? i juz o tym mysli ? Tak ! od dziecka szkoda mi bylo pieskow i zawsze w jakis sposob staralam sie im pomoc. Moze jako dziecko ale nigdy nie bylo to dla mnie bezinteresowne. Zawsze jak widzialam pieska staralam sie nim zaopiekowac. Jedno wiem jako dziecko nie zalowalabym wydanej ani zlotowki.

    e-mail : mgzajac29@yahoo.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Gdybym jako dziecko wygrała tak dużą sumę pewnie nie wydałabym tego na głupstwa. Byłam raczej dzieckiem(chociaż jestem jeszcze przez pare miesięcy wciąż dzieckiem), które oszczędza i stara się sprawić radość najbliższym. Co zrobiłabym z taką sumą? Oddałabym mamie, kupiłabym jej ulubiony perfum lub jakiś fajny, wymarzony strój na siłownię, na którą chodzi z wielką pasją i miłością. Mimo, że już jestem "dużym dzieckiem" chyba dalej bym spożytkowała 760 zł w taki sposób. Oczywiście, że chciałabym kupić dla siebie wymarzoną torebkę z wyższych półek, jednak uśmiech mamy jest dla mnie o wiele więcej warty niż moja radość z torebki. Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdy byłam dzieckiem i miałam takie pieniądze(np komunia) to w formie banknota podziwiałam je może z jeden dzień. Przez kolejne dni, miesiące podziwiałam nową pralkę lub odkurzacz.
    A tak na poważnie. Za dzieciątka zawsze marzyłam o wycieczce do Disneylandu. Był to dla mnie swego rodzaju mały raj, ale dostępny dla wszystkich z pełnym portfelem. A więc tak, pieniądze przeznaczyłabym na spełnienie tego marzenia. Nie zależałoby mi na słodyczach, grach czy innych tego typu dogodzeniach. Wolałabym piękne wspomnienia.
    monviaa@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  25. Właśnie dostałam od rodziców mieszkanie i muszę urządzić sobie pokoj, a ze jestem studentka to 760 zł sprawiloby mi ogromna radosc :) marzy mi sie piekny, duzy, wygodny fotel, w którym moglabym siedzieć i odpoczywać :)

    czekoladowawerka@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  26. O zgrozo pewnie jako dziecko nie byłam świadomi ile to jest 760 zł... wracając wspomnieniami do dzieciństwa pewnie była to dla mnie olbrzymia kwota, a że jestem najmłodsza z rodzeństwa to jak to zawsze bywa ostatni ma najgorzej i wszystko ma uzywane i nie satrcza juz na rozwiajnie hobby, to taka kwotę przeznaczylabym na jakiś instrument np. gitarę albo lekcje gry na pianinie zeby znaleźć sobie jakąś pasją i móc ja rozwijać do dnia dzisiejszego, hmm gdybym miała takie pieniądze dzis może byłabym damskim odpowiednikiem Chopina ... kto wie :D
    monika_foint@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  27. AAAAAA! Cudownie byłoby mieć wehikuł czasu i w dogodnym dla mnie momencie szybko przenieść się w beztroski świat dzieciństwa.
    Nieodłącznym towarzyszem mojej młodości były oczywiście słodycze (choć rodzice zawsze pilnowali, aby nie jeść za dużo, ale od czego jest babcia, która zawsze wpycha w nas tony jedzenia i pozwala jeść słodycze przed obiadem :D ), jak pamiętam większość pieniędzy, które dostawałam od babci, cioci, wujków itd, przeznaczałam na lody w waflu, bądź od family frost (jakaż to była radość gdy żółty samochód z melodyjką przekraczał granice naszego podwórka, i nagle zewsząd pojawiała się gromada dzieciaków) żelki (haribo, mama przywoziła je z niemiec, pycha!), knoppers, dumle, magic stars, maczugi, oranżada za 50gr w upalne dni dla szybkiej ochłody (oczywiście zawsze na miejscu!)<3 mogłabym tak wymieniać w nieskończoność... ach, co to były za czasy ! Ale już, do rzeczy, bo się rozmarzyłam... :).
    W przedszkolu mieliśmy bal przebierańców, ja 6cio letnia wówczas Marlenka, bardzo chciałam być czerwonym kapturkiem, babcia uszyła mi przepiękną czerwoną sukienkę, miałam korale mojej mamy z dawnych lat, czerwony kapelusik, ale do pełni szczęścia i do uzupełnienia mojej stylizacji brakowało mi lakierek. Pamiętam jak dziś, gdy zobaczyłam je w sklepie. Były czerwone. Tak bardzo chciałam je mieć! Oczywiście nie kupiłyśmy ich od razu z mama, ale jaką miałam cudowną niespodziankę, gdyż tuż przed balem mama wyjęła je z szafy, a ja jako w pełni prawny czerwony kapturek wybrałam się na bal przebierańców.
    Więc gdybym miała taką kwotę jako 6cio letnia dziewczynka z pewnością kupiłabym sobie te czerwone lakierki, część przeznaczyła na ukochane słodycze a resztę oddała mamie :D

    e-mail: marlena.wrzosek@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. Na co wydałabym 760 zl? na pewno nie na byle jaki rower,ktory kupilam za dlugo oszczedzane pieniadze bo JUZ MUSZE GO MIEC ! nie ukrywajmy, jako dzieci nie jestesmy do konca swiadome co tak naprawde jest nam potrzebne. Ale chyba wlasnie takie jest pytanie. Jako dziecko zabralabym moje przyjaciolki do stadniny koni by w ich towarzystwie [ przyjaciolek i koni :D ] spedzic najlepszy dzien w naszym zyciu :d nie obylo by sie bez pikniku i calej ciezarowki niezdrowego jedzenia, bo kto by na to zwracal uwage. Na dmuchane zjezdzalnie, Pana ktory robi popcorn i wate cukrowa moze tez by starczylo :) pozdrawiam goraco !
    verapearl9@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Będąc dzieckiem ubóstwiałam stronę paperdollheaven, później Stardoll (istniejąca chyba do dziś ;)), na której można było stworzyć swoją postać, ubrać ją w markowych butikach, pomalować ekskluzywnymi kosmetykami, stworzyć jej ogromny dom - tylko wiadomo, trzeba było mieć na to wirtualne pieniądze. Jak w większości gier - wirtualne kupowało się za prawdziwe ;)Zawsze zazdrościłam innym użytkownikom tego, że mieli powiększony dom, mnóstwo ubrań, kosmetyków, VIP-owskie przedmioty, mnóstwo pieniędzy, gwiazdek i standardowych punktów ;)
    Wobec tego za 760zł wykupiłabym sobie tyle monet, że zostałabym VIPem i mogłabym się ubierać w najlepszych butikach w STARPLAZIE :D spełnienie marzeń! Do dziś pewnie bym się znajdowała w najlepszej dziesiątce graczy! @: olachoptiany@icloud.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Mieć 760zł nawet teraz, to dużo pieniędzy, i pomysłów wiele na zakupy, ale nieco inne niż w dzieciństwie. Pierwsze co przyszło mi do głowy, jeśli miałabym do wydania te 760zł to kupiłabym Tamagochi :) Było to jedno z moich największych marzeń. Będąc w podstawówce prawie każde dziecko karmiło i opiekowało się swoim zwierzaczkiem, mi niestety nie było dane. Długi czas nad tym ubolewałam i najnormalniej w świecie zazdrościłam. Następnie przyszła moda na arafatki. Na pewno każdy je pamięta! i zdecydowana większość je nosiła. no a dziecko jak dziecko oczywiście nie chce odstawać od grupy i pragnęłam mieć taka jak inni. Nie udało się. Trzecia rzeczą na która był szał to karteczki: śliskie, błyszczące i inne udziwnienia, nie zapominając o segregatorach. Całe przerwy się siedziało i targowało aby zdobyć jak najwięcej. Moje zbieranie zaczęło się tak, ze dostałam po kilka karteczek od koleżanek, znalazłam jakiś stary segregator w domu i powoli zbierałam. Zawsze chciałam kupić sobie najnowsze. Niestety u mnie w domu w dzieciństwie nie przelewało się i miałam takie swoje małe marzenia. A ogólnie rzecz biorąc, to te pieniądze oddałabym mamie żeby jej jakkolwiek pomóc. Taka oto rzeczywistość :)POZDRAWIAM
    wiking404@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  31. Gdybym za młodziaka dostała tyle pieniędzy, przeznaczyłabym je na... PINIATĘ :D
    Zawsze marzyło mi się podczas przyjęcia urodzinowego (lub bez okazji :D) wraz ze znajomymi, wziąć kije i jakże pozytywnie spożytkować nadmiar dziecięcej energii - rozwalając WIELKĄ kolorową piniatę dyndającą nad głowami :D uwalniając tym samym to co dzieci lubią najbardziej - SŁODYCZE! Za takie pieniądze nakupiłabym ogromną ilość najlepszych smakołyków i skonstuowała pokaźnego jednorożca, zebrę albo inne parzystokopytne coś ze słodkim nadzieniem :D

    slopuszynska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Gdybym znowu była małą Gosią i w kieszeni 760 złotych? Olaboga! Pamiętam, że bardzo lubiłam bańki! Kupiłabym taką maszynę do baniek mydlanych. I pistolety (na wodę :(). I dużo waty cukrowej. Nie mogłabym zapomnieć o mamie i babci. Kupiłabym dla nich różyczki z wielkimi kokardami. Zaprosiłabym koleżanki z podwórka na pidżama party (oczywiscie tylko do 22). Najadłabym się aż bolałby mnie brzuch. A następnego dnia zajrzałabym do świnki-skarbonki... Waliłabym rękoma i nogami o ziemię bo wszystkie pieniążki się skończyły. Ale to nic :) Poprosiłabym mame o kanapkę ze śmietaną i cukrem i wróciła myślami do wczorajszego dnia. E-mail: lburskaa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  33. Gdybym była dzieckiem i wygrała taką sumę pieniędzy ubłagałabym rodziców, abyśmy pojechali na jakąś odlotową wycieczkę. Może do energylandi, albo nad morze, pod namioty (jako dziecko uwielbiałam biwaki) lub ewentualnie do wypasionego aqauparku + oczywiście nie obyłoby się bez sklepu z zabawkami.(nowa lalka barbie, to jest to:) ) Część pieniędzy która by została, odłożyłabym do swojej skarbonki, na czarną godzinę ;)


    email : dglab@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  34. Pewnie dużą cześć tych pieniędzy wydałabym na kupno kolorków dla całego podwórka i kilka karteczek. A ze resztę kupiłabym sobie elektryczną hulajnogę. Moim koleżankom tata przywiózł takie z zagranicy, a ja musiałam za nimi nadążać na takiej napędzanej siłą moich małych nóżek.

    p.urbanowicz6@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  35. Chyba najbardziej w świecie żałuję tego, że w dzieciństwie nie oddałam się bezgranicznie jednej pasji. Lekcje tańce, szkoła muzyczna lub szkoła baletowa były zawsze nieosiągalne na rodzinny budzet. Gdy sytuacja finansowa w domu była nieco lepsza, to okazało się zbyt późno na profesjonalne zajęcie się tańcem lub muzyką. Posiadając jednak rozum 8latki, wiem, że za takie pieniądze kupiłabym kilka zabawek a resztę bezsensownie wydałabym w sklepiku szkolnym na słodkie przekąski.
    Wszystko chyba zależy, czy miałabym rozum dorosłej kobiety czy małej dziewczynki ;)

    atka199486@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Gdybym była nadal dzieckiem i wygrała 760zł... myślę że większość na pewno tych pieniędzy zniknęłoby w dziwnych okolicznościach, lub też rodzice zaopiekowali by się nimi tak jak tzw. pieniędzmi z komunii, których pewnie nikt z nas więcej niż raz nie trzymał w dłoni :D Ale gdyby cudem udało mi się mieć z nich chociaż połowę na pewno zainwestowałabym w wymarzony domek dla lalek którego nigdy nie miałam, aa no i oczywiście Barbie- Kopciuszka z Karocą, królewiczem i świecącą sukienką. :D

    aleksandra0291@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Będąc dzieckiem i mając tyle pieniędzy byłabym milionerem :D kupiłabym bardzo dużo paczek pistacji których byłam fanką od małego, wózek dla lalek taki wypasiony, tablice jak w szkole i duuuuuuży zapas kredy żeby móc po niej malować :D

    z.martelus@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  38. gdybym wygrałą taką sumę pieniędzy dałabym moim rodzicom, żeby pojechali na wspólny weekend i mogli spedzic czas ze sobą, za to że cały czas tak opiekowali się mną i moją młodszą siostrą, a przez to nie mieli czasu dla siebie. może to nie wiele i nie starczyło by nie wiadomo jakie luksusy, ale liczy się to że w końcu mogli by spędzić razem czas i trochę odpocząć.
    a.zywar@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  39. Od zawsze lubiłam żeby w moich zeszytach szkolnych było pięknie i kolorowo. Co roku jeździłam z mamą do księgarni, żeby zaopatrzyć się w najlepsze kolorowe, brokatowe i odjazdowe długopisy i cienkopisy. Również zeszyty musiały być piękne, zgrabne i powabne :D Mama się zawsze denerwowała i pytała się 'po co Ci dziecko tyle tych kolorów i tyle zeszytów? :)' A ja szlam w upartę stwierdzając, że dzięki temu lepiej mi się uczy :P Więc mama biedna nie miała wyjścia, ponieważ naukę uznawała za priorytet (ja doskonale o tym wiedziałam i wykorzystywałam:p) Dlatego też, aby oszczędzić domowy bużet kupilabym wszystko co bym chciała :D A teraz? Teraz jestem na studiach i wystarczy tylko 1 zeszyt do wszystkiego ;)

    martuus@vp.pl

    OdpowiedzUsuń
  40. To czasy, w których pieniądze z komunii ginęły w nieprawdopodobnych okolicznościach ale GDYBY jednak się zachowały... Pamiętam, że moją pasją było kolekcjonowanie gazetek 'W.i.t.c.h", jednak wydać, aż tyle na nie to jest nie do pomyślenia. A może by tak zainwestować w najlepszą bazę na osiedlu? To od zawsze był wyznacznik bycia cool, ale poza tym prawie wszystkie najlepsze przygody z dzieciństwa zaczynają się od budowania bazy :) Nie wiem czy to legalne budować na drzewie osiedlowym, ale gdyby tak te wszystkie zbite dechy zamienić na całkiem solidny domek ze schodkami, który oszczędziłby dziesiątek siniaków to jestem za! Mieć wyśniony domek na drzewie... Do dzisiaj o tym marzę! :)

    nawrockapatrycja@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  41. Pierwsze o czym pomyślałam to: rolki💗! Większość sąsiadek miała już wtedy własną parę tych cudeniek, a ja, z racji ze byłam najmłodsza z naszej grupki jeszcze takowych nie posiadalam :( pierwszą parę dostałam w wieku 11-12 lat, gdy koleżankom ta rozrywka juz się znudziła lub z nich powyrasaly :( więc z pewnością przeznaczyłabym te pieniądze na rolki,różowe ochraniacze i kask z motywem z bajki '101 dalmatynczykow' :D a poza tym kupiła bym mamie lepszy prezent na 30-któreś urodziny niż rajstopy, za pieniądze które dostałam na lody:P za resztę pieniędzy zafundowalam bym sobie i koleżankom tyle 'Maczug' ile by tylko sie dało!! 💗😃
    magda1mkc@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  42. Pierwsze o czym pomyślałam to: rolki💗! Większość sąsiadek miała już wtedy własną parę tych cudeniek, a ja, z racji ze byłam najmłodsza z naszej grupki jeszcze takowych nie posiadalam :( pierwszą parę dostałam w wieku 11-12 lat, gdy koleżankom ta rozrywka juz się znudziła lub z nich powyrasaly :( więc z pewnością przeznaczyłabym te pieniądze na rolki,różowe ochraniacze i kask z motywem z bajki '101 dalmatynczykow' :D a poza tym kupiła bym mamie lepszy prezent na 30-któreś urodziny niż rajstopy, za pieniądze które dostałam na lody:P za resztę pieniędzy zafundowalam bym sobie i koleżankom tyle 'Maczug' ile by tylko sie dało!! 💗😃
    magda1mkc@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  43. Cofając się parę ładnych lat wstecz, trzymając w ręku 760 zł na pewno pisnęłabym z zachwytu. Z wielką chęcią zabrałabym moje osiedlowe przyjaciółki na lody i do sklepu z zabawkami, tak by każda z nas mogła kupić sobie wymarzoną lalkę. Reszte pieniedzy wrzuciłabym do skarbonki.

    owcaania1@gmai.com

    OdpowiedzUsuń
  44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  45. Nie oszukujmy się, będąc 8 letnia dziewczynką nie wydalabym takich pieniędzy na coś mądrego jak niektórzy, moje zakupy pewnie też nie byłyby za całą tę kwotę, bo to chyba nie byłoby realne... ALE nie ważne czy mialabym się cofnąć w czasie, czy też w dzisiejszych czasach bym zamieniła się w młodszą, pierwszą rzeczą jaką bym kupiła byłaby gra TWISTER. Od lat dziecięcych jest ona w moich skrytych marzeniach i nie ważne, że wydałabym na nią dużo mniej niż jest to zamierzone to zdecydowanie byłby najtrafniejszy zakup dla mnie w wieku 8 lat :)

    fedorczyk.alicia@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  46. Na dniach przeprowadzam się do nowego mieszkania, i musze je jakoś urządzić. Marzy mi się duże łóżko, z wygodnym materacem, żebym mogła na nim odpocząć po ciężkim dniu w pracy :)

    weronikaleniuk@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  47. Kiedyś wujek mnie zapytał co bym zrobiła jakbym wydała pieniążki w totolotka. Odpowiedzi nie usłyszał od razu. Całkiem sporo się nad tym zastanawiałam jak na sześcioletnie dziecko. Po kilku dniach poprosiłam mamę, żeby mi wykręciła numer do wujka i oznajmiłam mu, że:

    1. dałabym trochę mamie, żeby nie musiała tak długo pracować
    2. kupiłabym magiczny eliksir, żeby być czarodziejką z książęca i móc spełniać marzenia dobrych ludzi
    3. dałabym pieniądze do schroniska, żeby wszystkie pieski były szczęśliwe tak, jak mój Reksio.
    4. a to co zostanie, wydałabym na słodycze i lalki.

    Kwota 760zł w wieku dziecięcym byłaby dla mnie mnóstwem kasy, więc zabrałabym się od razu za realizację mojego planu. Chociaż pewnie zaczęłabym od słodyczy, żeby mieć siłę na spełnianie tych marzeń ;)


    e-mail: eret.marta@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  48. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  49. Gdybym była dzieckiem i wygrałabym 760 zł, na pewno przeznaczyłabym na prezent dla rodziców, aby w pewien sposób podziękować im, że tak się o mnie troszczą, wspierają mnie, pomagają mimo czasem trudnych chwil i po prostu podziękować im, że przy mnie są! Moi rodzice pracują fizycznie i bardzo ciężko za marne pieniądze, dlatego głównie myślałabym o nich, aby ich odciążyć, wysłać pierwszy raz w życiu na porządny obiad do restauracji? albo na masaż na obojga do spa? W tym czasie zajęłabym się moją młodszą siostrą.. Piszę o tym, dlatego, że kiedyś tak zrobiłam, tylko, że pieniążki zbierałam przez 4 miesiące, odkładając dzielnie z siostrą codziennie złotówkę do skarbonki. Mina naszych rodziców była bezcenna, mieli łzy w oczach. Teraz? Gdy tylko pomyślę o tym co bym zrobiła gdybym wygrała tyle pieniędzy będąc dzieckiem? Zrobiłabym właśnie to samo! Tylko w taki sposób mogę odwdzięczyć się za to co dla mnie i dla mojej siostry zrobili. Chcieli nam zapewnić lepszy byt, rezygnując przy tym ze swoich potrzeb. Dziś ja bym zrezygnowała ze swoich na rzecz ich.
    alekxandra.ali@onet.eu

    OdpowiedzUsuń
  50. Wspominając czasy, gdy miałam lat 6-7, a rodzice dali mi 2 zł od razu leciałam do osiedlowego sklepu po oranżadke w butelce, którą oczywiście piłam w sklepie,żeby nie płacić dodatkowo za kaucję haha! Oczywiście na zagryzkę kultowe Maczugi! Pamiętam ten smak, tą paczkę która wielkością nie różniła się od mojej małej dłoni. Kwota tak mała a cieszyła najbardziej, kiedy jeszcze reszta starczała na loda lulka, który rozpuszczał się w 5 sekund a cała ja byłam brudna i klejąca haha tak tak, teraz to całkiem co innego, dzieci siedzą przed komputerem, a gdy ubrudzą się jogurcikiem od razu trzeba je przebrać i zdezynfekować żelem antybakteryjnym.. Mając wtedy 760 zł.. dla mnie byłaby to niemożliwa kwota, ale znając życie wydałabym ją na materiały budowlane, żeby udoskonalić "bazę", którą razem z moimi znajomymi budowaliśmy na ogrodzie, to nie była zwykła baza.. sciany z desek ukradzionych z warsztatu taty, dodatkowo ogipsowane wyszpachlowane, oczywiście wszystko ukradzione z rodzinnych magazynów haha! Wizja, gdy jako dzieciaki bierzemy wózek młodszej siostry, razem ze znajomymi "na cwaniaka" idziemy do sklepu budowlanego i kupujemy wszystko, co bardziej potrzebne jak i mniej! Oczywiście starczyłoby jeszcze na multum słodyczy, oranżadek.. marzenie! Moim marzeniem było jeszcze otwarcie przed domek "owocniaka" tak to wtedy nazywałam, odpowiednik warzywniaka, ale sprzedawałabym tylko jabłka, czereśnie, wiśnie z mojego ogrodu. Jestem pewna, że w tej kwocie zmieściłabym się, aby zakupić super jednorazówki i przepiękne pojemniki. Gdy o tym myślę, aż sama się z siebie śmieje haha! Wymarzona baza, cudowny interes, najszczęśliwsze dziecko na świecie! :) pattkoz17@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  51. Będąc dzieckiem zawsze marzyłam o maszynie do waty cukrowej. Miałam w planach krążyć po mieście i rozdawać ja innym :D W sumie... Nadal mam słabość do waty :D

    OdpowiedzUsuń
  52. Mając tyyyle pieniędzy jako dziecko czułabym się jak najbogatszy człowiek na świecie 😀 a co bym z nimi zrobiła? Na pewno kupiła wór słodyczy wliczając w to gwiazdki magic stars, oranżadki czy też czekotubki których do dziś mi brakuje 😀 no i pewnie prędko pojechalabym po hulajnoge 😀 (martynazalewska5@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  53. Mając tyyyle pieniędzy jako dziecko czułabym się jak najbogatszy człowiek na świecie 😀 a co bym z nimi zrobiła? Na pewno kupiła wór słodyczy wliczając w to gwiazdki magic stars, oranżadki czy też czekotubki których do dziś mi brakuje 😀 no i pewnie prędko pojechalabym po hulajnoge 😀 (martynazalewska5@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  54. Za 760 zł jako dziecko spełniłabym wszystkie swoje marzenia. Pozwoliłabym koleżankom w sklepiku szkolnym wybrać słodycz dla siebie. Sama poszłabym do sklepu po klocki Lego i rower. Pojechałabym na tydzień nad morze z rodzicami i siostrą. Połowę oddałabym mamie i poprosiłabym o kieszonkowe jako zabezpieczenie finansowe :)) Jako dziecko nie znałam wartości pieniądza i pewnie myślałabym, że to wszystko uda mi się dostać. Dziś wiem, że pewnie powierzyłabym te pieniądze rodzicom by mogli je mądrze rozporządzić :)
    magdalenamaj@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  55. Mając tyle pieniążków zaczęłabym oszczędzać na podróże, o których cały czas marze, zaczynamy od tych małych a kończymy na tych na "końcu świata" od czegoś trzeba zacząć :) agata_szukalska@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  56. Gdybym była dzieckiem i wygrała 760 zł na pewno część z nich przeznaczyłabym na słodycze i na wymarzoną lalkę! <3 Myślę, że resztę oddałabym mamie, ponieważ przez jakiś czas się w domu nie przelewało, ale rodzice nie dali mi tego odczuć. Jednak ja zawsze chciałam być taka dorosła i starałam się myśleć jak dorosła, dlatego uważam, że na pewno tak bym postąpiła ;)
    molechowska@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  57. Kiedy byłam dzieckiem zawsze marzyłam o wycieczce do Disneyland i "tirze" czekoladowych cukierków. Zdecydowanie wówczas wydałabym tą kwotę właśnie na te atrakcje. Teraz ma 24 lata i w sumie dalej chętnie spełniłabym to marzenie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  58. Kiedy byłam dzieckiem zawsze marzyłam o wycieczce do Disneyland i "tirze" czekoladowych cukierków. Zdecydowanie wówczas wydałabym tą kwotę właśnie na te atrakcje. Teraz ma 24 lata i w sumie dalej chętnie spełniłabym to marzenie. ;)
    tworeksylwia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  59. Gdyby jakimś cudem w moje małe 7 letnie ręce wpadła taka kwota pieniędzy, oszalalabym ze szczęścia!! Poczulabym się tak jak w momencie kiedy znalazłam 20 zł w paczce laysow. Świat zelek, gum turbo, donaldowek, preparowanego ryżu, szyszek, oranzady na miejscu bez kaucji w szkolnym sklepiku stałby przede mną otworem. Szaleństwo i rozpusta przez cały dzień, na które przeznaczylabym na pewno nie więcej niż 20PLN. Za resztę fortuny kupilabym wreszcie własnego pegazusa i kasety, żebym nie musiała kłócić się z moim bratem, bo jak wiadomo byłam zawsze na straconej pozycji ;-) reszta zginelaby w niewyjaśnionych okolicznościach tak jak pieniądze za las:-P

    mkolakowska1993@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  60. Będąc dzieckiem i mając taką kwotę na pewno wydalabym a na słodycze zabawki oraz na pewno poeniedze wydane byłyby na jakieś wesołe miasteczko
    layla.parker@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  61. Będąc dzieckiem i mając taką kwotę na pewno wydalabym a na słodycze zabawki oraz na pewno poeniedze wydane byłyby na jakieś wesołe miasteczko
    layla.parker@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  62. Gdy byłam małą dziewczynką zawsze marzyłam o swoim własnym koniku. Uwielbiałam jeździć do mojej cioci na wieś, ponieważ miała ona 4 konie a ja wyobrażalam sobie, że one należą do mnie, dałam im imiona, jeździłam na nich i opiekowałam się nimi jak swoimi. Z pewnością gdybym cofnęła się do tamtych czasów i miała 760zł to piękny brązowy kucyk byłby mój! (marsi20@wp.pl)

    OdpowiedzUsuń
  63. Jej wydała bym to na dużo slodyczy i balon w którym bym latała i się nimi obżerała albo kupiła bym dużo bajek i słodyczy i bym je oglądała zajadając się a uśmiech nie znikał by mi z twarzy ❤❤❤
    Justyna.smile123@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  64. "Gdybym była dzieckiem "
    I tak nim jestem i będę tylko że dorosłym to te pieniądze przeznaczyłabym na swoje marzenia czyli pojechanie na koncert zabrała bym swoją przyjaciółkę lub poszłabym z rodzeństwem na wesołe miasteczko oni uwielbiają tam chodzić ������
    siw-karolina@o2.pl

    OdpowiedzUsuń
  65. Gdybym była dzieckiem to wydałabym te pieniądze na profesjonalny mikrofon, gdyż zawsze marzyłam o takim mikrofonie ponieważ kochałam śpiewać zarówno na szkolnych apelach,pod prysznicem,na balkonie jak i na podwórku, a wszyscy sasiedzi musieli tego słuchac hehe... ;D Śpiew był,jest i bedzie nieodłączną częścią mojego życia,a mikrofon umożliwiłby mi nagrywanie filmików i udostępnianie ich szerszej publiczności do oceny. Kocham śpiewać to jest jak trening: robię to z przyjemnością, bo to kocham ,cieszę się z efektów i sukcesów które potem osiągam oraz daje mi to ogromną radochę i szczęście!
    W śpiewie jak i na treningu mogę się "wyrzyć";) i wyładować emocję.
    baska20099@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  66. Wychowałam się w latach 90', więc gdybym teraz mogła wrócić do nich to na pewno pojawiłby się uśmiech na mojej twarzy. Tak jak teraz kiedy o tym myślę i wraca tyle wspaniałych wspomnień :) Więc gdybym znowu była dzieckiem i wygrała 760 zł to na pewno żyłabym jak królowa podwórka. No bo kurcze, gdzie się podziały moje pieniądze z Komunii?! Z bratem często kłóciliśmy się o dostęp do Nintendo (tak to wyglądało, dla osób, które nie wiedzą: http://wstaw.org/m/2016/09/23/20160923_154144_jpg_750x750_q85.jpg )
    On chciał grać w Pokemony, a ja w Darkwing Duck, Mama znowu często grywała w Tetrisa (tak, rodzice się znali na takich rzeczach). Wracając do tematu, mając 760 zł kupiłabym dodatkowe dwa gameboy'e. Żeby każdy miał dla siebie, a żeby było jeszcze lepiej to kupiłabym z kolorowym wyświetlaczem! Ooo co to było jak ktoś przyszedł z żółtym Nintendo i można było na nim zobaczyć kolory w grze. Ach, cudownie byłoby wrócić do tych czasów. A kiedy w czeluściach kartonów na strychu odnalazłam gry i mojego gameboy'a (widocznego na zdjęciu wyżej), ucieszona od razu pobiegłam po baterie i próbowałam odpalić. Niestety operacja się udała, ale pacjent zmarł. Urządzenie nie działało..
    Dlatego gdybym mogła kupić dodatkowe dwa Nintenda dla mojej Mamy i brata to na pewno któryś by jeszcze działał! Więc tak! Na to wydałabym moje pieniądze! A za resztę kupiłabym płytę Budki Suflera, bo to był mój ulubiony zespół w tych czasach. :)


    Trzymam kciuki za wszystkich! :)

    j.weglinska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  67. Czasów podstawówki nie wspominam zbyt mile. Od zawsze byłam osobą spokojną. Nigdy nie miałam zbyt wielu koleżanek, a wręcz wcale. Pamiętam, że będąc w klasie 0 (tak zwanej zerówce) jeden chłopak mnie kopał, przez co później miałam siniaki na nogach. W klasie byłam osobą każdemu obojętną, nie darzyli mnie szczególną sympatią. A ja sama, uważałam się za gorszą. Mimo to, nauczyłam się życia w samotności i nie przywiązywałam do tego większej uwagi. Wiem, że moi rodzice starali się wychować mnie na jak najlepszą osobą, kulturalną, potrafiącą się zachować, która potrafi powiedzieć dzieńdobry, proszę i dziękuję. Teraz mało jest takich osób, bo większość to rozpuszczone dzieci, nie nauczone jakichkolwiek wartości życiowych. Mając 760 zł w rękach za młodu, na pewno chciałabym wykupić moim rodzicom wakacje w jakimś pięknym miejscu lub pobyt w spa. To dla mnie byłoby najważniejsze, ponieważ moi rodzice ciężko pracują, żeby mi i mojej siostrze nic nie brakowało. Należy im się odpoczynek i wdzięczność. Rodzina jest najważniejsza! Pamiętajcie.

    OdpowiedzUsuń
  68. Gdybym znowu mogła wrócić do dziecięcych lat i mogła kupić sobie to o czym marzę, myślę że kupiłabym sobie skrzypce. Wiem, dziwne marzenie :) Jednak w moim życiu brakuje jakiejś pasji, czegoś, co kochałabym robić, w czym mogłabym się zatracić. Od zawsze uwielbiałam patrzyć na ludzi grających na tym właśnie instrumencie, podziwiałam ich, choć nie do końca rozumiałam jak powstaje muzyka ;) Będąc jeszcze w podstawówce, pojechaliśmy z klasą do filharmonii na koncert i to wtedy nie mogłam oderwać wzroku od skrzypaczki. Wyobrażałam sobie siebie na jej miejscu. Co dziwne, nigdy nie był to inny instrument, zawsze skrzypce. Dzisiaj myślę, że gdybym mogła cofnąć czas na pewno zainwestowałabym w ten instrument i w lekcje gry. A kto wie? Może dzisiaj byłabym już sławna? ;)
    Pozdrawiam gorąco i trzymam kciuki za wszystkich! <3
    agnieszkaraczynska@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  69. Byłam dzieckiem wychowywanym przez dość dziwną parę... Tata- hipis, jeden z obecnych na pierwszym przystanku woodstock, człowiek, który autostopem zwiedził całą Europę, noszący długie blond włosy, dzwony i 20 cm chodaki. Mama- osoba alternatywna, zadająca się z cyganami, nosząca długie spódnice do kostek, porozciągane swetry, zawsze lejąca wosk w andrzejki. Przy takich rodzicach moje dzieciństwo było super. Wychowywałam się na wsi, bo rodzice, po tylu latach spędzonych w zgiełku miasta, postanowili odetchnąć świeżym powietrzem... Było to najlepsze dzieciństwo jakie mogłam sobie wymarzyć- spotykania ze znajomymi z klasy "na górce", jeżdżenie rowerem do momentu aż zrobi się ciemno, zimowy kulig samochodowy, który zawsze był robiony przez któregoś z naszych ojców, jedzenie owoców prosto z drzewa... Przy takim dzieciństwie pieniądze nigdy nie były rzeczą ważną, a co dopiero nadrzędną. Wtedy mając 5 zł w kieszeni starych, wytartych dżinsów można było kupić paczkę chipsów, gumy, sok w kartoniku i jeszcze zostawała reszta! Więc jak tu mówić o kwocie 760 zł? Gdy byłam mała nawet nie potrafiłam sobie wyobrazić takiej sumy pieniędzy. Nie chce kłamać, że kupiłabym mamie to, tacie tamto, babci to... Jednakże jestem przekonana, że schowałabym te pieniądze w skarpetę, do momentu, w którym, może nie jako dorosła osoba, ale trochę starsza, dobrze potrafiłabym zagospodarować taką sumę :)

    mail: Agnieszkatajnert@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  70. 760 zł wydałabym na misia, takiego dużego, większego ode mnie, z miłym futerkiem, by mieć do kogo się przytulić i komu powiedzieć swoje sekrety, bo wiadomo miś to najlepszy przyjaciel w dzieciństwie i może gumy kulki jakby zostało troche pieniążków ;) sylwiardzanek@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  71. Nie ma co mowic ze te pieniądze przeznaczyłbym na kogos lub na cos, pytanie dotyczy dziecka, dzieci nie maja jeszcze takie świadomości. Oaobiscie przeznaczyłbym te pieniądze na najlepsze artykuły na zrobienie największej bazy! �� to były czasy.. Spełnienie marzen chyba każdego dziecka Z TAMTYCH LAT. blogzosia@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  72. Ja gdybym miała w młodym wieku aż 760zl No cóż.. dla dzieci jest to tak ogromna sumna, ze napewno czulabym sie najbogatszym dzieckiem na swiecie. Ale za te pieniadze oczywiscie kupilabym tone słodyczy, żelki, cukierki różnego rodzaju, chipsy i wszystko co można zjeść nie zdrowego! :D oczywiście to nie koniec. Zostawilabym sobie na bardzo potrzebne rzeczy. Byłaby to napewno najlepsza lalka, która mówi, płacze, spożywa pokarm jak prawdziwe dziecko i najważniejsze, żeby chodziło!!❤ następnie kupilabym sobie kuchnię dla dzieci, patelnie i różne różności związane z kuchnią! Uwielbiałam to! A resztę jako kochane dziecko jakim kiedyś byłam, oddalabym moim kochanym rodzicom z myślą, ze oddam im pieniążki, za które oni mi kupowali moje marzenia!

    slotwa@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  73. Kiedy byłam dzieckiem sto złoty bylo dla mnie ogromem pieniedzy. Zawsze uwielbialam sklepy papiernicze,a czas wyprawki do szkoly byl moim ulubionym okresem. Pamietam jak co roku marzylam o nowym piorniku z obrazkami postaci bajek,o nowym plecaku,super kolorowych zeszytach,nowych kredkach, farbach itp.(a nie wszystko po starszych siostrach !!!). Uwielbialam rozne tego typu zakupy i wiem,ze wtedy majac tyle pieniedzy z pewnością wybrałabym się do tego typu sklepu i kupiła wszystko to,co by mi sie spodobało ;))
    czarnowska.2.k@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  74. Podekscytowana wygraną zawołałabym mamę, żeby wyszła na balkon i zrzuciła mi piłkę, którą zagrałabym mecz z kolegami(pewnie się zastanawiacie dlaczego dziewczyna gra w nogę? Przekupiłabym kolegów żeby ze mną zagrali:)). Zmachawszy się grą, pobiegłabym do sklepu kupując lody pałeczki (przed obiadem lody smakują najlepiej). Jestem miła i uprzejma dlatego podzieliłabym się lodami z całym osiedlem, dzieciaki na pewno były by wdzięczne. Kupiłabym bilet autobusowy i pojechała do większego sklepu z zamiarem kupna najbardziej różowego segregatora na karteczki jaki jest tylko możliwy. Nie potrafię oszczędzać dlatego konto oszczędnościowe w M-Bank zrobiło by to za mnie i resztę pieniędzy by się tam znalazło : ) Mój mail jeszcze z czasów dzieciństwa : agula17@amorki.pl

    OdpowiedzUsuń
  75. Moim największym marzeniem skoczyć na bangee lecz jestem za młoda a rodzice narazie mi nie pozwolą dlatego chce być dorosła. Ale nie zawsze mam taką ochotęnniekiedy chciałabym znów być małą córeczką tatusia ale czasu jak widać nie można cofnąć. Jak bylam mniejsza zawsze chciałam pojechać do parku rozrywki a najlepiej z basenami i zjeżdżaliami :-) także pewnie wydalabym te pieniądze na bilety dla całej rodziny. Uwielbiam adrenaline a na bangee skocze za rok :-)
    izkadebska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  76. Jak byłam mała bardzo często jeździłam z rodzicami nad wodę, łowić ryby. Któregoś pięknego dnia złapał rybę i tato Mi powiedział, że jak powiem jej życzenie i wypuszcze do wody to je spełni. Pochodziła z niebogatej rodziny i rodzice nie zawsze mogli mi kupić to co chciałam. Tak, życzenie nie zostało spełnione i tak kupiłbym moja wymarzoną hulajnoge :) raula95@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  77. Dzieciństwo łączy sie z szaloną wyobraźnią. Skoro w tamtych czasach za 80 gr mogłam kupić loda ;) to 760 zł powinno wystarczyć na:
    a) domek na drzewie cos a'la mali agenci movie
    b) przekupienie Dumbledor'a żeby wysłał list z zaproszeniem do Hogwartu, w końcu jeszcze na niego czekam
    c) urządzenie do czytania w myślach
    Powinno starczyć na wszystko.
    nicole17@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  78. Najwieksza moja radoscia w czasach dziecinstwa byl okres swiat! nie z tego powodu, ze czekalam na ukochane prezenty, lecz dlatego bo moglam wreszcie zrobic kolejne niespodzianki moim najblizszym! starsznie lubilam widziec radosc na twarzach - i moje dlugo zbierane pieniadze przeznaczalam na drobne upominki :) jeszcze do dzis pamietam, jak udawali moi rodzice, wujkowie, ze sa zachwyceni prezentaami , ale wiadomo - mama nie pomaluje paznokci brokatowym, oczojebnym lakierem, a wujek niepalacy nie bedzie uzywal fajki hahah :) ale co bylo najpiekniejszze! wszyscy chcieli dac sobie nawzjaem radosc i ja sie cieszylam z zakupionych prezentow a oni udawali ze sa to najpiekniejsze prezenty swiata!!! nie wazne dla mnie bylo to, ze swoje ciezko uzbierane pieniadze przeznaczylam na kogos innego i sobie sama nic nie kupilam! wolalam, sprawic radosc swoim najbliszym! do dzisiaj zaluje, ze nie udalo mi sie uzbierac tak duzej kwoty, aby wyslac moich zabieganych, zapracowanych i zmeczonych rodzicow do Egiptu! :( zawsze marzyli o takiej podrozy a ja nie dalam rady nigdy uzbierac tak duzej kwoty :( jakbym byla dzieckiem i nagle zdobyla 760 zl bylabym najszczesliwszym czlowiekiem na swiecie poniewaz zrobilam ogromna niespodzianke moim rodzicow i wyslalabym ich na wakacje, ktorych tak dawno temu nie mieli <3 bylabym najszczesliwszym dzieckiem na swiecie i teraz jakbym wygrala taka kwote znow bym zrobila tak samo :) dorosli ludzie to caly czas w glebi duszy dzieci z marzeniami :)))) zachowajmy w sobie to dziecko jak najdluzej!!!! <3 dominika.nowacka@student.uw.edu.pl

    OdpowiedzUsuń
  79. Gdy byłam dzieckiem duzo czasu spędzalam na wsi u dziadkow,kazdy weekend, wakacje ,swieta itd. jezdzilismy wtedy zniszczonymi rowerami z kuzynami, całe dnie bawiac sie na dworze i bylismy naprawde szczesliwi ,kiedy udalo sie dostac pare złotych na loda od babci to pedzilismy rowerami do sklepu, ktory wcale nie byl tak blisko! :D Wtedy zawsze marzyłam o ladnym kolorowym rowerze z koszyczkiem! Gdybybym była dzieckiem i miala pieniadze to bym sb z checia taki wlasnie sprawila i pojechala nim prosto do dziadkow:)irmina_97@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  80. Gdybym wygrała 760 zł nie byłabym nawet świadoma jak duża to jest suma :D I wydaję mi się, że średnio by mnie to zainteresowało, przecież w dzieciństwie mamy zupełnie inne wartości niż w dorosłym życiu. Do szczęścia wystarczy nam jedynie 5 zł na loda. Wątpię, że schowałabym 760 zł to skarbonki albo poprosiła mamę żeby założyła mi konto w banku.. Więc w rzeczywistości pieniądze by przepadły przy zakupie jakiś pierdułek,rolek, przedmiotów które pozornie sprawiłyby mi przyjemność a po miesiącu wylądowały w pudełku. Ale jeżeli byłabym bardziej odpowiedzialną i mądrą dziewczynką, to wyjazd do Disneylandu byłby najlepszą opcją. Frajda dla dziecka, wspomnienie na całe życie. Bo kto, nawet będąc w pracy nie marzy o powrocie do chwil beztroski i zdjęciu z Myszką Miki? :D snapiusz@interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  81. Z pewnością kupiłabym taką ilość gumek kulek aby obdarować wszystkich przyjaciół i w ostateczności coś pożywnego na obiad, aby uniknąć głosu z okna brzmiącego ''Kochanie, wracaj do domu, obiadek gotowy'' i zapłakanych oczu :D klaudiaa2139@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  82. Znając mnie jako dziecko pewnie adoptowałabym jakiegoś psiaka ze schroniska i za te pieniądze kupiłabym mu całą wyprawkę, łącznie z ciuszkami księżniczki itp. Miałam wtedy bzika na punkcie ubranek dla piesków. Część sumy mogłabym też przeznaczyć na przekupienie moich rodziców na ten pomysł �� Jednak znając moja mamę pieniądze wylądowałyby na koncie oszczędnościowym i dostałabym je jak skończę 18 lat jak to ona lubi mówić "żebyś sobie życie poukładała" �� miała w zwyczaju często tak robić co mnie jako dziecko strasznie irytowalo.
    angie14043@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  83. Kochane Bukowskie,
    Dzieciństwo? Każdy miał różnie. Współczuję dzieciom, którym nie było dane kupiwanie sezamkow za 60gr czy MilkyWay za 80gr. Naprawdę. Mimo wszystko dla dzieci pieniądze nie maja znaczenia. To inne "bachory" wytykają im, że ich rodzice są biedni blablabla. Smutne, ale prawdziwe :( Co to za różnica? Żadna. Szczerze mówiąc jeden jedyny raz wiedziałam co znaczą duże pieniądze :D Gdy tato kazał mi skreślić 6 liczb z 49, a ja - głupia mała Karolinka modliłam się żeby wygrać 1 000 000 zł. Haha :D Jak sobie to przypomnę, to zrywam boki ze śmiechu. Tutaj mówimy o 760 zł. Hmmmm- myślę, że wystarczyłoby mi 2 zł. Mieszkam na wsi. Dawniej wychodzilismy całą świtą na "drogę" i graliśmy w butelkę na kocu XD Wyobrazcie sobie granie w butelkę przez 10 latków xd BEZCENNE :D Potem szliśmy do Izy na lody. Iza - jej rodzice mieli sklep, który był otwarty do 18, a ona Jako super koleżanka otwierała nam drzwi po zamknięciu i każdy brał OSKARA za złotówkę z nadzieją, że będzie miał patyczek gwarantujący kolejnego- za darmo:D I tak się jadło za tą "pozyczoną" od dziadka monetę :) Cóż to były za czasy <3 Teraz dla dzieci 760 zł to nic. Mają konsole, laptopy, smartfony i inne cuda natury. No cóż. Myślę, że ja miałam zaje***** życie bez fejsa i innych dupereli, a 2 zł dawało mi tyle radości , co teraz tabliczka zjedzonej MILKI:D
    Ps. Nigdy nie oddawałam tych pożyczonych 2 zł, no a miliona też nie wygrałam:p [może i dobrze xD]

    Pozdrawiam Was serdecznie i całuję mocno Siostrzyczki:*
    Karolajna ^^ [ karooooo123@wp.pl]

    OdpowiedzUsuń
  84. Cześć,
    Jestem dr Ben Peterson, prywatne pożyczki pożyczkodawcy, który daje pożyczki szans czas życia. Czy jesteś w jakiejkolwiek trudnej sytuacji finansowej? Potrzebuje pożyczki na konsolidacji zadłużenia, w tempie 2% kredytu budowlanego, nieruchomości, refinansowanie, osobiste, celach biznesowych lub nadzwyczajnej jakości? Czy jesteś biznesmenem lub kobiety, które myślą o rozszerzanie swego kredytowania oferowania działalności wszystkich typów. Jeśli jesteś zainteresowany skontaktuj się z nami za pośrednictwem (24hoursloanservices@gmail.com)

    OdpowiedzUsuń
  85. Jestem Karin Paul. Mam kredyt w wysokości 75000 usd dolarów z pożyczki pożyczkodawcy. I obiecał pomóc mu reklamować swoje usługi do tych, którzy potrzebują pożyczki. Skontaktuj się z nim, jeśli trzeba nawet jak również pożyczki. Leo Stevens finansowych firmy. kontaktowy adres e-mail: leo_stevens@outlook.com

    OdpowiedzUsuń
  86. Brak zabezpieczenia społecznego i brak kontroli kredytowej, 100% gwarancji. Wszystko, co musisz zrobić, to nam dokładnie poinformować, czego chcesz i na pewno sprawimy, że twoje marzenia się spełnią. (KELVIN SMITH FUNDS). Mówi YES, gdy banki mówią NIE. Wreszcie finansujemy pożyczkę małej skali, pośredników, małych instytucji finansowych, ponieważ dysponujemy nieograniczonym kapitałem. Aby uzyskać więcej informacji na temat wypożyczenia pożyczki, skontaktuj się z nami, prosimy o natychmiastową odpowiedź na ten e-mail: kelvinsmithfunds@hotmail.com

    OdpowiedzUsuń
  87. Drogi poszukujący pożyczki

    Masz jakieś trudności finansowe? Czy chcesz założyć własną firmę? Ta spółka pożyczkowa ustanowiła organizacje praw człowieka na całym świecie, a jedynym celem pomocy ubogim i osobom cierpiącym na trudności finansowe. Jeśli chcesz ubiegać się o pożyczkę, skontaktuj się z nami pod adresem e-mail: elenanino0007@gmail.com

    Nazwa:
    Wymagana kwota kredytu:
    Czas trwania kredytu:
    Numer telefonu komórkowego:

    Dziękuję i błogosławię Bogu
    PEWNOŚĆ SIEBIE
    Elena

    OdpowiedzUsuń
  88. Potrzebujesz kredytu na poziomie 2%, aby płacić rachunki lub rozpocząć własny biznes? Jeśli tak, skontaktuj się ze Stanów Zjednoczonych z tymi następujące informacje ...

    CAROLINE FINANSOWE HOME COMPANY

    (1) Pełna nazwa
    (2) wymaga kwoty kredytu
    (3) Czas
    (4) Kraj
    (5) numery telefoniczne

    Napisz do nas: mike.loaninvestment11@gmail.com

    Z poważaniem

    Pan Mike Ben

    OdpowiedzUsuń
  89. Witam, próbowałeś założyć projekt lub otworzyć firmę? Potrzebujesz pilnych funduszy, takich jak pożyczka, aby ukończyć edukację / biznes lub zbudować dom? Potrzebujesz pilnego finansowania na leczenie szpitalne lub spłacenia rachunków? Skontaktuj się z nami przez: (daniellawsonloans@gmail.com) Z poważaniem, Daniel Lawson

    Niestety, musisz być w wieku powyżej 18 lat, aby kwalifikować się do pożyczki

    Z poważaniem

    Pan. Daniel Lawson

    OdpowiedzUsuń
  90. Pilnie potrzebujesz pieniędzy? Możemy Ci pomóc!
    Czy jesteś obecna sytuacja w tarapatach lub grozi kłopotami?
    W ten sposób dajemy Ci możliwość podjęcia nowego rozwoju.
    Jako bogata osoba czuję się zobowiązana do pomocy osobom, które starają się dać im szansę. Wszyscy zasłużyli na drugą szansę, a ponieważ rząd nie powiedzie się, będzie musiał pochodzić od innych.
    Żadna kwota nie jest zbyt szalona dla nas i dojrzałość ustalamy za obopólną zgodą.
    Nie ma niespodzianek, nie ma dodatkowych kosztów, ale tylko uzgodnione kwoty i nic więcej.
    Nie czekaj dłużej i komentuj tego posta. Podaj kwotę, którą chcesz pożyczyć i skontaktujemy się z Tobą wszystkimi możliwościami. Skontaktuj się z nami już dziś pod adresem pastorosasben@outlook.com

    Pilnie potrzebujesz pieniędzy? Możemy Ci pomóc!

    OdpowiedzUsuń
  91. Czy jesteś mężczyzną biznesu czy kobietą? Czy potrzebujesz pieniędzy, aby założyć własne
    biznes? Czy potrzebujesz pożyczki, aby rozliczyć swój dług lub spłacić rachunki
    Lub rozpocznij miły interes? Czy potrzebujesz pieniędzy na swój projekt? Oferujemy
    Pożyczki zabezpieczone dowolnej kwoty i na całym świecie (jednostki,
    Firm, nieruchomości i osób prawnych) w naszej stawce 2%
    doskonały. Aby uzyskać odpowiedzi na pytania związane z aplikacją i przesłać więcej informacji
    Następujący adres e-mail: (worldwidemicrofinancebank@gmail.com

    NASZA OFERTA ZAWIERA
    1). Pożyczka biznesowa
    2). Kredyty mieszkaniowe
    3). Pożyczka osobista
    4). Kredyt Hipoteczny
    5). Konsolidacja zadłużenia E.T.C.

    NASZA WIZJA
    Być wiodącym i preferowanym kredytodawcą pożyczki

    NASZA MISJA
    Dostarczanie innowacyjnych i przystępnych kredytów i usług, które maksymalizują
    Wartości dla zainteresowanych stron.

    SPOSÓB PŁATNOŚCI
    Płatność bezwarunkowa: 1,5% Rabat
    Opcja kredytu hipotecznego: 30% kapitał własny, 70% kredyt hipoteczny
    Pożyczka: 2% Oprocentowanie

    Nasza wartość jest profesjonalizmem, integralnością i doskonałością

    Aby uzyskać więcej informacji, skontaktuj się z nami:
    Bank Oficjalny E-mail: worldwidemicrofinancebank@gmail.com
    WhatsApp: +1 (409) 205-0481

    OdpowiedzUsuń
  92. Jesteśmy chrześcijańską organizacją z Indii, która pomaga osobom potrzebującym pomocy, takich jak pomoc finansowa. Jeśli więc przejdziesz trudności finansowe lub jesteś w jakimkolwiek bałagan finansowym, a potrzebujesz funduszy, aby założyć własną firmę lub potrzebujesz pożyczki Aby rozwiązać zadłużenie lub spłacić rachunki, rozpocząć miłe interesy lub trudno jest uzyskać kredyt kapitałowy od lokalnych banków, skontaktuj się dziś z nami pod adresem: ( paulloanfundshelp1@gmail.com )

    OdpowiedzUsuń
  93. Jak uzyskałem pożądaną kwotę pożyczki z wiarygodnej firmy pożyczkowej (petersonworldloans@outlook.com)

    Witam wszystkich, Nazywam się Rebecca Wendy, jestem z Stanów Zjednoczonych, jestem tutaj, aby zeznawać, jak dostałem pożyczkę od James Peterson World Loans Company {(petersonworldloans@outlook.com)} po zastosowaniu Dwukrotnie z różnych pożyczkodawców Który twierdził, że są pożyczkodawcy tu na tym forum, myślałem, że ich kredyt był prawdziwy i zastosowałam, ale nigdy nie dałem mi pożyczki, dopóki przyjaciel mnie nie przedstawiłby pana James Peterson World Loans Company, który obiecał mi pomóc z pożyczką mojego Pragnienie, a on naprawdę tak, jak obiecał bez jakiejkolwiek zwłoki, miałem wątpliwości, ale nigdy nie uwierzyłem. Nigdy nie sądziłem, że nadal istnieją wiarygodne kredytodawcy pożyczki, dopóki nie spotkałem pana Jamesa Petersona, który naprawdę pomógł mi pożyczki i zmienił moje życie na lepsze. Wiem, że wciąż istnieje wiele dobrych liderów, ale radzę ci szukać wiarygodnych pożyczkodawców, aby spróbować pana James Peterson World Loans Company, jego troski i zrozumienia. Nie wiem, czy potrzebujesz pilnej pożyczki lub chcesz finansowania projektów, więc możesz skontaktować się z James Peterson World Loans Company dzisiaj. Jego adres e-mail (petersonworldloans@outlook.com)

    OdpowiedzUsuń