środa, 5 sierpnia 2015

Jak zrobić sushi? Krok po kroku.

Przygotowanie sushi wcale nie jest taką prostą sprawą. Nie chodzi tylko o to, że sposób przygotowania wymaga od nas postępowania według ścisłych zasad. Trzeba się również sporo natrudzić, żeby zdobyć wszystkie składniki. Na szczęście od poniedziałku w Lidlu trwa Kuchnia Azjatycka! Wszystkie składniki, które wykorzystałyśmy w poście możecie znaleźć w supermarketach sieci Lidl w całej Polsce. Łącznie z talerzami do sushi, pałeczkami, deską bambusową i nożem azjatyckim.
Czego potrzebujemy? 
- ryż do sushi (zwykły ryż absolutnie się nie nadaje)
- nori (prasowane algi)
- ocet ryżowy
- sos sojowy
- mata bambusowa
- bardzo ostry nóż bez ząbków
- cukier, sól
- wasabi (bardzo ostry chrzan)
- zawartość rolek, czyli to co zamierzamy w nich umieścić (ryba, ogórek, awokado, krewetka, krab, sałata, itp.)
Jak to zrobić?

1. RYŻ.
Odpowiednie przygotowanie ryżu jest podstawą. Źle przygotowany sprawi, że sushi będzie się rozklejać.
Na początek dobrze jest przygotować pół paczki ryżu. Gdy dojdziecie do wprawy będziecie mogli gotować cała paczkę za jednym razem.
Ryż płuczemy pod bieżącą wodą tak długo, aż będzie ona przejrzysta. Może to chwilę potrwać. Wody nalewamy tyle, aby jej poziom nieco przekraczał poziom ryżu. Łatwiej będzie Wam zrozumieć co mam na myśli, gdy spojrzycie na zdjęcie poniżej. Gotujemy na bardzo małym ogniu pod przykryciem ok. 12 minut. Woda musi całkowicie odparować. Ugotowany ryż wykładamy na płaskiej powierzchni do wystygnięcia. Następnie przekładamy do miski.

Ważne: Należy pamiętać o tym, aby co minutę dokładnie przemieszać ryż. Wtedy mamy pewność, że się nie przypali.

2. SOS DO RYŻU.
Przygotowujemy go z 3-4 łyżek octu ryżowego, 2 łyżek cukru, szczypty soli. Wszystko razem mieszamy i podgrzewamy na malutki ogniu do rozpuszczenia. Dodajemy do ryżu delikatnie mieszając.

3. SKŁADNIKI.
Sushi możemy robić w zasadzie z czym tylko chcemy. Właściwie mamy nieograniczoną ilość składników do wyboru. W swoim wykorzystałam świeżego łososia, ogórka, serek typu Philadelphia, sezam Jeżeli ktoś nie przepada za surową rybą może ją zastąpić wędzoną, należy jednak pamiętać o tym, że ryb słodkowodnych nie powinno się jeść na surowo (zwłaszcza węgorza!)
Jeśli chodzi o ogórka, wycinamy miąższ i kroimy go w cienkie paski (nie obieramy ze skorki!). Składniki osuszamy ręcznikiem papierowym. 


Ważne: zanim zaczniemy układać ryż musimy upewnić się, że się schłodził. Gorący sprawia, że algi nasiąkają i robią się gumowe.

4. ZAWIJANIE. Nori kładziemy na macie bambusowej, matową stroną do góry. Na nim układamy ryż -tak jak na zdjęciu, lepiej za mało niż za dużo. Ryż pokrywamy cienkim paskiem wasabi, trzeba uważać, żeby nie przesadzić z ilością.
Teraz moja ulubiona czynność: zawijanie. Szczerze mówiąc nie wiem  co mogłabym napisać żeby wam to ułatwić. Trzeba trochę poćwiczyć. Kawałki powinny być w miarę możliwości okrągłe, uważajcie żeby w trakcie zawijania składniki nie powypadały albo nie zmieniły swojego położenia. Rolujemy do samego końca przesuwając matę w górę.
5. KROJENIE.
Zrolowane sushi kroimy na kawałki. Przy tej czynności bardzo ważny jest nóż; musi być ostry i koniecznie bez ząbków. Nóż z ząbkami rwie wodorosty. Kawałki powinny być takiej wielkości, aby można było je zjeść na raz.
6. PODAWANIE.
Tradycyjne sushi je się palcami, ja polecam pałeczki, ale w żadnym wypadku nóż i widelec! Sushi podajemy z sosem sojowym, wasabi (jeżeli ktoś uzna, że nie jest wystarczająco ostre), imbirem (oczyszcza kubki smakowe). Do picia zielona herbata. Kawałki układamy najlepiej na drewnianej deseczce lub specjalnym talerzu do sushi.
Sushi uwielbiam ze względu na oryginalny smak. Poza tym, wbrew pozorom, jest bardzo sycące. Kilka kawałków wystarcza aby zaspokoić głód. Warto również zadbać o to aby stworzyć odpowiedni nastrój. Powodzenia i smacznego!