środa, 19 listopada 2014

Cześć, daj się zjeść.

Nienawidzę tego! No zawiesił się! Słyszę z pokoju obok i domyślam się, że komputer nie chce współpracować z moją siostrą. Po tym krzyku chyba nieco zgłodniała więc poszła sobie zrobić coś do zjedzenia. Nie wyszło, zważyło się, to rzuciła tą wredną patelnią. Ściana brudna, pozostaje jedynie ze złości kopnąć sprawcę bałaganu. Teraz kostka boli ale już jest znacznie lepiej... śmieje się. Oto żywioł. Kobieta bez problemu z euforii gładko przechodzi w rozpacz. Jesteśmy zmienne i przesadzamy z okazywaniem wszystkich emocji. Moja przyjaciółka potrafi rano cieszyć się ze słońca za oknem, a już wieczorem płakać pod prysznicem przez to, że jej chłopak przez cały dzień na napisał. Albo biegamy codziennie do siłowni, albo całymi miesiącami nie ćwiczymy. Zdarza się nam przesadnie zdrowo odżywiać, a potem, nie wiadomo dlaczego, już inne myślenie wciąga nas bez reszty i wszystko jedno, co w siebie wrzucamy. Idea bycia idealną sprawia, że tak łatwo popadamy ze skrajności w skrajność. Jak nam coś nie idzie to się w tym zatracamy. Nie znam kobiety, na którą niepowodzenia działają motywująco. Chcemy balansować gdzieś pomiędzy normalnością a perfekcjonizmem a kończymy w łożu rozpaczy, przytłoczone papierkami po słodyczach. A to wszystko dlatego, że lubimy od zaraz! Wydaje nam się, że jak sobie postanowimy, że od jutra chudniemy to tak się stanie. My kobiety tak mamy, że rzadko jesteśmy racjonalne. Ale może to nasza zaleta? Rozumem ma być mężczyzna, kobieta to żywioł. Więc krzyczymy, obrażamy się, potem się śmiejemy i zaraz znów krzyczymy. Chudniemy, tyjemy, idziemy na zestaw powiększony w McDonald`s a n drugi dzień nie jemy nic. Nasza rada co do życia i diety: nie dać się zwariować. Jak to robić? Same jeszcze tego nie wiemy. Ale pracujemy nad tym ;)

W listopadowy wieczór podrzucamy Wam pomysł na smaczną przekąskę. Jesienne wieczory bywają długie, więc jeśli ktoś nie ma pomysłu na kolację- to już ma ;)

NALEŚNIKOWE WORKI Z NADZIENIEM
Czego potrzebujemy?

składniki na farsz:
500 g filetu z piersi kurczaka
serek twarogowy 150 g (może być smakowy)
puszka mieszanki fasoli (jaś karłowy, fasola czerwona, fasola biała, ciecierzyca)
świeży szpinak 150 g
czosnek

ciasto na naleśniki:
2 szklanki mąki razowej
1 jajko
1 szklanka mleka 0,5%
1 szklanka wody gazowanej
sól, pieprz

1.Kurczaka kroimy w kostkę (przyprawiamy do smaku), szpinak siekamy.
 2. Czosnek siekamy lub przepuszczamy przez praskę. My wykorzystałyśmy wygodny siekacz ;)
Wystarczy wrzucić kilka ząbków czosnku, zamknąć pokrywkę i przeturlać po blacie ---> KLIK!
 3. Wszystkie składniki wrzucamy na patelnię. Dobrze jest wykorzystać patelnię, na której możliwe jest smażenie beztłuszczowe. Dzięki temu zmniejszymy kaloryczność posiłku ---> KLIK!
ps. Kurczaka dobrze jest przygotować wcześniej na osobnej patelni, gdyż potrzebuje on więcej czasu niż szpinak.
 4. Dodajemy serek twarogowy. My wykorzystałyśmy serek z ziołami.
5. Wszystkie składniki smażymy przez około 10 minut na małym ogniu. 
Przyprawiamy wedle uznania. Najlepiej jest wykorzystać sól i pieprz z młynka bo smakuje o wiele lepiej ---> KLIK!
 6. Na osobnej patelni przygotowujemy ciasto na naleśniki. Mam nadzieję, że wszyscy wiedzą jak to się robi ;) Tym, którym wypadło z głowy przypominamy:

2 szklanki mąki razowej
1 jajko
1 szklanka mleka 0,5%
1 szklanka wody gazowanej
sól, pieprz

Mąkę przesiać, dodać jajka, mleko i sól. Przed samym smażeniem dodać do ciasta wodę. Naleśniki smażyć z dwóch stron na średnio rozgrzanej patelni teflonowej.

Łyżkę farszu położyć na środek naleśnika.
 7. Uformować `worek`. Jeśli naleśnik się rozpada można użyć sznureczka. Gotowa przystawka najlepiej smakuje w towarzystwie sosu ziołowego lub koperkowego.
Napisała: Marsi
Zdjęcia: Pati