środa, 13 lutego 2013

Ciasteczka walentynkowe.

Czasem mam wrażenie, że jestem ostatnią panną na ziemi, która nie rozważa na temat ożenku. Wśród moich znajomych wciąż roi się od kobiet marzących o białej sukni z welonem, weselu w leśniczówce albo w hoteliku z kryształowym żyrandolem i przystojnym portierem. Wesele musi być huczne i koniecznie liczne. Potem na tablecie pokazuje się ślubne fotki naszej mamie, cioci i koleżankom z rodzinnego miasteczka. No i na fejsie się zawiesza rzecz jasna. To lubię. Znajomi będą mieli o czym poplotkować. Kobiety, nawet jeśli ukończyły dwa fakultety, pracują, awansują i mają swoje mieszkanko z garażem, i tak pragną sesji ślubnej z łabędziem w tle, pocałunkiem na mostku i `zabawnym` upadkiem na plaży. Wybranek raz jeden włoży dla niej porządny garnitur. Warto to na fotografii utrwalić. Może jeszcze ujęcie jak on bierze ją na ręce i seksownie rozbiera ją wzrokiem? Po pięciu latach, gdy każde z nich będzie mieć dziesięć kilo więcej, takie noszenie na rękach może być trudno uchwycić- nawet profesjonalnemu fotografowi, który na co dzień pracuje dla "National Geographic". I niejednego grubego zwierza migawką upolował.
Pół żartem pół serio, taka oto moja wizja na dzień dzisiejszy odnośnie ślubu.
Jeśli pogląd się zmieni, z pewnością się o tym dowiecie ;)

A dziś mamy dla Was walentynkowe wypieki. I dla tych po ślubie i dla tych przed, i dla tych w trakcie.

Czego potrzebujemy? 
450 g mąki
300 g masła
1 jajko
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżka mleka
cynamon
barwnik spożywczy (można pominąć)

Jak to zrobić?
Składniki niezbędne do przygotowania ciasta dokładnie zagniatamy tworząc jednolitą masę. Ciasto rozwałkowujemy i przy pomocy foremki wycinamy serduszka. Następnie układamy je na dużej blaszce posmarowanej olejem. Pieczemy przez 20 min w temperaturze 180 st. C.
Ozdabiamy wedle uznania. My wykorzystałyśmy polewy zastygające (mleczną i białą) oraz kolorowe kuleczki.
Cieszy oko i smakuje wybornie.

ps. Mamo, dzięki za pomoc. ;)



















Napisała: Marsi.
Zdjęcia: Pati.
Pomagała: Mama.