środa, 30 lipca 2014

O żywocie człowieka poczciwego i mewie, której dmucha się w tyłek.

Doczekałyśmy się nowej, dużej garderoby, w związku z czym ostatnie kilka dni spędziłam na porządkowaniu dwudziestu trzech lat swojego życia. Zachowuje pamiątki i rzeczy użyteczne, reszty pozbywam się z uśmiechem na twarzy. Porządki w moim wykonaniu trwają zdecydowanie za długo, pewnie dlatego, że zatrzymuję się przy każdym kartonie pełnym sentymentów. Wyciągam porcelanową mewę, której dmucha się w tyłek i cieszę się nienormalnienie bo pamiętam jak kupowałam ją za sześć złotych na pierwszej wycieczce klasowej do Międzyzdrojów. Obok różowa teczka z gumą a w niej wypracowania z gimnazjum na zajęcia z filozofii. Temat pracy `Co sprawia, że ludzie są nieszczęśliwi?`. Wtedy posiadałam nikłą wiedzę z działu Tomasz z Akwinu. Dziś już jej nie posiadam, ale wiem lepiej niż wtedy. Rozkminiałam to trochę i już wiem. Nic tak nie wyprowadza człowieka z równowagi jak świadomość, że zasługuje na coś więcej niż ma. Zaczynając od niesprawiedliwych nauczycieli, którzy stawiali słabe oceny ze złośliwości, poprzez wykańczającą pracę w beznadziejnych miejscach, w których trzeba było dawać z siebie wszystko za sześć złotych na godzinę, kończąc na związku z kimś, kto źle Cię traktuje ale z braku lepszych możliwości nie masz odwagi odejść. W każdej z tych sytuacji czujesz się skrzywdzony, należy Ci się coś więcej bo sam dajesz od siebie dużo więc myślisz, że również masz prawo oczekiwać. Nieszczęście przychodzi w momencie gdy zderzasz się z rzeczywistością. Dajesz dużo a odbierasz kopniaka w cztery litery. Przyjaciółka mojej cioci jest najlepszą kucharką na świecie choć pracuje w restauracji, której szefowa krzyczy na nią przy gościach, nazywa debilką i płaci głodową stawkę. Dlaczego nie odejdzie? Bo w jej mieście ciężko z pracą, sama wychowuje dziecko i nie posiada innych kwalifikacji. Potem znajomy. Dobry, poczciwy chłopak, związał się dawno temu z największą zołzą w województwie. Dlaczego nie odejdzie? Z przyzwyczajenia. Mówi się, że mamy to na co zasłużyliśmy, że sami decydujemy o swoim życiu, że kowal własnego losu.... Z doświadczenia wiem, że tak nie jest bo wiele sytuacji po prostu trzeba przeżyć, jak to się głupio mawia `zacisnąć zęby i przetrwać`. Na wyciąganie wniosków przyjdzie pora. I na lepsze czasy również. Ale swoje trzeba przeżyć. Niestety.

Pozdrawiam wszystkich, którzy tkwią w beznadziejnej sytuacji choć mają dobre serca.
Napisała: Pati
Zdjęcia: Marsi
Na zdjęciach: Pati.