poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Śniadanie do łóżka.

Umiem rozpoznać, która znajomość okaże się taką na lata. Jedną z rzeczy, która mnie o tym informuje jest czas. Z ulubionymi osobami mija bardzo szybko, zawsze jest go za mało, czuję niedosyt. I to akurat bardzo dobry znak. Gdy spotykamy się o szóstej, po godzinie patrzę na zegarek i dochodzi dwunasta oznacza, że chyba dobrze trafiłam.
Z pozdrowieniami dla wszystkich tych, z którymi gadka się klei niezależnie od pory dnia, temperatury za oknem i stanu upojenia.


Gdy budzi Cię słońce zza okna i masz wolny dzień do pełni szczęścia brakuje jedynie naleśników w miłym towarzystwie. Nawet na diecie nie potrafiłabym zrezygnować z tego pysznego jedzonka dlatego przygotowałam nieco odchudzoną wersję. O dobrodziejstwie orkiszu chyba nikomu nie trzeba przypominać. Jednogłośnie okrzyknięty jednym z najzdrowszych zbóż.
Mam również dla Was propozycję podania, która idealni sprawdzi się na imprezie (;

Naleśniki orkiszowe
Czego potrzebujemy?
ciasto
2 szklanki mąki orkiszowej
jedno jajko
1,5 szklanki mleka (ja wykorzystałam 0,5 proc.)
1/2 szklanki wody gazowanej
łyżka cukru brązowego
łyżeczka cynamonu
nadzienie
serek twarogowy delikatny (wykorzystałam President)
truskawki
miód

Jak to zrobić?
Wszystkie składniki ciasta zmiksować blenderem na jednolitą masę. Smażyć na rozgrzanej patelni -nie używałam żadnego tłuszczu więc jeśli posiadacie patelnię teflonową to również możecie sobie podarować smarowanie.
Miód rozpuścić, dodać do serka i wymieszać. Owocki pokroić w kostkę, całość wymieszać.
Naleśniczki zawijać, kroić w porcje i układać do papilotek.