sobota, 21 czerwca 2014

Plan na dzień.

Mówi się, że na świecie ilu ludzi tyle przekonań, że każdy jest inny i nie warto wrzucać wszystkich do jednego worka. I słusznie. Choć połowa tej naszej ziemskiej populacji jest do siebie całkiem podobna, mowa o tej piękniejszej połowie. Kobiet są miliardy ale każdą z nas łączy jedno- decyzja o odchudzeniu się kiełkuje w naszych głowach średnio raz dziennie. I zwykle kończy się w chwili pierwszego zaburczenia w brzuchu. Lubimy sobie mówić że od poniedziałku, od nowego miesiąca, po urodzinach, na wakacje, po urlopie. Wyznaczamy terminy, których daty tak często ulegają przesunięciu, że w końcu zapominany o pomyśle. Do czasu aż spotkamy dziewczynę, która wpędzi nas w kompleksy. Najgłupsze damskie przewinienia? Okej, dziś się nażarłam ale jutro już nic nie zjem! Ćwiczenia są proste, najciężej jest sobie odmawiać. Jak tracić na wadze bez wyrzeczeń? NIE DA SIĘ. Z doświadczenia wiem, że wyznaczanie sobie sztywnych terminów kiedy to planujemy radykalnie odmienić swój styl życia kończy się zwykle po 4-5 dniach. Jeśli dotychczas swoje wolne godziny spędzałeś na kanapie z paką chipsów nie możesz z dnia na dzień zacząć wyciskać 150 kg na klatę. Znaczy się możesz ale skończysz w szpitalu. Z jedzeniem jest podobnie. Zaczynając od drobnych zmian efekty będą długotrwałe a skutki psychiczne wynikające z wyrzeczeń praktycznie niezauważalne. Pozbycie się kilku nadprogramowych kilogramów nie jest przyjemne, ale efekty już tak więc warto wziąć się w garść. Zastąp herbatę/kawę/soki/napoje wodą. Zmniejsz porcje o połowę- gdy masz ochotę na batona zamiast całego zjedz pół. Zastąp białe pieczywo kruchym lub ciemnym. Zrezygnuj z masła. Zamiast smażyć gotuj. Jeśli masz słabość do tostów pozbądź się tostera. Jeśli Twoja słabością jest smak słodki- jedz owoce zamiast rogali z czekoladą. Jeśli lubisz podjadać rób to ale zamiast po kanapkę z szynką sięgaj po chrupiące warzywa. Z czasem jest coraz łatwiej, bo widząc efekty człowiek czuje się silniejszy i bardziej zdeterminowany. Gdy cel bliższy to motywacja większa, tak to działa.

Chyba każdy ma na swoim koncie wiele nieudanych prób odchudzania. Po przetestowaniu kilku cudownych diet postanowiłyśmy zrezygnować z dostosowywania się do krótkich, rygorystycznych planów i postawić na zdrową żywność. Gdy mam ochotę zjeść więcej to jem, gdy nie mam siły na ćwiczenia to się nie zmuszam. Warto jednak odstawić na bok wysoko przetworzone produkty rodem z pracowni doktora Frankensteina a dietę układać instynktownie. Organizm sam podpowie, których składników potrzebuje.

W dzisiejszym poście przykładowy jadłospis dnia powszedniego. Brak mięsa bo akurat nie było na nie ochoty.

śniadanie 8:00

przekąska 10:30

obiad 14:30

przekąska 17:00

kolacja 20:00
Napisała: Pati.