środa, 6 maja 2015

Ludzie są jak buty.

Moja mama zawsze powtarza, że woli mieć jedną parę porządnych butów niż cztery chińskie sklejki. Pierwsze pieniądze zarobiłam mając szesnaście lat, pracowałam z przyjaciółką w budzie z goframi i lodami przez jakiś miesiąc czasu. Jestem pewna, że nie przetrwałybyśmy, gdyby nie wizja wydawanych po wypłacie pieniędzy. Dzień po zakończeniu pracy wpakowałyśmy się w pierwszy poranny pociąg do Szczecina. Wydałyśmy wszystko. Co kupiłam? Nie pamiętam. Mama zawsze powtarzała- lepiej raz a porządnie. Ale ja się mamy nie posłuchałam i wróciłam obładowana bluzkami z plastiku. Dziś biorę sobie rady mamy do serca i przekładam je na wszystkie możliwe aspekty życia. Jeśli mężczyzna potrzebuje kilku kobiet lub wymienia je częściej niż pościel, to tak naprawdę żadna z nich nie jest nic warta. Nadejdzie taki dzień, gdy każdy z nas odstawi na bok wszystkie swoje chińskie sklejki, bo w końcu spotka buty, których nie będzie chciał już ściągać.
Ps. Najcenniejsze jest porozumienie dusz, nie do podrobienia!

Napisała: Pati


Zdjęcia: Marsi