sobota, 29 marca 2014

Cycki, chlanie, gotowanie.

Wstałam dziś wcześnie rano, jakoś koło ósmej, co jak na sobotę nie jest normalne. Zrobiłam kefir z truskawek i bananów, dodałam trochę mięty. Jest wiele rzeczy, o których można marzyć w życiu. Możesz myśleć o szczęśliwej rodzince, pokaźnej sumie na koncie albo wizytach na czerwonym dywanie. Może Ci się zdawać, że pełnie szczęścia osiągniesz gdy schudniesz, zdasz egzamin albo wyjdziesz za mąż. Najśmieszniejsze jest jednak to, że największą przyjemność dają drobiazgi, nic nie znaczące maleńkie pragnienia, albo raczej znaczące tyle co nic w porównaniu z NAJWIĘKSZYMI MARZENIAMI. Czasem wydaje mi się, że będę mega szczęśliwa gdy w końcu uda mi się osiągnąć zamierzony cel. Gdy to się jednak dzieje czuję ...nic. A przecież życie składa się z codziennych drobiazgów a wielkie rzeczy dzieją się od czasu do czasu. Chodzi o to, żeby zjeść dobre śniadanie, usłyszeć ulubioną piosenkę, dostać kartkę pocztową, wyspać się, zrobić ładne zdjęcie, usłyszeć przemiły komplement. Weszłam na dach skąd widać całe miasto. Pomimo tego, że jest jeszcze wcześnie słońce już porządnie przypieka, na niebie nie ma chmur, w powietrzu czuć zapach lata zmieszany z dziwnym kwiatem kwitnącym na palmie w ogrodzie sąsiadów. Miasto ciągle jeszcze zaspane, spokojne jak nigdy, słychać tylko szum przejeżdżających aut. Piję swój owocowy kefir z kubka, który dostałam na urodziny i czuję się najszczęśliwsza osobą na świecie. I w tej chwili niczego więcej mi nie trzeba, w sumie to niczego nawet nie pragnę. I nic nie muszę.

Jestem zdecydowanym zwolennikiem upraszczania sobie życia. Sztuka goszczenia to nie taka łatwa sprawa. Jeśli ktoś ma w planach Cię odwiedzić zaprezentuj się jako dobra gospodyni. Jednak zamiast stać godzinami w kuchni i produkować wielowarstwowe ciasto (którego i tak nikt nie doceni) wykorzystaj nasz banalny przepis bo przecież przede wszystkim ma być słodko i ładnie. Moja rada: jeśli coś Ci jednak nie wyjdzie, podając przysmak zacznij uśmiechać się jeszcze szerzej a goście na pewno będą zadowoleni. Poinformuj też, że jeśli goście nie są zadowoleni - mają obowiązek kłamać. IDEALNIE!

Czekoladowe foremki z kremem
Czego potrzebujemy?
2 tabliczki gorzkiej czekolady
2 tabliczki białej czekolady
śmietana 30 proc
Malinki

Jak to zrobić?
Czekoladę ciemną stopić w gorącej kąpieli, zamoczyć pędzel i wysmarować foremki. Odczekać aż lekko przestygną, sprawdzić pod światłem gdzie są prześwity, posmarować drugą warstwę. (Osobiście smarowałam grubszą warstwę od razu ale jeśli nie masz wprawy to zrób na dwa razy.) Odstawić do przestygnięcia, do zamrażarki wstawić.
Białą czekoladę również roztopić w gorącej (ale nie wrzącej) kąpieli wodnej, odstawić do przestygnięcia. Ubić śmietanę na puch -bez żadnego cukru. Dodawać stopniowo białą czekoladę do śmietany, mieszać mikserem na najniższych obrotach.
Malinki wrzucić do foremek, dodać kremu. Zajadać (:

Napisała: Pati.
Zdjęcia: Mama
Na zdjęciach: Marsi.