Jeszcze sport czy już soft porno ?

Piękna wysportowana sylwetka, kobiece krągłości i smukła figura to zdecydowanie jedna z tych rzeczy, na które miło się patrzy. Warto się tym chwalić i pokazywać innym: zobacz ja dałam radę, Tobie też się uda! Jako trenerki i propagatorki zdrowego stylu życia jesteśmy ostatnie do rzucania kamieniem w stronę osób, które kochają swoje figury i nie wstydzą się tego pokazać. Myślę, że to właśnie dzięki takim ludziom fit trend stał się tak zauważalny w naszym kraju a co za tym idzie, jesteśmy dużo zdrowsi, szczęśliwsi i spełnieni. Sport kształtuje nie tylko formę ale też charakter bo uczy walczyć z własnym lenistwem. O tym, co jest jeszcze motywujące a co już bulwersujące nie możemy decydować bo to kwestia indywidualna, a w dobie dzisiejszego rozwoju social mediów, granica ta bardzo się przesunęła. Pamiętam jak w 2002 r. w telewizji TVN wyemitowano odcinek, w którym Frytka uprawia seks w wannie. Co prawda możemy tylko przypuszczać, że do tego doszło, w końcu szczegółów nie pokazano a wszystko przysłaniała piana. To jednak wystarczyło, aby cały kraj obiegł skandal, aby rodzice zabronili swoim dzieciom dalszego śledzenia przygód bohaterów tego reality show a Frytce do końca życia przypięto łatkę ladacznicy. W roku 2002 chodziłam do 4 klasy i jak dziś pamiętam, kiedy Pan Katecheta pouczał nas o tym, że to szatański program a jego oglądanie wiąże się z poważnym grzechem w przypadku dzieci. Ciekawa jestem co dziś powiedziałby ten sam Pan Katecheta na obowiązujące wśród dzieci trendy. Moja nastoletnia kuzynka, dzięki youtubowym i snapchatowym treściom, wie czym są korki analne i do czego służy wibrator a ostatnio uparła się na to, że chce iść na koncert pewnego rapera, który nawija: "ja mam Diory na sobie albo suki na sobie". Można odciąć dzieci od niedozwolonych treści, ale funkcjonując w grupie to normalne, że od modnych tematów nie da się uciec. Cioci pozostaje więc modlić się, aby jej córce nie przyszło do głowy pozostać jedną z tych suk.

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to bardzo gorący czas. To nie tylko czas na sportowe emocje ale również okres, kiedy z zapałem śledzimy losy kolejnych stadionowych miss, kupujemy w ilościach hurtowych chipsy i piwko oraz słuchamy zagrzewających do walki utworów. Jedną z najgłośniejszych tego typu twórczości jest utwór "Biało Czerwone" Sióstr Godlewskich, który zapisze się na kartach polskich skandali zaraz obok erotycznej kąpieli w wannie. Streszczając: dwie kobiety o pięknych figurach pomalowane w stylu body painting, kibicują Naszym z flagami i piłką na zielonej murawie. To taki łagodny opis sytuacji, po realny stan rzeczy odsyłam do twórczości.


O tym, że wulgarne, ordynarne i zakrawające o soft porno pisać nie będziemy bo powiedzieli to już wszyscy a my nie lubimy powtarzać po innych. Nasz punkt widzenia jest nieco inny. Czy rozumiemy pobudki sióstr, kierujące nimi przy wykonywaniu tego utworu? Rozumiemy. To piękne, zgrabne i z pewnością niegłupie dziewczyny ale dopuszczając się sukcesywnie drobnych a potem coraz większych skandali stajemy się więźniami swojego własnego wizerunku. Będą w samym środku takiego zamieszania czasem trudno jest połapać się w tym, co jest jeszcze kontrowersyjne a co już cholernie porąbane. Do tego dochodzi rozpoznawalność, atencja wszystkich mediów, może jakiś pieniądz i pranie mózgu gotowe. Stajesz się uzależniony od ciągłego przesuwania granicy bo wydaje Ci się, że w przeciwnym wypadku świat o Tobie zapomni. Czy rozumiemy, co kierowało telewizją, chcącą wspierać tego typu projekt? Rozumiemy. Bo kontrowersja w telewizji jest dla stacji najlepszą formą reklamy a większa ilość widzów to większa kasa. Czy rozumiemy, co kieruje mediami, portalami i gazetami, chcącymi o tym pisać? To samo. Karmienie trolla przekłada się na klikalność a to znów na kasę. Ludzie szukają skomplikowanych sposobów na zarobienie pieniędzy a patent jest zawsze ten sam: znajdź człowieka, który dla sławy i pieniędzy zrobi wszystko a sukces murowany. Stąd taka popularność programów typu Warsaw Shore, Ex na Plaży czy pato streamerów, którzy dla lajków rozbijają sobie butelki na głowie i do nieprzytomności upijają się przed kamerkami. A czy rozumiecie nas, piszące na ten temat posta? Pewnie nie, ale już Wam wyjaśniamy. Może niewiele osób wie, ale jedna z wymienionych piosenkarek ma pięknego synka, którego z pewnością kocha najbardziej na świecie. Jako najlepsza mama dla swojego dziecka z pewnością przeciwna jest szerzeniu patologii wśród dzieci i skazywaniu ich na przykrości, wynikające z głupoty rodziców. Życie wśród rówieśników w wieku szkolnym jest bardzo brutalne i nie zostawia jeńców. Jako osoby jakoś tam rozpoznawalne, jako kobiety i przyszłe matki nie godzimy się na to, aby wychowawcy wpajali swoim pociechom takie wartości. Nie godzimy się na przedstawianie godła, barw narodowych a przede wszystkim wizerunku kobiety w takim świetle. Nie naszą rolą jest wychowywanie cudzych dzieci ale jeśli możemy zaznaczyć, że coś jest według nas nieetyczne, to korzystamy z tej możliwości. Rodzice, uczcie dzieci szacunku do zwierząt, osób starszych i wartości narodowych i bądźcie dla nich przykładem. To nie jest kwestia tego, że żyjemy w XXI wieku  bo ludzi od zawsze kręciły skandale. Z pewnością jednak sposób rozpowszechniania informacji drastycznie uległ zmianie i nigdy wcześniej nie mieliśmy do czynienia  z taką dostępnością do Internetu, będącego absolutna rewolucją w kwestii przekazu informacji. O ile jakaś postawa niepożądana społecznie występuje gdzieś tam w kręgu regionalnym to nie mamy z tym problemu- niech każdy robi na swoim podwórku co chce. Ale budowanie ogólnokrajowej rozpoznawalności na tego typu wyczynach przestaje być śmiesznym dziwadełkiem internetowym a zaczyna być tematem dyskusyjnym i jedyne co możemy zrobić, to wyrazić naszą dezaprobatę. Z jednej strony skandale budują szum medialny i my w tym momencie również go podgrzewamy ale z drugiej strony podkreślenie tego, że tego typu wizerunek jest skręcaniem w bardzo negatywną stronę może pomóc nakierować duże grupy osób, gotowe wejść na podobną drogę w celu wybicia się ponad przeciętność. I nie zgadzamy się, że wyrażanie niechęci do danej osoby publicznej tylko podgrzewa jej popularność, bo skromne doświadczenie showbiznesowe pokazało nam, że otwarta niechęć społeczna była w stanie powstrzymać popularność niejednej gwiazdy.

Ps. Ostatnio czytałyśmy bardzo ciekawe badania, w których ankietowano młodzież wczesnoszkolną. Dzieciaki, na pytanie: kim wolałbyś zostać, przedsiębiorcą czy stylistą Kim Kardashian, tłumnie zaznaczały to drugie. Bez wątpienia więc mamy do czynienia z nowym zjawiskiem, w którym popularność i zainteresowanie jest cenniejsze niż inne wartości. Przynajmniej nie powiedzą o Tobie, że jesteś nikim.

3 komentarze:

  1. Nie mogę na ten klip po prostu patrzeć, figurę mają ale nic poza tym. Dla sławy i kariery zrobią wszystko. Szkoda że sieją tylko swoim wizeruniem zniesmaczenie. Nawet nie są porządnie pomalowane. Talentu też moim zdaniem brak. Katastrofa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Czego to ludzie dziś nie zrobią żeby się sprzedać, masakra jakaś... . Niestety coraz więcej osób to robi i w ten sposób soft porno przybiera na sile.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziewczyny, bardzo dobrze, że poruszacie takie sprawy ! Przede wszystkim jako kobiety ! W głowie mi się to nie mieści, jak można się tak upadlać. Nigdzie nie dojdziemy jako kobiety, nic nie zmienimy jeśli coś takiego będzie powstawać. Ja juz zgłosiłam teledysk na Youtube, was również zachęcam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 siostry bukowskie. , Blogger