środa, 8 października 2014

Jak Ci powiem, że jesteś brzydka to stanę się ładniejsza!

Weekend upłynął mi pod znakiem rozkmin. Każdy z nas zgodnie przyznał, że nic nie drażni tak bardzo jak sytuacja, gdy poucza lub zwraca uwagę ktoś na tyle beznadziejny, że nawet nie masz ochoty powiedzieć mu `dobra, weź skończ`. Jest w tym wiele prawdy, że najmądrzejsze są zwykle przypadki, które same z tych mądrości skorzystać nie potrafią. Generalnie nikt nie lubi, gdy się mu wytyka. To takie nasze, ludzkie. Wolimy pośmiać się z innych niż krytycznie spojrzeć w lustro. Ale było tak od zawsze więc z tym akurat nie warto walczyć. Co więc można? Nie przejmować się można. Ostatnio usłyszałam fajne słowa `Jak ktoś chce to zawsze znajdzie powód, żeby się z Ciebie pośmiać. I na odwrót.` Niektórzy hejterzy są jednak na tyle przekonujący, że łysym grzebień by opchnęli. Trzeba więc być nad wyraz mądrym, albo głupim, żeby najboleśniejsze słowa traktować z takim uczuciem, z jakim traktuje się ulotki rozdawane na ulicy. Albo trzeba wiedzieć czyja krytyka to wciąż krytyka, a kto jest zwyczajnym INTERNETOWYM NAPINACZEM. Podobno internetowi napinacze występują również w świecie realnym, ale nikt nigdy ich jeszcze nie widział. Legendy głoszą, że to ci, którzy GADAJĄ NA MIEŚCIE. W gimnazjum dość powszechne było zjawisko pt. `Karolina powiedziała mi, że Kaśka opowiadała w szatni jak Monika usłyszała od kogoś, że wszyscy się ze mnie śmieją`. W gimnazjum szukasz tych WSZYSTKICH, dziś wiesz, że oni nie istnieją. W gimnazjum myślisz, że Twoje życie dobiega końca bo WSZYSCY SIĘ Z CIEBIE ŚMIEJĄ. Dziś sam śmiejesz się z tych wszystkich, choć każdy z osobna twierdzi, że to nie on. Dopiero niedawno doszłam do wniosku, że ludzie, którzy są coś warci, mają swoje życie i swoje problemy, z pewnością nie będą zainteresowani napinką w sieci. Po angielsku mówi się HEJTERSI, wersja polaczkowa to NIENAWIDZERSI. I nazwa jest słuszna bo ich najważniejszą ofiarą są oni sami. Gdy jesteś w czarnej dupie to musisz sobie jakoś w życiu ulżyć, tak to działa. I ja nie mam z tym najmniejszego problemu bo ten mechanizm jest dla mnie zrozumiały. W renesansie najuboższa część widowni teatru elżbietańskiego rzucała w aktorów zgniłymi jajami, gdy byli znudzeni sztuką, zamiast zwyczajnie wyjść.

Wszystkim ofiarom mitycznych WSZYSTKICH przybijam pionę ;)
płaszcz: em.em.szop ---> KLIK! 400zł
buty: web-sport ---> KLIK! 519 419zł
spodenki: butik  69.90 zł

Napisała: Pati
Zdjęcia: Marsi
Na zdjęciach: Pati