sobota, 19 lipca 2014

Jak nie zarobisz dużo to się obrażę.

Ostatnimi czasy mam wątpliwą przyjemność doświadczania materializmu w czystej postaci. To nie chodzi o to, że zależy Ci na rzeczach materialnych, że lubisz gdy wystarcza do pierwszego,  nie musisz się zastanawiać, którą czekoladę wziąć tylko bierzesz tę,  na którą masz ochotę. Ta forma 'materializmu' jest jak najbardziej normalna i raczej przypisana do naszej ludzkiej, próżnej natury. Chodzi mi o to, gdy patrząc na pieniądz przestajesz widzieć człowieka stojącego obok. Przykre jest, gdy dzieje się to tuż obok Ciebie.  Legendy o naciągaczkach polujących w warszawskich klubach na starych, bogatych mężczyzn znane są w każdym kręgu towarzyskim. Legenda ma to do siebie, że wszyscy wiedzą a nikt nie widział. A tymczasem takie historie dzieją się na moich oczach. Z jednej strony dociera do mnie opowieść o zapomnianej znajomej,  której miłość do chłopaka jest wprost proporcjonalna do jego hojności. Owa znajoma wcale nie ukrywa, że swoje szczęście ściśle wiąże z hajsem własnego chłopaka. Im on więcej zarobi tym ona bardziej zakochana. Kolejna historia,  gdy pracodawca postanawia 'odciąć' posiłki dla personelu, choć jest właścicielem restauracji, posiada kilkanaście innych interesów a jego dzienny dochód wynosi tyle,  ile wszyscy pracownicy razem wzięci nie zabraniają przez tydzień. Potem kobieta, której córka dzwoni z informacją,  że jest w szpitalu bo miała wypadek prowadząc ich nowo kupionego mercedesa. A CO Z SAMOCHODEM? Słysząc takie pytanie zaczynasz żałować,  że to samochód ucierpiał a nie Ty.To właśnie jest materializm.  Ten w najczystszej postaci,  najbardziej szkodliwy i przykry dla ludzkości. Tępe panny naiwnie szukające pocieszenia w portfelach innych są żałosne choć nieszkodliwe. Gorzej gdy tkwisz w takim układzie choć wcale o tym nie wiesz. Nawet nie trzeba mieć Super dużo,  by znaleźli się wokół Ciebie ludzie, którzy chcą na tym zażerować.  Jak to się dzieje,  że z dobrych ludzi wychodzi monetarna hiena,  gdy zaczynają się bogacić?

Z życzeniami dla wszystkich naiwnych,  którzy tak jak ja doświadczyli w swoim życiu podłości materialistów. Pocieszając siebie i was powiem, że KARMA WRACA.


Napisała: Pati.
Na zdjęciach: Marsi
Zdjęcia: Pati.
Sukienka: Mr. Gugu & Miss Go