niedziela, 8 czerwca 2014

A do zestawu z powiększonymi frytkami proszę dorzucić pas cnoty!

Pokusa czyha w każdej dziedzinie życia. Jej fenomen polega na tym, że zwykle rodzi się ona w duszy ulegającego. Gdy postanawiasz odstawić słodycze albo robisz zakupy na głodniaka, nagle wszystkie ZAKAZANE TOWARY gapią się na Ciebie drwiącym spojrzeniem ze sklepowych półek. Więc stoisz nad tabliczką ulubionej czekolady, od której dzieli Cię jedynie 2.50 zł i zastanawiasz się czy tygodnie wyrzeczeń warto poświęcić dla chwili przyjemności. Warto? No właśnie kurde niby nie. A jednak. A co jeśli na szali żądzy znajduje się coś więcej niż słodycz, od której w najgorszym wypadku trochę przytyjesz? Co jeśli mamy ekstra chłopaka i mimo to go zdradzamy? Mówi się, że jeśli chłopak/dziewczyna zdradza to znaczy, że jego/jej związek jest nieudany. Bzdura. Wbrew pozorom pokusom ulegamy nielżenie od tego jak bardzo zadowoleni jesteśmy ze swojego życia. Mówi się, że jeśli kochasz swojego faceta to nie przechodzi Ci przez myśl, żeby spróbować z innym. A jeśli masz super figurę ciężko wypracowaną na siłowni to nie masz czasem ochoty rzucić się na powiększony zestaw McDonald`s? Wiadomo, zdrada to nie powiększona kanapka, ale sens jest ten sam. O ile zjedzenie dwóch tysięcy nadprogramowych kalorii da się jakoś wytłumaczyć, o tyle dla zdrady brak taryfy ulgowej. Odchudzanie najprężniej przebiega w plastikowym kokonie, do którego dostarczana jest jedynie niezbędna do przeżycia ilość jedzenia. Niestety, takich kokonów nie produkują więc jakoś trzeba sobie radzić z tymi wszystkimi łakociami. I w związku jest podobnie- mega chcesz, ale się powstrzymujesz. Nie uleganie pokusom jakoś tam wzmacnia charakter, co nie zmienia faktu, że nie da się od nich odciąć.Wszystkim tym, których kiedykolwiek poniosło przesyłam pozdrowienia w tę ciepłą noc.

Miłej nocy, grzesznicy (;