sobota, 26 września 2015

Jakich mężczyzn nie pragną kobiety ?

Coraz częściej oglądam przypadek, gdy mężczyźni traktują swoje kobiety jak psa przewodnika. To one mają zdecydować w którą stronę pójść i kiedy się zatrzymać. Doskonale radzimy sobie w trudnych sytuacjach, z powodzeniem łącząc pracę zawodową z wychowywaniem dzieci i prowadzeniem domu. Dodatkowo mamy czas na to, aby zadbać o siebie i wyjść z przyjaciółką na kawę. Z pokolenia na pokolenie baby są coraz silniejsze. Ta ewolucja sprawiła, że wyrosło nam dziesięć dodatkowych rąk, podczas gdy mężczyzna ma cały czas tylko dwie, jak Bóg mu przykazał. Wyszłyśmy z jaskini i z cienia mężczyzny, jesteśmy zdecydowane i bardzo zaradne. Kiedyś facet był samcem alfa, dziś role się odwracają. Jednak gdy kobieta przejmuje władzę nad związkiem robi się z tego niebezpieczny układ, partner przepoczwarza się w syna bo mu na to pozwalamy. Czasem mam wrażenie, że to status bycia mężczyzną jakby wystarcza i zwalnia ze starań, a bycie kobietą mobilizuje. Otaczają mnie pary, w których to kobieta wydaje dekrety i rozporządzenia, rzucając przy tym pomocnymi stwierdzeniami po tytułem: kochanie zmień koszulę, sprzątnij ze stołu, zaparkuj pod drzewem, załóż inne buty i nie przeklinaj jak coś opowiadasz przy ludziach. Gdyby słowo `kochanie` zamienić na `synku`, można by dopisać kolejny rozdział przygód Mikołajka. Ale my nie chcemy Mikołajka, chcemy mężczyzny i towarzysza życia. Czasem trzeba przechytrzyć ewolucję, bo ona nie zawsze idzie w dobrym kierunku. No i musimy nauczyć się udawać, że jesteśmy bardziej niezdarne niż to jest w  rzeczywistości. Mężczyźni lubią się nami opiekować, więc im na to pozwólmy. 

Jesienne ciasteczka z prażonym jabłkiem, borówkami i orzechami.
Jesień kojarzy mi się z grzybami, liśćmi i jabłkami. Będzie o tych ostatnich. Dziś postanowiłam wyprodukować małe smakołyki, które towarzyszą mi w trakcie wrześniowych wieczorów z herbatą pod kocem. Banalne w przygotowaniu, poradzą sobie z nimi nawet najmniej wprawieni kucharze. Ale wcześniej nauczę Was jak się robi prażone jabłka, te same, w których specjalizują się nasze babcie. Idealne do naleśników, ciast i omletów.
Czego potrzebujemy?
2 kg winnych jabłek, np. antonówek, szarych renet landsberskich
cytryna 
ok. 40 dag cukru
cynamon mielony
borówka amerykańska
orzechy (mogą być włoskie, nerkowca, laskowe, wedle uznania)
świeża żurawina
parę goździków
miód
opakowanie gotowego ciasta francuskiego

Jak to zrobić?
1. Robimy prażone jabłka: 
Jabłka umyj, obierz, usuń gniazdka nasienne, pokrój na kawałki.Wsyp do garnka.
Skrop sokiem z cytryny, żeby nie ściemniały. Gotuj na małym ogniu pod przykryciem, aż jabłka puszczą sok. Dodaj cukier oraz cynamon i goździki. Owoce duś tak długo, aż odparuje płyn, a jabłka zaczną się robić szkliste. Gorące jabłka przełóż do wyparzonych słoików. Nałóż pokrywki, zamknij, słoiki odwróć, pozostaw na pokrywkach do wystygnięcia

2. Farsz do ciastek: Orzechy kruszymy w dużej misce. Dodajemy do nich prażone jabłka, borówki oraz pokrojoną drobno żurawinę. Całość mieszamy. Farsz gotowy.

3. Robimy ciastka: Z gotowego ciasta francuskiego wykrajamy okręgi przy użyciu szklanki. Na środek nakładamy łyżeczkę farszu. Na górę dajemy odrobinę miodu. Ciastka pieczmy w piekarniku nagrzanym do 220 st. C przez ok. 10-12 minut.
Napisała: Pati, piekła również

Wszystkie produkty wykorzystane w dzisiejszym wpisie znajdziecie w sklepach
Ryneczek Lidla ma w ofercie zawsze świeże warzywa i owoce, dzięki czemu mamy gwarancję, że przepis się uda. 
Warto stawiać na wysokiej jakości produkty, to one decydują  smaku potraw.