piątek, 2 stycznia 2015

Lepszy Ja, wersja 2015.

Nastał Nowy Rok a wraz z nim Nowy Ja. Wypada śmiać się z ludzi, którzy cały rok nic nie robią a wraz z końcem grudnia ich lista postanowień noworocznych jest dłuższa niż paragon za sylwestrowe zakupy. Schudnę siedem kilo, będę chodzić na siłownię, nauczę się nowego języka, rzucę palenie, nie będę jeść fast foodów, ograniczę alkohol, znajdę nową pracę, usidlę dziewczynę/kochankę/męża, będę więcej zarabiać. To tak jak z początkiem roku w szkole podstawowej - kupujesz kolorowe długopisy, którymi starannie podkreślasz każdy temat. Po kilku dniach gubisz wszystkie i nawet swojego niebieskiego już nie masz, tylko pożyczasz od kolegi z ławki obok. Nie ma w tym nic złego, że wciąż próbujemy, problem w tym, że tak ciężko wytrwać w postanowieniu. Dobrze byłoby zażyczyć sobie więcej mobilizacji, samozaparcia i konsekwencji. Gdy byłam młodsza miałam w zwyczaju wypisywanie swoich celów na kartce, którą przyklejałam w widocznym miejscu. Postanowienie miało się spełnić od nagapienia się na podpunkt numer jeden. Brzmiał mniej więcej; Przestań odkładać wszystko na ostatnią chwilę w ostatniej chwili mówić, że masz już za mało czasu żeby to zrobić. To w głowie musi się coś przestawić, żeby wytrwać w tym, co sam sobie obiecujesz. Rozwieszanie plakatów, prowadzenie dzienników i obklejanie mieszkania żółtymi karteczkami udowadnia jedynie, jak słaba jest nasza wola. Nowy Rok sugeruje nam, jak sama nazwa wskazuje, że zaczyna się coś nowego. Jest więc dobrym pretekstem. Ale nowy miesiąc/tydzień/dzień niczym się od niego nie różni, warto o tym pamiętać przez wszystkie 365 dni ;)


Na zdjęciach: Pati


zegarek- Daniel Wellington 621.25 zł -----> KLIK!
buty, spodnie, koszula, sweter, kurtka- Cropp
czapka- El Polako 

Zdjęcia: Marsi
Na zdjęciach: Pati