sobota, 16 listopada 2013

You gotta love it.

Gdy zaczynam się z kimś spotykać zawsze mam w głowie idealny obraz tego, jak powinien wyglądać nasz `romans`. Że ma mnie kokietować, łapać za rękę, że ma się starać, być szarmancki i jednocześnie nieusłuchany. A gdy coś zaczyna być nie po mojej myśli, wtedy najprawdopodobniej puszczam focha, a na pytanie `jesteś dziś jakaś dziwna` odpowiadam `no coś ty, wydaje ci się`. Choć powinnam powiedzieć `tak jestem dziwna bo mnie wkurza gdy gadasz o swojej byłej`. Jak się źle ubierze to też lubię się wkurzyć. Każdy z facetów z jakimi miałam coś wspólnego miał część garderoby, której nienawidziłam. I za każdym razem gdy miał ją na sobie byłam wredna. Razu pewnego pod byle pretekstem stwierdziłam, że muszę wracać do domu tylko dlatego, że założył taką durną czarną czapeczkę, której brakowało jedynie helikopterka na czubku. Tak się starał a mu nie wyszło. Kiedyś powiedziałam wprost- idź się przebierz bo nigdzie tak z Tobą nie pójdę- nie polecam. Jak to jest, że rozglądamy się za niezależnymi, silnymi jednostkami a mimo to chcemy, żeby wszystko było po naszemu? Gdzie jest ta granica pomiędzy uszanowaniem czyjejś indywidualności a zasugerowaniem korzystnej zmiany? No i w końcu zasadnicze pytanie, czy warto wiązać się z kimś mając na uwadze fakt, że trzeba będzie go `wyrobić`?

Ciasto marchewkowe
Późna jesień sprzyja spotkaniom kulinarnym. Moje życie towarzyskie przeniosło się z parku do kuchni a w przyjaznej atmosferze pojawiają się smaczniejsze pomysły. Ciasto jest ciężkie i sycące, bardzo aromatyczne. Goście lubią zapach cynamonu we wszystkich pomieszczeniach.... a ja lubię gości (:

Czego potrzebujemy?
4 jajka
1 szklanka cukru
2 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki przyprawy do piernika
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 szklanka tartej drobno marchewki
4 plastry pokrojonego ananasa z puszki
1/2 szklanki oleju
____
500g serka mascarpone
1/2 szklanki cukru pudru
1 cukier waniliowy
1 śmietana śnieżka
1/2 szklanki mleka

Jak to zrobić?
Jajka ubijamy z cukrem na puch, przez sitko przesiewamy do nich wymieszane produkty sypkie, następnie dodajemy marchewkę, ananasy i olej. Całość delikatnie mieszamy łyżką i przelewamy do uprzednio, wysmarowanej tłuszczem i posypanej bułką tartą, foremki. Pieczemy w nagrzanym do 180 stopni piekarniku około 30 minut (jak to się mówi: do suchego patyczka).

Serek mieszamy z cukrem, śnieżkę ubijamy z chłodnym mlekiem. Łączymy składniki. Smarujemy przestudzone ciasto. Dekoracja wedle uznania(: ja rozpuściłam czekoladę z masłem, porobiłam kleksy i porozciągałam je patyczkiem.

















Na zdjęciach: Marsi
Napisała: Marsi
Przy fociach pomagała Mamusia