piątek, 1 listopada 2013

So mellow and relaxing.

O rozstaniach w `przyjaźni` słyszałam milion razy. W praktyce brzmi nie tak głupio, w teorii jest niemożliwe. Gdy w grę wchodzą wielkie uczucia zawsze ktoś musi ucierpieć, i sens w tym, żebyś to nie był Ty. O przyjaźni, która z czasem zmieniła się w miłość można poczytać w romansidłach wszelakich, o złamanym sercu i urażonej dumie nierzadko wspominają w sądowych aktach. Mówi się, że miłość i przyjaźń to podobne uczucia, i słusznie, w końcu wrażenia dają te same. Różnica jednak polega na tym, że przyjaźń możesz zerwać bez większych zobowiązań, z miłości natomiast trzeba się rozliczyć. Nierzadko w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przypatrując się niektórym parom często mam wrażenie, że są ze sobą tylko dlatego, że nie chce im się rozstać. Z lenistwa, z wygody, z przyzwyczajenia. Ludzie nie lubią niedokończonych spraw, chcę wszystko na teraz, nie lubią regulować zaległości a na dźwięk `musimy pogadać` najchętniej schowaliby się w szafie. Wszyscy mamy jakiegoś demona przeszłości, który prędzej czy później nas dopada, zwykle w najmniej oczekiwanym momencie. Można stawić mu czoła lub uciekać. Na chwilę obecną preferuję opcję numer dwa.

Moja najnudniejsza na świecie i bardzo przewidywalna stylówka gotowa do obczajenia.
ps. Lubię miasto nocą.



marynarka- h&m
spodnie- Mango
pasek, kolczyki, torebka- Atmosphere
top- h&m









Napisała: Pati.
Na zdjęciach: Pati.
Zdjęcia: Vasylyna.