niedziela, 29 marca 2015

Skasuję Twój numer, żeby więcej nie napisać, choć niczego bardziej nie pragnę.

Bywa tak, że człowiekiem rządzą dziwne mechanizmy. A największa psychiczność potrafi się objawić w trakcie rozstań. Każdy z nas ma na swoim koncie związek, który kończył się dłużej niż trwał. Gdy jedna ze stron jest dziecinna to da się to przeskoczyć, gdy obie - kończy się to kasowaniem numeru, blokowaniem, wyrzucaniem z życia z impetem, po to tylko, żeby za parę dni wejść w to samo od nowa. Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego na liście fejsbukowych znajomych mamy osoby, których nawet nie pamiętamy, a Ci, z którymi przeszło się przez kawałek życia zostają usunięci z naszego ogródka jak złośliwy chwast. Że niby już się nie znamy?  Ile razy trzeba ze sobą zerwać, żeby się w końcu zorientować, że to nie to? Z perspektywy czasu zaczęłam doceniać związki, które są pewne. Gdy z godziny na godzinę wybucha turbo awantura o nic, on pisze smsy nienawiści pod tytułem `Nie pisz do mnie, daj mi żyć` tylko po to, żeby za parę dni stanąć w Twoich drzwiach ze wzrokiem zamkniętego w klatce zwierzątka to znaczy, że należy uciekać. Kłótnie się zdarzają, ale na cykliczne zrywanie pewnie można znaleźć jakiś paragraf. W takich momentach zaczynam się głowić, które z nas zwariowało. Kobiety cenią sobie męskość, stabilizację i poczucie bezpieczeństwa. Gdy nie masz pewności, czy za parę dni Twój numer nie trafi na listę blokowanych to znaczy, że pora zabierać swoje zabawki.

Miarą człowieka nie jest zachowanie w chwilach spokoju, lecz to, co czyni, gdy nadchodzi czas próby. - Martin Luther King

buty - Nike 599 zł -----> KLIK!
spodnie- Endorfina -----> KLIK!
bluza - Nike 349 zł -----> KLIK!

Napisała: Pati


Zdjęcia: Marsi