piątek, 17 stycznia 2014

She got it.

Nie tak dawno temu, w akcie nudy rozpaczy i podróży w głąb siebie, zaczytałam się w politycznej prasie stąd wiem, że nadciąga coś wielkiego. Co to takiego? Męska Rewolucja! O tym, że mityczna `męskość` przeżywa ostatnio wielki kryzys wiele mówić nie trzeba. Krwawa rewolucja pociągnie za sobą sporo ofiar, a wszystko po to, aby wyzwolić się spod krwiożerczych łap dominujących kobiet. Biorę do reki pierwsza lepszą gazetę, czytamy nagłówek: `On nie potrafi podjąć samodzielnie żadnej decyzji`. Czytamy dalej: `Klasyczny foch, czyli jak zatruć mężczyznom życie`. Z tą męskością jest wiele na rzeczy. Wczoraj przepiękny młodzieniec w fullcapie wyciągną z kieszeni Iphona odzianego w etui z Hello Kitty. Coś się dzieje... kobiecość się zmienia, obrasta w siłę, mężczyzna przestaje być panem i władcą. Nie twierdzę, że to dobrze. Jestem tradycjonalistką. A może to nie wina kobiet tylko kultury, która oczekuje od faceta władczej ręki dając w zamian nikły wpływ na własne życie. A co z powszechnym problemem zaborczych matek, które odsuwają ojców od dzieci? Kobieta jest przeciążona, mężczyzna nieszczęśliwy a wszystko po to, żeby za wszelką cenę udowodnić swoją `siłę`. Może czasem trzeba być tą słabszą, która potrzebuje wsparcia?

Dziś postanawiam Was uraczyć zdjęciami zrobionymi telefonem. Stwierdzam, że to nawet takie nie najgłupsze. I choć jakość rozczarowuje to zechciejcie rzucić okiem (;
Napisała: Pati.
Zdjęcia: Vasylyna.