środa, 24 lipca 2013

Oh, you don't mean nothing at all to me.

Kryzysu w związku lubi dopaść nagle, przysłowiowa kropla przelewająca czarę goryczy następuje niepostrzeżenie, podczas wspólnego oglądania filmu lub w trakcie wizyty u znajomych. A jak to przebiega? Patrzysz na niego, i zamiast przystojnego, wysokiego blondyna w którym się zakochałaś widzisz kolesia z wypryskami na czole, wąskimi ustami i czerstwymi żartami. Nawet wielki pieprzyk nad górną wargą, który trzy lata temu podbił Twoje serce, dziś zaczyna drażnić. A może mówiąc o kryzysie chodzi o tysiące takich momentów wahań, tylko umysł bronił się wcześniej przed ich zrozumieniem?Znam wiele związków, które zaczynały się romantycznie, euforycznie i wielkościowo, a dziś nie ma po nich śladu. Myślę o tym, że pewnego dnia przestajemy naszego partnera wybierać. Może powinniśmy wiązać się z rozsądku a nie z miłości? Bo miłość to rzemieślnicza praca, a ludzie są z natury leniwi.

Jeśli w przyszłości wybierzecie się na łódkę- koniczynie wybierzcie poniższą stylówkę. Taki oto żart-suchar. Zapraszamy na zdjęcia ;)

body - H&M
naszyjnik - Stradivarius
buty - River Island
torba - Solar
spódnica - Topshop











 Napisała: Pati.
Zdjęcia: Pati.
Na zdjęciach: Marsi.